gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość
Moderator: Zespół I
-
mara
- Specjalista Beauty

- Posty: 4384
- Rejestracja: 16 lut 2005, 19:19
- Lokalizacja: sin city
-
Kontakt:
Post
autor: mara » 10 sie 2006, 18:46
zainspirowana nowym tematem przewijajacym sie w plotkach, ktory nie ukrywam mnie zbulwersowal i podniosl mi cisnienie, pytam was czy wg was aktorka porno to prostytutka czy poprostu aktorka, ktora gra w filmach porno. czy jezeli gra w filmach, w ktorych jest pokazana jak uprawia sex to oznacza, ze puszcza sie za pieniadze? czy my ogladajac takie filmy placimy prostytutkom? czy aktorka porno moze byc poprostui aktorka, ktora gra na ekranie to co ludzie chca ogladac tak jak kaskader wykonujacy swoja prace? czy sex w filmach porno jest takim samym prawdziwym sexem jaki sie dostaje u prostytutki czy w lozku z zona czy jest to poprostu praca trwajaca wiele godzin wiazaca sie z gimnastykowaniem, pudrowaniem i ratowaniem sytuacji srodkami farmakologicznymi?
zapraszam do dyskusji. tylko sobie oczu nie wydrapcie, ja postoje z boku narazie

Próżność to mój ulubiony grzech...
-
viki
- Przyjaciel Beauty

- Posty: 2280
- Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
- Lokalizacja: Warszawa
Post
autor: viki » 10 sie 2006, 18:53
to ja pierwsz na rzeź. Dla mnie aktorka to aktorka. Kwestią gustu i umiejetnosci jest rola. jdna gra w teatrze, inna w ilmach porno. Wszystko jest jasne. bierze za to pieniądze. nie uważam aby kupowanie filmów porno było płaceniem prostytutce. Patrząc na naszą kinematografie i niekóre tytuły z branży porno to w kwestii makijażu, fryzur i scenografii mamy wiele do nauczenia się.
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....
-
blondi 222
- Miłośniczka Beauty

- Posty: 962
- Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
- Lokalizacja: slask
Post
autor: blondi 222 » 10 sie 2006, 18:59
ale temat...ja chyba jednak mam wiecej szacunku dla prostytutki niz dla aktorki porno...z tego chodzby powodu , ze o ile moge sobie wyobrazic taka sytuacje ..typu seks za kase ...to jakos nie przechodzi mi przez mysl ..zeby sprzedawac swoj wizerunek w takiej sytuacji tzn. uprawianie seksu z kims ...i bylo by to ogolno dostepne dla wszystkich za 19.99 zL
dla mnie to dno ...nie zadne aktorstwo ...nie mylmy tych dwoch pojec ...
tragedia

a co do ostatniego pytania ..dla mnie aktorka porno to chyba cos gorszego niz prostytutka ...

-
Madzilka1
- TOP Beauty

- Posty: 1625
- Rejestracja: 23 cze 2005, 10:11
- Lokalizacja: Warszawa
Post
autor: Madzilka1 » 10 sie 2006, 19:00
Dla mnie to temat naturalny, ale trudno mi jednoznacznie odpowiedziec na twoje pytanie mara.
Jedynie co mnie ciekawi to czemu poruszylas jedynie temat aktorek a nie aktorów. Przeciez już jasne jest ze oprócz prostytutek sporo jest także Panów do towarzystwa którzy sprzedają swoje wdzięki. Był o tym nawet jakis artykuł w jednym z kobiecych czasopism. Gdzie przedstawiono postać chłopaka który uprawia sex za pieniadze z kobietami. Także kontrowersyjny temat :P
Jednak jak mam odpowiedziec na twoje pytanie to nie uważam za prostytutki takie aktorki jak Silvia Saint, Asia Carrera itp. Poniewaz one robią to co robią, ale wykreowały swój wizerunek w mediach, stały się symbolami sexu itp.
Natomiast w biznesie porno nagrywana jest masa filmów z zupełnie przypadkowymi osobami, w tym zapewne prostytutkami, którym poprostu ktoś więcej zapłacił i zaproponował udział w filmie, a że dla nich to pieniądze i nic dziwnego to się godzą.
Więc trochę inaczej postrzegam "gwiazdy" porno niż jakies tam panienki z filmu który można sciągnąc z sieci.
Aczkowliek myślę ze i jedne i drugie mają problemy w ułożeniu swojego zycia osobistego i chyba nie jest to dobre rożwiązanie.
-
nadinn
- Aktywna Beauty

- Posty: 317
- Rejestracja: 14 maja 2006, 14:00
- Lokalizacja: Hamburg
-
Kontakt:
Post
autor: nadinn » 10 sie 2006, 19:06
Tak Mara wsadziłaś chyba kij w mrowisko
ale myślę, że to dobrze, bo trudne i niejednoznaczne tematy są najciekawsze
-
karen'o
- Miłośniczka Beauty

- Posty: 920
- Rejestracja: 19 sty 2006, 10:47
Post
autor: karen'o » 10 sie 2006, 19:20
dla mnie aktorka porno nie równa sie prostytutka. jednak obie profesje są według mnie niezbyt wdzięczne i związane z nimi kwestie czesto baaardzo nieprzyjemne i ponure. myśle że w zawód aktorki porno wpisane jest niestety postrzeganie takiej kobiety jako sprzedajnej k**** i wielu ludzi (głównie pewnie facetów) patrzy na nie, nie jak na istoty ludzkie a jak na bezwolne sex-obiekty, ktore nie zasługują na szacunek i normalne traktowanie. trzeba mieć pewnie sporo sily żeby się w takiej roli odnależć jakoś....
-
joann@
- Rozmowna Beauty

