Tesciowa i TY ????

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
blondi 222
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 962
Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
Lokalizacja: slask

Post autor: blondi 222 » 16 sie 2006, 10:52

lena...o cholera... widze , ze masz tez taka kochana" mamusie" w perspektywie i to dwa bloki dalej.. :-))
niestety ciezko jest takiej "mamusi" nie urazic bo ona spryciara wszystko potrafi zinterpretowac na swoja nie kozysc..co kolwiek nie powiesz...pamietaj wszystko co powiesz moze byc uzyte przeciwko Tobie :X-/: jak na przesluchaniu... :-))

a o kotka sie nie martw...moze dzieki temu nie bedzie tak czesto przylazila na kontrole :lover: ...i dobry pomysl mi podrzucilas musze tez sobie sprawc taka " bestie".. :ohno:

Awatar użytkownika
lena83
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 457
Rejestracja: 08 wrz 2005, 14:07

Post autor: lena83 » 16 sie 2006, 10:56

no to mnie pocieszylas, dziekuje :lol: czyli do konca zycia bede na TAK :D a jak sie czegos pozbedziemy to powiemy ze sie zepsulo :twisted:
21/12/2005 Skupin <okrÂągÂłe, 325cc pod miĂŞsieĂą>

Awatar użytkownika
ilona_ol
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 706
Rejestracja: 26 maja 2006, 17:25
Kontakt:

Post autor: ilona_ol » 16 sie 2006, 11:15

Dzięki blondi :) mamusie mam żeczywiscie kochana i mam nadzieje że wasze mamy tez są takie kochane i rekompensuja wam brak fajnej matki waszych ukochanych. Buźka :!:

Awatar użytkownika
lena83
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 457
Rejestracja: 08 wrz 2005, 14:07

Post autor: lena83 » 16 sie 2006, 11:47

oj tak moja mama to jest swietna, po prostu lepszej bym sobie wymarzyc nie mogla, o misku mowi zawsze, ze to jej synek, ja jestem jedynaczka :D jak jego mama nie dala mu kiedys na ten szampon to moja mu kupila, zawsze robi mu prezenty na kazde swieta urodziny itp, jego mama mi nic nie daje, kiedys tak, ostatnio od jakichs 2 lat przestala, nie wiem czy cos jej zrobilam czy kasy zaluje na jakas pierdulke :lol: nie to zebym byla materialistka i prezentow potrzebowala, ale jakos tak nagle przestala mi dawac i nie wiem co sie stalo. z mama obgadujemy naszych facetow, marzymy sobie o przyszlosci i wyjatkowo dobrze sie rozumiemy, mimo ze ja mam 22 lata a ona kolo 60 ( miala nigdy nie zajsc w ciaze, problemy zdrowotne, ale jednak jestem) kocham moja mamusie ponad wszystko. od dawna sie nie klocilysmy, ostatni raz w czasie malej awanturki nie pamietam juz o co powiedziala mi " dlaczego taka jestes przeciez wiesz, ze ja dla ciebie zyje, nie mam nikogo innego, tobie oddalabym wszystko" poplakala sie wtedy i wyszla do innego pokoju. do dzisja jak o tym mysle to mnie z zalu serce kluje, ze moglam jej czyms sprawic taka przykrosc, ale od tamtej pory sie nigdy juz nie poklocilysmy, wiem, ze na prawde ma tlyko mnie , bo ojciec to jestbardzo dziwnym i trudnym czlowiekiem, nie wiem czy ja moglabym powiedziec ,ze go kocham, chyba nie, kiedys jak mialam depresje i psycholog powiedzial, ze to moze byc tez z jego winy, to zdobylsie raz w zyciu na minimum milosci i powiedzial mi " wiesz przeciez, ze ja cie jakos na swoj sposob kocham" boze jak tak mozna do dziecka w ciezkiej sytuacji, mama to myslalam ,ze go wzrokiem zabije za to "jakos na swoj sposob" :evil: a jak bylam mala i spotkalismy jego kolege to nie potrafil mu powiedziec ile ja mam lat :lol:
21/12/2005 Skupin <okrÂągÂłe, 325cc pod miĂŞsieĂą>

Awatar użytkownika
blondi 222
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 962
Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
Lokalizacja: slask

Post autor: blondi 222 » 16 sie 2006, 11:59

lena..rodzice mojego meza tez czasem maja z tm problem..tzn. zastanawiaja sie kiedy sie urodzil :hep: :gg2:

a co domnie ..to jakos nie mam chyba szczescia w tych sprawach :scuse:
z moja mama tez nie mam dobrych stosunkow..tzn. sa poprawne ale ..bardzo chlodne z mojej strony..nie potrafie z tym nic zrobic..za dlugo na to pracowala.. :( ..czasem chciala bym ocieplic nasze stosunki..probuje ...ale nic mi z tego nie wychodzi a potem jest jeszcze gorzej.. :snif: ...wiec postanowilam to zostawic..jest jak jest..

za to moja babcie kocham najbardziej na swiecie..to swiety czlowiek.. bbuja ...nie znam nikogo madrzejszego od niej..wszystko co robi jest pokierowane jej sercem , ale i tez duza madroscia w tym wszystm.. PDT_Love_06

