teraz po tej aferze , napewno bedzie spokoj i nic sie nie stanie...
ja teraz mieszkam w szwecji..i w zwiazku z tym czesto poruszam sie metrem...i kiedys wsiadam do wagonu , patrze a tu siedzi arab i czyta ta swoja biblie ...czy cos tam...caly sie kiwie ..mamrocze pod nosem, ale wsiadam....niech sie dzieje co chce...ale cala droge sobie wyobrazalam , ze zachwile wstanie i nas wszystkich wysadzi w powietrze w imie czegos tam...bardzo sie balam :? pierwszy raz wtedy pomyslalam , ze terroryzm to nie jest cos w telewizji, ze to moze byc obok mnie ..moich najblizszych...straszne ..lepiej o tym nie myslec







