aha tak wogóle to ktos mi tu kiedys pisał, jak mialam problem kogo wybrac

, zeby znaleźć trzeciego...a wiec trzeci tez był

tzn nie z mojej strony, dla mnie to tylko kumpel...hmm jednak ten trzeci myslal inaczej, cos tam sobie w głowie ubzdural, naopowiadal kolegom i jak mielismy sie spoptkac na imprezie a ja przyszłam z Młodym to było wielki hmmmmm, roczarowanie mną

chyba tak własnie było bo sie do mnie teraz nie odzywa....
szkoda ze w taki sposob straciłam dobrego kolege, nawet nie wiem czy mam sie do niego odezwac, czy jest sens
on czuje sie skrzywdzony przeze mnie, mi sie wydaje ze nie dawalam mu żadnych znaków zainteresowania "tego zainteresowania"

...no i tak głupio wyszło

29 lipiec 2005, nosek---> dr Skupin/ czyli juĂâÂż po i bardzo szczĂĆÂŞĂâÂśliwa:)