Awatar użytkownika
agulek100
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 300
Rejestracja: 31 paź 2005, 17:44

Post autor: agulek100 » 16 sie 2006, 12:14

Mam kochanych rodziców i wiem, ze zawsze mogę na nich liczyć, natomiast rodzice mojego Miśka, hmmm, nigdy do nich nie powiem mamo, tato, za dużo krzywdy nam zrobili. To, co się działo przez 6 lat naszego związku, starczyłoby na treść niejednej książki - było prawie wszystko - a jakie intrygi :roll: Tylko nie wiedzieli, ze ja jestem twardym zawodnikiem i do tego niezłym szpiegiem :lol: . Niestety oboje zszargaliśmy sobie trochę nerwów przez to.Nie chwalę dnia przed zachodem, ale wszystkie niecne intrygi udało nam się odkryć. Nie wiem, co im nie pasuje :roll: Czasem jest dobrze, a czasem na maxa źle. Najlepszy jest chyba duży dystans, w ogóle do niego ostatnio nie chodzę, przynajmniej się nie mają do czego przyczepić.A najbardziej mnie bolą nie krzywdy i słowa kierowane do mnie, tylko sposób w jaki traktują swojego, ukochanego kiedyś, syna. I wiem, ze jego też to boli, bardzo :cry: A tego im nie wybaczę :evil: A na koniec powiem Wam, że nigdy nie bawiły mnie dowcipy o teściowych, uważałam, że teściowa też człowiek. Zwracam honor twórcom dowcipów :lol:
7 marzec 2006 - new beautiful nosek :)- dr Piotr Skupin

Awatar użytkownika
blondi 222
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 962
Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
Lokalizacja: slask

Post autor: blondi 222 » 16 sie 2006, 12:32

wiecie co ..przestalam sie z nia kontaktowac...ona tez..w ostatnia niedzele i sobote zero tel. wizyt..nic :twisted:
i wiecie co ...dzwoni do mnie wczoraj...i mowi...no ..ale ty sie zmienilas, widze, taka sie zrobilas..wszytko to kpiacym tonem..nawet nie zadzwonicie..mowi..matka moze tu umrzec w domu..i nikt nawet nie zadzwoni...ble ble ble.. :roll:
nie wiem co mowic w takich momentach...najchetniej poczestowala bym ja prawda..ale jak zwykle zmyslalam cos ... :wink:

Awatar użytkownika
kabar
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 351
Rejestracja: 07 lut 2006, 14:55

Post autor: kabar » 16 sie 2006, 12:55

Blondi a ja bym rzucila sluchawka hehe
niech sie baba nauczy ,i tak do skutku zawsze jakby dzwonila z zalem takbym robila :)

powodzenia!

Awatar użytkownika
maxi
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1496
Rejestracja: 14 lut 2006, 17:53

Post autor: maxi » 16 sie 2006, 12:55

Blondi,nie wiedzialam,ze Odenplan to wypasiona okolica,wydawala mi sie zwykla.Mieszkalam na Vastmanagattan w poblizu kosciola,przy stacji metra.Ale to bylo z 10 lat temu,moze wtedy to bylo jeszcze zwyczajne miejsce.Co do tesciowej to naprawde nie wiem.Powiem Ci tak,ze moja wlasna matke kocham bo jest moja matka i to jest silniejsze ode mnie ale jej nie lubie.Zawsze,kiedy cos jest nie tak moze na mnie liczyc i na moja pomoc.Ale na co dzien nie kontaktujemy sie,nie uzeram sie z nia,z jej wszystko-wiem-najlepiej itp.Kiedys jej powiedzialam,ze bede robic to co jest dla mnie najlepsze i jedna z takich rzeczy jest separacja z nia.Teraz moja bratowa,ktora myslala,ze przesadzam, tez pragnie separacji ze swoja tesciowa.Okazalo sie,ze moja matka jest podla tesciowa i niestety mieszka b.blisko mojego brata.O tym jak rozwydrzyla blizniaki mojego brata chyba nie musze pisac,byly takie fajne a teraz tragedia.Moj brat i bratowa rowazaja sprzedanie mieszkania i przeprowadzke.

Awatar użytkownika
ilona_ol
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 706
Rejestracja: 26 maja 2006, 17:25
Kontakt:

Post autor: ilona_ol » 16 sie 2006, 12:58

Opowiem wam pewna historie która mi sie przypomniała.Moja tesciowa mieszka sama z psem i jako osoba samotna całkiem na punkcie tego psa zwariowała. Otóż przyszliśmy kiedyś do niej w jakieś tam swięto siedzę sobie na kanapie i przyszedł jej pies i położył mi głowę na kolanie, a ta do mnie czy nie przesiadłabym się na taboret bo to pieska miejsce i pewnie chce sie położyć :shock: , a dodam ze pies to owczarek szkocki (colie)i jak sie wywala na łózko to całe zajmuje. Takie historie kiedys mnie przerażały teraz powodują tylko usmiech z politowaniem.
Oczywiscie nie chodzimy już do niej bo po co sie denerwować.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”