Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: babina7 » 04 paź 2010, 14:05

No właśnie miałam na myśli , to zaplecze. Ja tez uwielbiam być sama ale na krótko......Nie pracuję, mąż w innym miescie ma pracę i tam mamy blokową klitkę. Czasami jadę z nim, a czasem {głównie w lecie zostaję sobie w domciu, bo jest ogród!!}.Córka też w innym mieście. Jak jestem u niej tydzień, wtedy staram się jej pomóc jak najwięcej {pogotuję na zapas, odwalę cięższe roboty} i mam dość!!Wracam do pustego swojego domu i cieszę się, że ja mam za sobą te pieluchy {chociaż teraz już się nie pierze} i gotowanie. Ciągłe pranie.....Nie zamieniłabym się na młodość z tymi obowiązkami. Wolę swoje 50+ i wolność.....Moge spać do południa, jak posprzątam to tydzień jest czyściutko, nikt mi rzeczy nie rozwala..Jednak jest zaplecze. No i koleżanki są.....chociaż dwie juz ubyły....Tego roku nie robiłam grilla, bo jedna stała uczestniczka odeszła i tak jakoś głupio nam bez niej.
Ale tak po tygodniu, jak położę się do pustego łózka i pomyslę, że mogłabym nikogo nie mieć i tak sama tu umrzeć, a ktos mnie po tygodniu znajdzie (giggle (giggle .No mam już takie myśli (blush
upload/1286194202_wrzesieA_2010_066_Kopia.JPG
zrobiłam wnuczce taki klosik
i takie bombki
upload/1286194292_wrzesieA_2010_059_Kopia.JPG
a sobie nowe skrzynki do kuchni
upload/1286194549_wrzesieA_2010_061_Kopia.JPG
zadowolona

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: Sabrina » 04 paź 2010, 17:09

babina7 pisze:Nie zamieniłabym się na młodość z tymi obowiązkami.
No ja też nie!!! Boże nie wyobrażam sobie miec znów małe dzieci!!!
samemu jest fajnie jak ma sie albo prace ,albo jaies hobby,bo tak siedzieć i nic nie robić to dopiero mozna depresji dostać (wow
Fajnie ,że robisz te wszytkie cudeńka,ze masz pasje która Cie wciągnęła!!! Zazdroszę (nod (clin
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: muflon2121 » 04 paź 2010, 20:08

A mnie do żadnych obowiązków domowych nie ciągnie. Przychodzę późno z roboty, trochę się pouczę ang albo BBc obejrzę, albo na kompie. Bardziej finezyjne rzeczy zapominam gotować. Sprzatać nienawidzę. Słabo wyobrażam sobie wyjazdy do córki, żeby jej robotę domową poodwalać. Raczej bym nie pojechala. Sama sie nie nudze i w sumie byloby Ok. Kasy mam za malo, z resztą sobie poradze :-)
Dziś koleżanka mi oznajmiło, że drugi raz babcia zostaje. Zamiast jej pogratulować powiedziałam, że chyba bym sie popłakała. Z jednym wnukiem jest na gwizdek (a pracuje na stanowisku) a tu drugie...ale ją to cieszy, a mnie zgroza na samą myśl że coś MUSZĘ ogarnia. Wolność ponad wszystko.
Weźże sobie Sabrina jakiś plasterek na te klimakteryjne dolegliwości. Oczywiście przez lekarza dobrany. I nie zwlekaj. Pomaga, nic Ci nie będzie i jakoś do siebie dojdziesz.
Zdaje mie się, że mnie niespecjalnie męskie zaplecze jest potrzebne. Choć moja koleżanka-rozwódka twierdzi, że chłop w domu jest nieoceniony. Przyniesie, przybije, czasem fachowców dopilnuje. No ale ona tych poglądów w zycie jednak nie wciela, bo dalej sama mieszka :-) Ale jakiś przyjaciel to by mi się przyyydal...

