Post
autor: she » 10 mar 2006, 08:31
"figura",jaka prezentuje teraz Britney- jest typowa,ze tak powiem dla Amerykanek i w Stanach jest to normalne,ze ma sie taki "beben";) Oczywiscie,ze jest mnostwo zadbanych i ladnych laseczek,ale takich,oblepionych tluszczykiem-to tam z pewnoscia nie brakuje. Nie dziwota...zarcie w koncu jest tam pelne chemii itd..poza tym na kazdym kroku fast foody..
Niby Britney to gwiazda,wiec powinna zadbac o siebie,a przynajmniej mozliwosci finansowych w tym kiernku jej na pewno nie brakuje...widocznie jednak,dziewczyna ma "zly czas"...przestalo jej zalezec...Widocznie cos nie tak w jej zyciu,a jesc pewnie lubi...
Pozdrawiam:)
she