Wychodze za maz cz.I

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Bella
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 781
Rejestracja: 13 sty 2005, 21:57
Lokalizacja: ÂŚlÂąsk
Kontakt:

Post autor: Bella » 05 kwie 2006, 09:37

Patrząc się z perspektywy czasu - jakbym dzisiaj miała wychodzić za mąż, to nie robiłabym żadnego wesela. Tylko skromny ślub - świadkowie , rodzice, a w restauracji delikatny poczęstunek.
Pieniądze http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... e__20_.gifprzeznaczone na ubiór i całe to weselicho wolałabym przeznaczyc na jakąś podróż np. kraje egzotycznehttp://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... lla/10.gif, urocze wyspy, itp.
Tak, możecie powiedzieć , że ślub ma się raz, a do egzotycznych krajów można pojechać w innym czasie. Tylko, że (piszę to na przykładzie mojego ślubu i wesela) jak ja brałam ślub, a było to 16 lat temu to takie coś nie było do pomyślenia. Chodziło tu o wzgląd na rodziców (ich rodzinę - siostry, bracia). Kiedyś bardziej młodzi liczyli się z rodzicami, a teraz każdy robi to co chce " "róbta co chceta" . No i ta rodzinka, co by powiedzieli jakbyś ich nie zaprosiła. A po weselu mam tylko wspomnienia w postaci kasety video i głupiej gadki gości, kto jak sie zachowywał, ile wypił, kto podpieprzył wódkę, jak byłaś ubrana, że sukienka krzywa, asymetryczna, co mu nie smakowało, jak grała kapela i tam takie inne. I tego najbardziej nie lubię - tego obgadywania w rodzinie : kto, z kim, gdzie, za ile.......
A tak na marginesie, to być zaproszonym na wesele w dzisiejszych czasach, to żadna przyjemność. Dla gości to też ogromny wydatek - ubiór no i prezent (przecież nie kupię pościeli). Ja jestem raczej za kasą. Bo po co mi 10 żelazek, czy robotów kuchennych, albo zestawów sztućcy.

A tak mam świety spokój. Idę tylko do USC i " świadoma praw i obowiazków, wynikających z założenia rodziny, uroczyście oświadczam, że wstepuję w związek małżeński z obecnym tu...... i przyrzekam ,że uczynię wszystko, aby nasze małżeństwo było zgodne,szczęśliwe i trwałe.. I pa pa tylko razem w dalekiej podróży... do wspólnego szcześcia


No, ale jeżeli kogoś stać na wesele i podróże to już jest inna sprawa. Oby takich par było najwięcej.

Wszystkim nowożeńcom Wszystkiego naj najlepszegohttp://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... /slub1.gif i ..................http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... 603724.gif

Awatar użytkownika
dordi
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 298
Rejestracja: 16 gru 2005, 16:13
Kontakt:

Post autor: dordi » 05 kwie 2006, 11:14

Bella, widzisz ja myślę podobnie,ale sprawa nie jest taka prosta. Moj Misiek ma doslownie calutka Rodzinke na miejkscu,wiec nie ma sparwy,a moi z kolei praktycznie wszyscy przyjezdni i to w wiekszosci z drugiego konca Polski... :roll:
Nie wyobrazam sobie ze robie to malutkie przyjecie,bo to jest normalnie niemozliwe,ze takie "malutkie" bedzie,bo co po kosciele wezme rodzicow i swiadkow a reszte pozegnam i nie wpuszcze na przyjatko? :D a np. Miska chrzestan to jego mamy siostra i ma 2 synow i meza to co ich zapraszac?a innych nie...? a moze wyberac kogo zaprosic? :roll: a u mnie z rodziny jak przyjada to co po kosciele do pociagu? :D no a jak zaprosic "najblizsza" rodzine to liczylam i praktycznie wyjdzie na to samo co wesele...
No chyba ze wziac slub w gronie najblizszych i poinforomowac reszta "po" :? ale to bylaby straszna "afera" no i w sumie jakos by mi bylo tez smutno chyba...
I tak zle i tak niedobrze :roll:
Ja zawsze marzylam o slubie koscielnym,suknia,welon...taka romantyczka troche ze mnie :oops: ale to wesele to mnie przeraza i przerasta zarowno psychicznie,fizycznie,jak i finansowo... :roll:
No ale klamka juz zapadla...sala zamowiona,dj(nie chcuielismy grajkow :) ), video, fotograf,..
ps. dziękuję ślicznie za życzenia... :wink:
2005 r./2006 r. - nos dr A. Krajewski- spartaczony ...
03.2010 r.- nos dr Skupin - jest duuuużo lepiej
03.2011 poprawka cz.chrzęstnej noska- trzymajcie kciuki;)

