Moderator: Zespół I



Myślę,że do "mieszkania razem" trzeba dojrzeć,ja również nie wyobrazałam sobie kiedyś,że nmogłabym mieszkac z facetem,cały czas kontrola,brak intymnosci-tak mi się wtedy wydawało..Zakochałam się i moim największym marzeniem jest mieszkanie z Nim, brakuje mi tego strasznie..pech ze zakochałam się własnie w takim "kocie" którego trudno nakłonic do wspolnego mieszkanka..Gdyby cofnac czas wtecz o kilka lat też bym nie uwierzyła,ze kiedys bede chciala mieszkac z kims pod jednym dachem..malaczarna pisze:No wlasnie mi tez troche ta adrenalinka sie przejada, a z drugiej str nie nadaje sie do takiego stabilnego zwiazku, np moj byly chcial zebysmy wspolnie mieszkali ... brrr, nie wyobrazam sobie tego, a moze z nim po prostu sobie nie wyobrazalam? a moze ja sama nie wiem czego chce i nawet medycyna jest tu juz bezradna?
