no tak ale dzis to juz chyba sie jakos medycznie te zgony stwierdza

przynajmniej mam nadzieje....ale wiecie, jak Ci ludzie na wsi opowiadaja takie rzeczy to dla nich to takie normlane, ja byłam przerażona, jak zyła moja prababcia to ciagle drążyłam ten temat- miała mnie już dosyć
teraz jest inaczej, lekarz jednka przyjezdza....najcześciej po czasie i wtedy juz stwierdza tylko zgon...tak jak z moja ciocia w pażdzierniku

....
ale wiem ze jeszcze do dzis wielu jest uprzedzonych do kostnic i trzymaja swoich bliskich w domach az do czasu pogrzebu

...rozumiem szacunek dla tych osób ale ...te zarazki które sie roznoszą....
Josie M własnie powiedz czy takie trupie zarazki sa groźne?? taki trupi jad??

29 lipiec 2005, nosek---> dr Skupin/ czyli juĂâÂż po i bardzo szczĂĆÂŞĂâÂśliwa:)