Post
autor: Joostyna » 12 cze 2006, 13:27
Sarenka,
Bardzo Ci współczuję. U mnie to samo. Ból jakiego nie mógł mi sprawić żaden facet. Tyle lat, tyle wspólnych spraw, pierwsza osoba w moim życiu, której mówiłam o wszystkim, a z natury bardzo jestem skryta. Tyle mi dała, żeby potam tak zranić.
Do tego wyrzuciła mnie z domu. To znaczy szukam mieszkania. Najpierw mnie wyrzuciła, a jak powiedziałam, że ok, wyprowadzę się od lipca, to słyszę jak z chłopakiem kombinuje, żebym została jednak do września, bo im moja kasa potrzebna. Niech na nią teraz zarabia - pasożyt i leń.
Grrrr.... żebym tylko nie zrobiła się zgorzkniała.
CiĂâÂąĂâÂł mnie Szczyt, ciĂâÂąĂâÂł mnie Simka... czas na Kubasika !!!
Kubasik jest boski... zrobiĂâÂł juĂâÂż ze mnie anioĂâÂła...