Jak dużą rolę w Waszym życiu odgrywa (Wasza) uroda?

Higena, Uroda, Moda i Trendy

Moderator: Zespół I

she
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1021
Rejestracja: 26 sty 2005, 00:49

Post autor: she » 09 maja 2005, 22:57

Bellissima, tu tez sie z Tobą zgodzę:( zawsze znajdzie sie ta piekniejsza.Mysle,ze kazda z nas czuje takie "zagrożenie". Coż jednak,skoro tak świat skonstruowany?:(:(:(
Poruszyłam ten temat,bo własnie chciałam wiedziec,czy Wy dziewczyny macie podobne odczucia do moich.Moze głupio to zabrzmi,ale pociesza mnie fakt,ze nie jestem sama w tych odczuciach,w tym poczuciu bycia niekiedy gorszą.
Pozdrawiam Was.
she

Gosc3
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 905
Rejestracja: 03 lut 2005, 15:06

Post autor: Gosc3 » 10 maja 2005, 07:37

Któregoś dnia w Trójce była audycja nt. piękna kobiecego, zabiegów kosmetycznych itp.
Jeden ze słuchaczy skwitował ten cały korowód z - aerobikiem, masażami,depilacją, maseczkami -jednym zdaniem.

Że kobiety upiększają się nie dla mężczyzn tylko dla innych kobiet. Bo mężczyźni są za mało spostrzegawczy by zauważyć pewne zmiany u kobiety.
I tak sobie myślę, że w pewnym stopniu miał rację.
Przecież to nasze czujne oko wyłapie co trzeba- piękniejsze i bardziej błyszczące włosy, promienna cera itp itd.
Oczywiście nie twierdzę, że każdy mężczyzna jest ślepy -no ale nasze oko -ma chyba rentgen :wink:

Awatar użytkownika
MonisiaPP
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1200
Rejestracja: 17 sty 2005, 18:41
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: MonisiaPP » 10 maja 2005, 08:30

Bellissima, to o czym piszesz to kwestia poznania! Dla obcego faceta wydajesz sie nijaka, natomiast dla swojego mezczyzny ta najpiekniejsza! To tylko dlatego, ze Twoj facet kocha nie tylko wyglad zewnetrzny, ale poczucie humoru sposob mowienia i ogolnie pojety charakter, dla niego jestes najpiekniejsza poprzez caloksztalt! A "obcy" facet postrzega "jedynie" Twoja aparycje!

Gosc4
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1607
Rejestracja: 12 sty 2005, 16:05

Post autor: Gosc4 » 11 maja 2005, 10:27

:roll:

Awatar użytkownika
MonisiaPP
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1200
Rejestracja: 17 sty 2005, 18:41
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: MonisiaPP » 11 maja 2005, 11:25

Sugar pisze: a cóż, jestem ładna, ale nie powalająca ;) Czas się z tym pogodzić :twisted:
I naprawdę zazdroszczę kobietom, nawet tym brzydkim, które akceptują siebie w 100%. Wolałabym być taka brzydka ale pogodzona z sobą.
a ja nie!! Wydaje mi sie ze to pogodzenie jest albo chwilowe albo zludne, lub tez wynikajace z jakiegos ograniczenia czy zamkniecia! Rowniez nie jestem powalajaca! Jestem ladna i zwracam na siebie uwage! Wiele osob zarzuca mi ze jestem rowniez niedostepna! Ide ulica i mam pioronujacy wzrok! Na pewno nie zachecajacy! Nie zdarza mi sie, zeby obcy facet w knajpie poprzez kelnera postawil mi drinka, albo zeby podlecial na ulicy i dal mi kwiaty! Zdarza Wam sie tak?? Mam znajome ktorym sie zdarza! :D

ask
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 338
Rejestracja: 16 mar 2005, 09:04

Post autor: ask » 11 maja 2005, 12:28

Moim kolezankom sie zdarza, ale ja mam chyba tez ten "piorunujacy" wzrok, bo choc jestem mniej wiecej rownie atrakcyjna to jednak panowie sie mnie boja. a przynajmniej ci, ktorych poznalam mowili o tym, ze w zasadzie to chcieli sie dosiasc, drinka postawic, czy umowic ale sprawialam wrazenie niedostepnej. wywnioskowalam z tego ze czasami otwartosc i usmiech wiecej zdzialaja niz uroda.