Samanthii
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4018
Rejestracja: 23 sty 2005, 15:03

Post autor: Samanthii » 05 kwie 2006, 13:19

Bella, ze mną to nie było wcale tak... nono

ja miałam dwa śluby-cywilny i kościelny (jak z sukienkiami- nie mogłam PO PROSTU zdecydować... :mrgreen: )

Mój cywilny ślub odbył się w małej mieścinie, w Szwajcarii, nad jeziorem... bbuja
Było baaardzo miło... ...i tylko najbliższa rodzina-jakieś 12 osób...
Miałam ładną i seksowną sukieneczkę ...
Po uroczystości poszliśmy do muzeum, tam czekała na Nas niespodzianka... :)

KOlacja z najbliższa rodzinką była IDEALNA :gg: -ale mimo wszystko czegoś mi brakowało...

Dlatego zdecydowałam się na ślub kościelny... ...było BOSKO !!! :D
Do kościoła pojchałam nową limuzyną z rodzicami... ...PAN MŁODY miał czekać w kościele obok ołtarza ...
...wszyscy goście chcieli oglądać Panne młodą, ale ja im się nie pokazałam-wyszłam z samochodu ,jak już wszyscy byli zamknięci w kościele... buuu
Wlazłam z tatą pod rękę... ...mama już płakała 8) :lol: :lol: :lol:
Tatuś pocalował mnie w polika i oddał w ręce przyszłemu mężowi... :shock: ...mój misiu pocałował mnie w rączkę i spojrzał na mnie tak ... ...z zachwytem...!!! 8) 8) 8)

Czułam się jak księżniczka w tej wieeeeelkiej kiecy z trenem...!!! :P
(moja teściowa, zamiast księdza czytała biblię po francusku, a przy ołatrzu grały skrzypce...) :)

Impreza , po kościele była tez bardzo fajna - było elegancko i romantycznie a ja czułam się przez całą noc straaaaasznie wyjątkowo... ;-P
Nie zabrakło pokazów sztucznych ogni, walca i niespodzianek dla Nas, Młodych... :D
Ja też miałam niespodzianke dla mojego męża :wink: -chciałam mu zaspiewać :oops: ,ale bałam się kompromitacji, więc zadedykowalam mu NASZĄ piosenke- dla przypomnienia Nam NASZEGO pierwszego wspólnego tańca i naszej MUZYKI- bo poznaliśmy się na dyskotece... :lool:
AHHHHHHH :hoo:
Z chęcia powtórzyłabym NASZE WIELKIE WESELE... :D

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Post autor: Michitka » 05 kwie 2006, 13:42

Ślicznie, a nawet bosko Samanthii - prawie się wzruszyłam. Ważne by tak jak wygladały te śluby, byś miała całe swoje życie
POWODZENIA dla Ciebie -a długo jesteś po slubie?
No i szczęście!!!
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Awatar użytkownika
Bella
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 781
Rejestracja: 13 sty 2005, 21:57
Lokalizacja: ÂŚlÂąsk
Kontakt:

Post autor: Bella » 05 kwie 2006, 14:13

Michitka pisze:Ślicznie, a nawet bosko Samanthii - prawie się wzruszyłam. Ważne by tak jak wygladały te śluby, byś miała całe swoje życie
POWODZENIA dla Ciebie -a długo jesteś po slubie?
No i szczęście!!!
Sam ja też się wzruszyłam. Z tego co piszesz to Twoje wesele i sam ślub było wyjątkowe.
No ja takiego nie miałam. Organy w koscie spieprzyły się, sktrzypiały jak stare drzwi. W koscie ogólny remont, malowanie. Możesz sobie wyobrazić jaki był super wystrój, no i wiecznie ryczące dziecko z rodzinyhttp://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... /b-028.gif. Mama chodziła obrażona, że straciła córkę i co chwilę szpiegowała mnie, pilnowała abym czegos nie zrobiła :lol: . A ja i tak juz dawno to przeszłam, było to bardzo wkurw.... Jednym słowem kicha. Wolę nie wspominać tamtego okresu.