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: babina7 » 04 paź 2010, 21:17

ja tez będę drugi raz i proszę nie gratulować!!! (nod
Najfajniej jak mi zakomunikowali i pytają czy się cieszę???....
zadowolona

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: muflon2121 » 04 paź 2010, 21:37

eeee.
Nie gratuluję.
Jak będzie jakaś fajna wystawa malarstwa to Cię biorę. Wykrętów nie ma. Dośc tego babciowania, Babina. Trza Ci sie rozerwać a nie tylko sprzatać i sprzatać

Awatar użytkownika
beata-malgorzata
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 4052
Rejestracja: 25 cze 2006, 12:18
Lokalizacja: belgijska pralinka

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: beata-malgorzata » 04 paź 2010, 21:57

No niby Was rozumiem ze takie wymuszone babciowanie nie jest dobrze przyjmowane ale nie zapomne chwili wiele lat temu kiedy zaszlam w ciaze z pierwszym dzieckiem i oznajmilam mamie nowine a ta odpowiedziala o nic nie pytana ; chyba nie myslisz ze ci dzieci bede bawic , jestem mloda (ja mialam blisko 30 lat wtedy ,mama 21 wiecej) i chce jeszcze pozyc , pojezdzic po swiecie ....bylo mi przykro to uslyszec , tym bardziej ze nie prosilam sie o nic , oznajmilam tylko o szczesliwej nowinie !
A moja pasja : makijaz nabiera rozpedu , wlasnie wrocilam ze szkoly , ale sie dzialo ! Makijaz teatralny jest tak ciekawy ze moglabym chodzic na zajecia non stop (rofl
Mentor, 275 cc okragle,profil sredni , 04. 2006
poprawka asymetrii jednej piersi , 375 cc ,02 2007
uszy plus korekta powiek ,14.05 2008
zmniejszenie platkow usznych , 19.01 2013- dr Lemaître - Belgia
nos, powieki i lipofilling - 6.04 2013- dr Lemaître
plasyka brzucha i podniesienie piersi z wymiana protez na 350cc , 9.09 2014
powieki dolne 30.05.2025
lifting deep plane 09.04.2026

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: babina7 » 04 paź 2010, 22:33

Muflonku ja we wrześniu zaliczyłam trzy wystawy {każda w innym mieście (giggle} i kilka fajnych koncertów!!!U dzieci jestem parę dni w miesiącu, więc nie jest tak źle....W tym czasie zawsze z córką i jej koleżanką lecę na jakiś babski film, na który zięć nie da sie zaciągnąć.
A propos, byłam w lecie na wystawie Abakanów. Fascynowałam sie nimi w Liceum , jak zaczynała tworzyć i wreszcie udało mi się po 30 latach zobaczyc TO na żywo....
zadowolona

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: Sabrina » 05 paź 2010, 10:05

muflon2121 pisze: Choć moja koleżanka-rozwódka twierdzi, że chłop w domu jest nieoceniony. Przyniesie, przybije, czasem fachowców dopilnuje.
Bożeeee dam jej mojego męża!!! Karnisz urwany lezy z 4 miesiące,drzwi od szafy,drzwiczki w kuchni,zamek w drzwiach wejsiowych,wszytko pourywane,tapeta w przedpokoju oderwana przez szczeniaka juz dwa lata,moze nie widac az tak bardzo ale ja ON to widzi!! codziennie otwiera wejściowe drzwi i widzi ze klamka lata bo sróby wyleciały!!! Dawniej dostawałam szalu,bo doprosic sie nie mogłam zeby to zrobił,albo zeby kogos znalazł, jak w końcu ja znalazłam kogos to sie darł,ze za duzo zapłaciłam i wiecie co... po prostu od jakiegos czasu lata mi to i powiewa! Nie mam juz sił być żoną,matką,kucharką i kuźwa robotnikiem budowlanym,ogrodnikiem,księgową!!!]

Od tygodnia smaruje sie tym naturalnym progesteronem,ale wiadomo to jest roslina wiec czekac na efekt trzeba i 3 miesiace. Nie wytrzymam!! 14 tego ide do gina i niech mi da jakis słabiutki plasterek,a jak progesteron zacznie działac po paru tygodniach to odkleje plasterek,albo go najpierw ogranicze,no zobacze co lekarz powie.