Gość

Post autor: Gość » 11 maja 2005, 12:42

To, co napisała Monisia mi się czasami zdarza i wcale nie jestem usmiechnięta od ucha do ucha, a wręcz przeciwnie np; jakiś miesiąc temu siedzielismy sobie w knajpce, a właściciel podszedł i pow,że dla tej pani za piękne oczy będzie dodatkowy drink gratisowo. Na wesołych miasteczkach też jakoś dostawałam dodatkowe bileciki. Kiedyś nowy kolega z pracy przyszedł odwalony i oświadczył mi się, stwierdził,że jestem jego ideałem kobiety itp, a przecież praktycznie mnie nie znał, pracował jakieś 2 miesiące, ja oczywiście tego serio nie wzięłam. Ja w takich sytuacjach zawsze jestem bardzo zdziwiona, bo ja nie uważam się za jakąś piękność, i to co inni mi mówią,że ładna itp; zupełnie do mnie nie dociera tak jakby mówili o kimś innym... To jest dziwne, bo moje koleżanki starają się , aby na nie zwracano uwagę tzn.-prostują się, walą najlepsze uśmiechy itp, a ja nie robię zupełnie nic, bo mi na tym nie zależy-jestem po prostu sobą :wink:

Awatar użytkownika
Pati
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1262
Rejestracja: 13 sty 2005, 08:53
Lokalizacja: Poznan

Post autor: Pati » 11 maja 2005, 12:56

bo męzczyzni w sumie boja sie pieknych kobiet! Moze pieknych i niedostepnych! Popatrza sobie i to w-ko, wiec po co ta zazdrosc dziewczyny! Ja tez lubie sobie popatrzec na piekne kobiety i wcale im nie zazdroszcze! Choc moge sobie wyobrazic, ze to nieprzyjemne uczucie jak stoisz obok, a twoj ukochany za innymi wzrokiem biega!!! - to szlag by mnie trafil!!! - jak mozna sie ogladac za druga w towarzystwie tej pierwszej!!!??? Jesli nie jestesmy razem - niech patrzy do woli!!!
Ale naprawde zauwazylam, ze jak jest ze mna to "boi" sie za inna ogladac hehehe Taka ze mnie hetera!!! :twisted: A moze po prostu taki anioł z niego heheh :twisted:

Gość

Post autor: Gość » 11 maja 2005, 13:06

a ja swojemu Misiowi sama pokazuję ładne dziewczyny i mówię , co u danej mi się podoba i nie jestem zazdrosna, gazetki w typu playboja też razem oglądamy, zresztą jego mogłaby powalić z nóg tylko jakaś południowa piękność, o blondynki mogę byc spokojna nawet nie zwraca na nie uwagi...
a z tą niedostępnością to macie racje mi często ludzie mówią,że sprawiam wrażenie niedostepnej i zarozumiałej panny, dopiero jak mnie blizej poznaja to widzą,że taka nie jestem...
mój często mi mówi,że za mało się usmiecham, i że jak czasami kogos zmierzę wzrokiem to tak jakbym chciała zabić-hihi:lol: :lol:

Awatar użytkownika
MonisiaPP
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1200
Rejestracja: 17 sty 2005, 18:41
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: MonisiaPP » 11 maja 2005, 13:27

Przez pierwsze 2 lata tez ogladalismy sie razem za pannami i przegladalismy playboy'a! Teraz jest inaczej, chyba mam potrzebe czuc sie pewnie! :) To ze sie oglada za inna odbieram jako brak szacunku! Jak idzie z kolegami niech patrzy i tak wiem ze jestem niezastapiona ale jak jest ze mna to chodzi o szacunek! Poza tym on nienawidzi jak sie kolesie za mna ogladaja, a sam patrzy na "cudze" dziewczyny! Dziwni ci kolesie! :shock:
Moze nie potrafie go utemperowac tak jak Pati mowi, bo jest duzo starszy i poznalismy sie dawno, kiedy jeszcze jako mega siksa nie umialam sobie go podporzadkowac! :lol: :lol:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Damskie sprawy”