Sam też bym chciała takie wesele - http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... ajerw1.gifatmosferę. Może u góry się tak rozpisałam bo nie przeżyłam czegos takiego jak Ty. Może jakby to wszystko inaczej wyglądało to moje zdanie było by inne. Nie wiem... Wszystko zależy od układów z rodzinką.

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Post autor: Michitka » 05 kwie 2006, 14:21

A jak ja sobie marzę o ślubie - to chciałabym by był albo w gotyckiej katedrze lub romantycznym kościółku Wang
Ale pewnie z moimi zmiennościami to nidsy ślubu nie wezmę:)
Ja rozumiem, że dziewczyny czułyście, że to jest właśnie ten, a nie inny??
Bo ja tak mam przy kazdym facecie :roll:
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Awatar użytkownika
dordi
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 298
Rejestracja: 16 gru 2005, 16:13
Kontakt:

Post autor: dordi » 05 kwie 2006, 14:32

Michitka, spokojnie masz jeszcze czas! :) w koncu trafisz na tego wlasciwego...
Ja czasem mysle,ze mojego Miska to moglam spotkac tak ze 3 latka pozniej(jestesmy razem juz prawie 6 :shock: ) i ze nie wyszumialam sie do konca,bo z facetem -takim na stale i takim na ktorym naprawde zalezy-to juz inaczej troche jest... :roll: no ale nie mowie ze gorzej! :wink:
2005 r./2006 r. - nos dr A. Krajewski- spartaczony ...
03.2010 r.- nos dr Skupin - jest duuuużo lepiej
03.2011 poprawka cz.chrzęstnej noska- trzymajcie kciuki;)

Samanthii
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4018
Rejestracja: 23 sty 2005, 15:03

Post autor: Samanthii » 05 kwie 2006, 15:16

Jestem męzatką prawie 3 lata... :wink: ...a mam męża takiego, jakie miałam wesele... :P (narazie!) :wink:

Przykro mi Bella,że nie wyszło... :(

Moim zdaniem, jesli ma to być tylko zwykłe weselicho, bo tradycja albo specjalnie dla rodzicow- to... ...szkoda nerwów i kasy... :x

Gdybysmy nie mieli pieniążków ,to na bank , byłby tylko skromny obiadek z bliską rodzinką ...
-lepiej zainwestować wtedy w podróż poślubną...

muszę jeszcze dodać,że to ja zadecydowałam prawie o wszystkim... ...mama mi troszkę pomogła z jedzonkiem i dekoracją...

Następnego dnia po ślubie,nie było typowch poprawin-nie chciałam... ..ubrana na sportowo zeszłam grzecznie na śniadanko a cała rodzina siedziała tak jeszcze do 16:00... ...ja nie miałam siły na dyskusje... 8) :wink: Zresztą już był czas na wyjazd, no wiecie -podróż poślubna ! :P


Zyczę wszystkim przyszłym żoną, aby ten dzień był dniem wyjątkowym...!!! (tak jak u mnie) 8)

-jak będę w domku,to zarzuce pare fotek z imprezy... :wink:

Awatar użytkownika
Pati
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1262
Rejestracja: 13 sty 2005, 08:53
Lokalizacja: Poznan

Post autor: Pati » 05 kwie 2006, 16:28

dawaj sam fotki!!! Ja planuje przyjecie mialo byc 30 osob juz jest kolo 50. trzeba kogos wykreslic z listy :? :roll:
Tez jak bella jestem za "pienieznymi prezentami", (anóż sie wesele zwroci ehehehehhe :wink: )
Na podroze to ja raczej nie bede miala czasu przez najblizszy rok :cry: :cry: (budowa,wybieranie plyetk itd :shock: ), wiec podroz poslubna sie z czasem odwlecze.
Na suknie sie czeka prawie 3 miesiace, mnie tez przerosly pewne rzeczy , nie wiedzialam, ze tyle zachodu z tym wszystkim , tyle zalatwiania : nauki przedmalzenskie, poradnie i te sprawy(smiechu warte) - a mi ciagle czasu brakuje!! :roll:

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Post autor: Michitka » 05 kwie 2006, 17:03

Pati a jeśli to nie tajemnica to która parafia??
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Zablokowany

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”