Post
autor: Bella » 13 maja 2005, 08:47
A wiecie skąd pochodzi pechowy 13 piątek.
Dan Brown"Kod Leonarda da Vinci":
rozdz. 37
Cyt.:"Nikt nie wie, czy rycerze dopuścili się szantażu na Rzymie, czy też Kościół po prostu
podjął próbę kupienia ich milczenia, ale papież Innocenty II wydał bezprecedensową bullę,
która dawała im całkowitą niezależność, stwierdzała, że stanowią „prawo sami dla siebie” –
są niezależną od nikogo armią, niepodlegającą ani królom, ani prałatom, żadnej władzy
kościelnej, papieskiej ani świeckiej.
Mając teraz carte blanche z Rzymu, templariusze zaczęli się rozprzestrzeniać w
zadziwiającym tempie, zarówno jeśli chodzi o liczbę braci zakonnych, jak i ich siłę
polityczną, przejmując i wykupując ogromne latyfundia w wielu krajach. Zaczęli pożyczać
pieniądze podupadłym rodom królewskim, żądając rzecz jasna, procentów – w ten sposób
założyli nowoczesny system bankowy i dalej rozszerzali swoje wpływy.
Około roku tysiąc trzechsetnego dzięki wspomnianej bulli Innocentego II templariusze
zgromadzili w swoich rękach taką władzę, że papież Klemens V postanowił coś z tym zrobić.
W porozumieniu z królem Francji Filipem IV Pięknym papież nakreślił przemyślny plan
operacji, która miała doprowadzić do zniszczenia templariuszy i przejęcia ich skarbu, a tym
samym zawładnięcia tajemnicami zakonu. Podczas manewru wojskowego, którego nie
powstydziłaby się CIA, papież Klemens V wydał tajne rozkazy, na których pieczęć miano
złamać jednocześnie w całej Europie w piątek, trzynastego października tysiąc trzysta
siódmego roku.
Rankiem w wyznaczonym dniu dokumenty rozpieczętowano i odczytano ich przerażającą
treść. W liście papież Klemens oznajmiał, że miał widzenie – nawiedził go sam Bóg i
ostrzegł, że templariusze to heretycy winni oddawania czci diabłu, homoseksualizmu,
świętokradztwa wobec Krzyża, sodomii i innych grzesznych czynów. Bóg poprosił papieża
Klemensa, by ten oczyścił ziemię z szumowin i pojmał templariuszy, a potem torturował ich
tak długo, aż wyznają wszystkie winy wobec Chrystusa. Makiaweliczna operacja papieża
Klemensa udała się doskonale. Wszystko zagrało jak w zegarku. Tego dnia pojmano rzesze
templariuszy, torturowano ich bezlitośnie, a potem palono na stosach jako heretyków. Echa tej
tragedii obecne są do dziś w naszej kulturze, a piątek trzynastego jest uznawany za dzień
przynoszący pecha."