Jakie kobiety lubia męzczyzni

Higena, Uroda, Moda i Trendy

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
ewelina
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 779
Rejestracja: 11 lip 2005, 22:30
Lokalizacja: chicago

Post autor: ewelina » 02 cze 2006, 16:40

ale jaja :lol: w ciuchach :lol: to dopiero uparciuch.

Awatar użytkownika
Merlinka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1509
Rejestracja: 12 sty 2005, 18:44
Kontakt:

Post autor: Merlinka » 02 cze 2006, 16:54

beatamonika pisze: Chcę nadmienić, że jak obraził się w poniedziałek to do dziś się do mnie nie odzywa. Śpi ostentacyjnie na kanapie w salonie i oczywiście na domiar złego w ciuchach.

:lol: :lol: :lol: skads znam tego typu demonstracje.. jak dzieci... :lol:

beatamonika
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 39
Rejestracja: 20 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: beatamonika » 03 cze 2006, 18:43

sobota ... odezwał się ...WOW...

Ciekawe co oni sobie myślą w tych małych łebkach, że niby my się złamiemy i nam jest tak strasznie źle, że są na nas obrażeni ?

Dla mnie to nawet lepiej było.

Ten tydzień był jednym z lepszych 2 x masaż, 2 x zabieg guam i jeszcze sobie dzisiaj na makijaż permamentny poszłam :) :) :)
" To co kosztuje, stanowi warto¶Ã¦ "

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 03 cze 2006, 19:16

bo oni jak dzieci, myslą,że nas ukarajatym nieodzywaniem, że bedziemy cierpiec :wink: i niech tak sobie myslą...
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

Awatar użytkownika
szyszunia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1341
Rejestracja: 06 lut 2005, 21:41
Lokalizacja: Wroc‚ław
Kontakt:

Post autor: szyszunia » 03 cze 2006, 22:31

ja cierpie ja Michal sie do mnie nieodzywa i zregoły to ja pierwsza odzywam sie :roll: a wiem ze to bład i jestem poniej troszke zla na siebie :twisted:

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 03 cze 2006, 22:38

Ja tez nie lubię, jak mamy czsem ciche godziny dni się nam chyba nie zdarzają. ale czasem wkurza mnie, że robię pierwszy krok mimo, że to nie była moja wina. kocham go szalenie wiec cierpię jak coś nie gra. ale mamy 7 letniego syna i czasem mam wrażenie, że w kwestii obrażania się syncio jest bardziej dorosły. Jak mu cos nier pasuje to mówi a nie sie dąsa, niby wszystko ok ale przeciez widzę, że nie. Młody wykrzyczy a stary się obraża.
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

Awatar użytkownika
Magnolia18
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 35
Rejestracja: 27 lut 2006, 10:02

Post autor: Magnolia18 » 04 cze 2006, 10:27

Ktoś tam pośrednio napisał, że faceci lubią niskie laski - to nie prawda. Ja mam 183cm, jestem szczesliwa z moim wzrostem. Mnóstwo facetów ma słabość do wysokich kobiet.
Jestem też w szoku, gdy słyszę kiedy jakaś laska mówi, że jest za wysoka i to właśnie jej kompleks. Wysoki wzrost to poważny atut urody.

bambi
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 111
Rejestracja: 18 lut 2006, 05:31

Post autor: bambi » 04 cze 2006, 15:10

Magnolia, milosc nie pyta o centymetry...Widzialam wysokich facetow z laskami jak krasnale, albo na odwrot-rosle panny i nieco krotszych panow.Ty bys bardziej pasowala do mojego faceta(190 cm),ale On wybral mnie(164 cm) i jest mi z tym git!
Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
Âżwirek01
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 324
Rejestracja: 13 mar 2006, 20:51
Kontakt:

damskie

Post autor: Âżwirek01 » 04 cze 2006, 15:52

hej,jak to dobrze że mój mąż ma taką pracę że jak wyjedzie na 2-3 tygodnie nikt mi nie szura kapciami a jak wraca to nie ma czasu myśleć o kłotniach bo mu czasu szkoda :twisted: :twisted: ale z takimi obrażalskimi trzeba coś zroić co Ty robisz beatamonika????
zmniejszone 28.06.06-prof.Zieliñski

beatamonika
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 39
Rejestracja: 20 kwie 2006, 14:02
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: beatamonika » 05 cze 2006, 11:27

Moim zdaniem nie ma na nich metody, bo cobyśmy nie robiły to zawsze wychodzi na to że to my jesteśmy te "złe". Jak mam dobry humor i generalnie dzień mi minął bez jakiś wstrząsów w pracy itd to przechodzę na porządku dziennym - czyli wracam, robie zakupy, gotuje obiad, Radek (bo tak ma na imię mój mąż) siada do obiadu i jak powie obrażonym tonem - Pyszne. Dziękuję. ...To zaczynam się z niego śmiać i potem on też się śmieje i gadamy o tym jak nam minął dzień, bo przecież nie warto wracać do tego co było.
Gorzej jest jak mam fatalnie dużo roboty na już! Wtedy jest niebezpiecznie... i efekt jest taki, że Radzio śpi na kanapie cały tydzień... bo przecież On nigdy pierwszy nie zacznie.

Ale tak sobie myślę, że już taki nasz kobiet los, że musimy się czasami męczyć z tymi dużymi dziećmi ;)

Bardzo kocham swojego męża. Jest dla mnie kochany i chce dla mnie jak najlepiej... tylko czasami mu nie wychodzi ... ;)
" To co kosztuje, stanowi warto¶Ã¦ "

ODPOWIEDZ

Wróć do „Damskie sprawy”