- Posty: 455
- Rejestracja: 28 lut 2006, 13:58
- Lokalizacja: not important
Post
autor: joann@ » 10 sie 2006, 19:23
Madzilka1 pisze:Jednak jak mam odpowiedziec na twoje pytanie to nie uważam za prostytutki takie aktorki jak Silvia Saint, Asia Carrera itp. Poniewaz one robią to co robią, ale wykreowały swój wizerunek w mediach, stały się symbolami sexu itp.
to chyba nie widziałas ich w akcji z tymi lejącymi się spermami po twarzy i sterczącymi kutaskami....hihih
-
Madzilka1
- TOP Beauty

- Posty: 1625
- Rejestracja: 23 cze 2005, 10:11
- Lokalizacja: Warszawa
Post
autor: Madzilka1 » 10 sie 2006, 19:29
joann@ pisze:Jednak jak mam odpowiedziec na twoje pytanie to nie uważam za prostytutki takie aktorki jak Silvia Saint, Asia Carrera itp. Poniewaz one robią to co robią, ale wykreowały swój wizerunek w mediach, stały się symbolami sexu itp.
to chyba nie widziałas ich w akcji z tymi lejącymi się spermami po twarzy i sterczącymi kutaskami....hihih
Widziałam, ale to ich wybór, kiedyś nawet czytałam wywiad z jakąs taka aktorką......gdzie oświdczyła, ze od zawsze chciała być własnie aktorką porno. I jej marzenia się spełniły.
Jednak jak pisałam mam gorsze zdanie i nie rozumiem, dzewczyn (pewnie w tym prawdziwych prostytutek) które za jakąkolwiek kase godza się jednorazowo zagrac w najbardziej obrzydliwym filmie z kimś zupełnie przypadkowym, gdzie często ryzykują swoje zdrowie.
Nie uważam że jakakolwiek praca w filmie porno jest dobra i powinna służyć za przykład. Ale jesli miałam odpowiedziec na pytanie mary to odpowiedziałam tak jak mi się wydawało na daną chwilę.
nadinn pisze:Tak Mara wsadziłaś chyba kij w mrowisko
ale myślę, że to dobrze, bo trudne i niejednoznaczne tematy są najciekawsze
Juz widac że kij "zadziałał" każdy ma inne zdanie na temat i jak widac zdania są mocno sprzeczne :P
-
maxi
- Specjalista Beauty

- Posty: 1496
- Rejestracja: 14 lut 2006, 17:53
Post
autor: maxi » 10 sie 2006, 19:38
No pewnie Madzilko,ze jest duzo produkcji nie majacych nic wspolnego z filmem.Ale my tu nie dyskutujemy o borciuchach ale o aktorkach.Ja mysle,ze aktorka porno to nie prostytutka.Mowimy o aktorkach,ktore graja w filmach z budzetem produkcji wiekszym niz nasze rodzime hity kinowe.Na HBO lecial ostatnio fajny dokument o tej branzy.Moja kolezanka jest prostytutka jakby powiedzialy niektore z was.A dla mnie jest cudownym czlowiekiem i najlepsza na swiecie corka,ktora wolala zostac pania do towarzystwa niz pozwolic ojcu zostac kaleka.Czlowiek,o ktorym 3 lata temu lekarze powiedzieli,ze jezeli przezyje bedzie roslina lub w najlepszym razie bedzie sparalizowany od szyji w dol, teraz moze chodzic.I dla mnie to nie ona jest k***a ale panstwo,ktore pozwolilo zeby czlowiek,ktory cale zycie placil ZUS i podatki zostal pozbawiony pomocy bo prof. z kliniki zazadal 50.000 za operacje.I nie wiem jak mozna nazywac ja dziwka czy k***a.Mieszkam blisko 2 dyskotek i to co widze wracajac do domu to jest prawdziwe kurewstwo.Gowniary,ktore pieprza sie w bramie bo koles im postawil drinka.Ale oczywiscie to jest w porzadku bo nie robia tego za pieniadze.Nie wiele osob tak szanuje jak te dziewczyne.Powiedzialam jej,ze chcialabym miec takie dziecko jak ona.A ona mowi,ze jej rodzice byli dla niej cale zycie tacy dobrzy,tak ja kochali,ze zrobi dla nich wszystko.Zauwazcie,ze na forum sa dziewczyny,ktore nie sa najbiedniejsze lub nie pochodza z biednych rodzin.Operacje plastyczne nie sa najtansze a nawet jesli ktoras wziela kredyt to musiala miec zdolnosc kredytowa,zeby go dostac.Czy my wogole mamy prawo krytykowac kogos za to jak zarabia pieniadze.Sorry troche nie na temat ale mnie ponioslo.Zycie nie jest takie proste jak moherkom sie wydaje i zycze im, zeby nigdy nie musialy podejmowac trudnych decyzji.
-
Madzilka1
- TOP Beauty

- Posty: 1625
- Rejestracja: 23 cze 2005, 10:11
- Lokalizacja: Warszawa
Post
autor: Madzilka1 » 10 sie 2006, 19:42
maxi, fajnie że zdecydowałaś się na "taką" odwagę. 8)
Ale faktycznie zmieniając temat to srasnzie nie lubie osób ( a dokładniej obrzydza mnie taki life style) które chodzą z każdym do wyra i nie ważne im czy to zonaty facet czy nie i czy w ogóle mają do siebie nr telefonów :P