Co do babciowania. Ja rozmawiam z moimi dzieciakami, one widzą ze ja dzieci nie lubie i ze na mnie raczej nie moga liczyć. Noworodka,owszem,moge pilnować. Jak sie pojawi to polecę nawet na Wyspy,ale potem to juz nie bo nie miała bym nerwów. (thinking
Beata,czy Ty chodzisz do tej szkoły tak dla zabicia czasu,jako hobby, czy masz jakies plany z nia zwiazane,ze moze cos swojego otworzysz?
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: ullrike » 05 paź 2010, 11:00

No niby facet przydalby sie w domu do napraw ,ale jak ma to byc oplacone moimi nerwami ,niedokonczone rozgrzebane albo wykonane tak zeby d... rece miala toby lepiej zrobila... to dzieki.Po co mi ten bezuzyteczny chlop.
W sobote pol godziny naprawialam podciagana suszarke w lazience i zrobilam ,i dziala:)
Spluczke tez nareperuje.
I jestem z siebie dumna,wiem ze licze sama na siebie ,nikt mi nie kweka nie lazi ,nie smrodzi .Od razu przyjemniejsza atmosfera w domu.
A Jak bedzie potrzeba to zaplace i sprowadze fachowca jak juz sama sobie nie poradze.
Cudowne jest zycie singla!!
Beata nie dziw sie mamie .Jejreakcji ,daje glowe ze wiekszosc z nas by tak samo zareagowala .Pojawienie sie dzieci w rodzinie to hipotetyczny zamach na swiezo odzyskana wolnosc .
Ja nie chce zadnych wnukow!
Jak slysze ze ktos w rodzinie wyprawia wesele to wcale sie nie ciesze ,czy gratuluje.Tylko mysle sobie "nastepnych pogielo ..ale durnie! :))
Na co im ten klopot, wydatek i spetanie.
A na wesele ide bo musze i wypada ..a slowo daje wolalabym jechac na wycieczke za kase wydana na prezent .Wiec jestm zla ze znow mnie do czegos konwenanse zmuszaja.. wrrrr.No a wypiac sie nie moge.
To samo z dziecmi.Chce sie je miec w mlodosci a pozniej czeka kiedy dorosna zeby miec je juz z glowy i nareszcie pozyc dla siebie.
Normalna kolej zycia ludzie sie zmieniaja dorastaja .. i te co teraz ciuckaja nad wozkami z niemowlakami za kilkanascie-dziesiat lat beda omijac te wozki szerokim lukiem haha
Sabrina Ty zacznij zyc dla siebie ,zacznij myslec o przyjemnosciach (To oprocz tych plasterkow)
.Poszukaj w glowie co by ci sprawialo przyjemniosc ,no kuzwa musi cos istniec co by ciebie przekonalo ze zycie jest jednak mile.
Moze np wyjedz sobie ot tak ni z tego ni owego do Ustki na weekend albo i na tydzien ,wrocisz i bedzie ci latwiej pomieszkac w domu,.
ZDROWY EGOIZM TO PODSTAWA DOBREGO SAMOPOCZUCIA!

Awatar użytkownika
anima60
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 643
Rejestracja: 14 sty 2005, 23:55

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz.4

Post autor: anima60 » 05 paź 2010, 12:41

Dla mnie faceci to fajny gatunek - uwielbiam męskie towarzystwo i w pracy i prywatnie.
Ale jest jeden warunek, żeby z nimi było fajnie - nie wolno NIC od nich wymagać, chwalić i traktować tylko i wyłącznie jako dostarczycieli rozrywki i rozkoszy. I dlatego facet jest fajniejszy jak jest z doskoku a nie kiedy siedzi na karku, bo komu chce się tak cały czas przymykać oko (clin
Dobrze jest wziąć od facetów lekcje: asertywności, op...dalania, nieprzejmowania się drobiazgami, niewidzenia rzeczy niewygodnych...wtedy i dla nas zycie staje się łatwiejsze, bo się uczymy zrzucania ze swoich barków kolejnych obowiązków. Ja doszłam już do takiego momentu, że w domu niewiele robię /są do tego powołane służby/ i...troszczę się głównie o siebie. Tym bardziej nigdy w zyciu bym się u moich dzieci nie brała do żadnej roboty, co to to nie

A wnuki to nie wiem, nie mam, na razie się nie zanosi, nie tęsknię jakoś specjalnie. Może kiedyś na ich punkcie zgłupieję, ale z pewnością ze swojego dotyczczasowego życia nie zrezygnuję, bo je takie jakie jest aktualnie bardzo lubię.

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”