Ech ci faceci

Nie wiem droga, co Ci poradzić, bo sama jestem w podobnej sytuacji

Z tym, że my mamy krótszy staż :) Jesteśmy 3.5 roku razem i już na początku byłam pewna, że to ten jedyny. I chociaż ostatnio mieliśmy spięcia "skarpetkowe"

to i tak to uczucie pewności mnie nie opuszcza. Misiek jest ode mnie młodszy o 2 lata i choć rozmawialiśmy o tym, że w przyszłym roku trza się już ożenić, to widzę, że w ogóle mu się do tego nie spieszy. Żeby robić wesele w przyszłym roku to już teraz trzeba rezerwować salę, zespół itd itp. A tu cisza. Przestałam już mówić cokolwiek o ślubie, bo po co mam sobie gardło zdzierać jak nie ma odzewu :? W maju rozmawialiśmy o zaręczynach, a tu już koniec lipca i nic

No to mam to w nosie i przestałam "zagajać" o zaręczynach i weselu. Od czasu do czasu mówię mu tylko, że kolejna znajoma się właśnie zaręczyła. Jak wreszcie dojdzie do zaręczyn to będę wredna

:twisted: i powiem mu że się zastanowię - niech sobie poczeka na odpowiedź tak jak ja czekałam na zaręczyny

Wiem - wredota ze mnie, ale już mnie to cholerne czekanie męczy.
...czemu ze wszystkich pragnieĂĆÂą na ĂâÂświecie to Ty mnie wybraĂâÂłeĂâÂś.....