KWIATUSZKU ja zagladam tu codziennie,ale tez tylko z grubsza przelatuje posty,niektórych nawt nie czytam.
Znow miałam faze,ze dobijal mnie mój wyglad ,konkretnie nogi,uda ktore zrobily sie jak galareta blee i wiem ze mogla bym to bieznia zlikwidowac ale mi sie nie chce. Dobijalo mnie to ze nic z soba nie robie,a narzekam ze dupa galaretowata,ze znów waze 60 kg a niedawno juz mialm 57.5kg. Dobijała mnie moja bezczynnoś,siedzenie w domu i bezsensowny upływ czasu,siedzenie na kompie,gotowanie,pranie,ze mija moje zycie tak oniczym.....
Od miesiaca pomagam jako wolontariuszka w domu opieki dla niedołęznych ,starszych ludzi,a czasem wcale nie takich starszych,bo maja po 60 pare lat i bez pomocy innej osoby nie wstana z łózka,robia w pampersy,sami nie zjedza....
I jak sie tak napatrzyłam,to juz 80 % moich problemów mi odpadło
Wiele sie slyszy o chorobach o niedołęstwie,ale puszczamy to mimo uszu.dopiero jak sie to widzi,to dostaje człowiek szoku i modli sie zeby na stare lata nie musiał byc w domu opieki gdy dzieciaki rozjada sie po swiecie,albo nie chca sie zajmowac rodzicami.
Dzieki Bogu,ze trafilam na ten osrodek i poczułam,ze wreszcie robie cos sensownego,a nie tylko ogladam swoje cialo KTÓRE I TAK BEDZIE SIE STARZALO,choc bysmy nie wiem jak sie ponaciagały
Moze za jakis czas znów mi odbije i znów bede sie ogladała,ale jak na razie troche odsapnęłam
Ja tak lubie spacerować i nie mam z kim,szkoda ze nie mieszkasz blizej,bo sama lażąca po wsi idiotycznie wygladam.