podsumowując lubie papachy ale za ciepło, więc nie noszę dopóki nie ma -20 stopni, poza tym czoło mnie swędzi, włosy mi się elektryzują, i nie lubie czapek, chociaz był okres w moim życiu że dla dużego producenta czapek robiłam projekty, najfajniejszy jaki pamiętam, to zrobłam projekt czapki, która wyglądała jak zawiązana chusta z tyłu głowy, a była to czapka z jednego kawałka, fajnie wyglądała do długich włosów, tylko że mało ich wyprodukowali bo była pracochłonna przez specyficzne szycie, dzieś ją muszę mieć
babina a to dobre, ja i blog, to może jak na emeryture przejde, bo teraz nie mam czasu, dobrze że znajde chwile tu zajrzeć









