Post
autor: elajustyna » 22 lip 2006, 10:27
wiek naprawde nie odgrywa roli.zawsze bylam z facetami starszymi od siebie.przedostatni starszy 10 lat.
moj obecny mezczyzna jest mlodszy o 5 lat.znajomi krytykowali mnie,ze on to moj toy boy.
powiem jedno,pomimo tego,ze jest 5 lat mlodszy jest bardziej opiekunczy,troskliwszy od tego 10 lat starszego,a dzieli ich przeciez roznica 15 lat.
nie ma jakis dziwnych przyzwyczajen,ktore ciezko byloby mi zmienic.wiekszosc starszych facetow ma juz jakies nawyki.nie narzeka,ze jest ciagle zmeczony, i chociaz nie ma portfela grubosci ceglowki,to potrafi o mnie zadbac!
ja bede miala za miesiac 29 lat.wygladam na25-26(tyle mi daja)mam 7-letniego syna,ktory z nikim tak sie nie dogadywal jak wlasnie tym mlodszym o 5 lat!
kiedy 12 dni temu mialam operacje powiekszania piersi to wlasnie on byl przy mnie.opiekowal sie mna.myl,czesal,podcieral w toalecie,bo ja nie moglam ruszac rekoma.
nie zaluje wyboru!a z tymi wiecznie krytykujacymi poprostu zerwalam kontakt.moze sa zazdrosne,ze mlodszy facet zwrocil na mnie uwage :)
Niedojrzala milosc mowi:" Kocham cie,poniewaz cie potrzebuje". Dojrzala milosc mowi: " potrzebuje cie poniewaz cie kocham"
***************************************************