Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: marena103 » 16 lis 2012, 15:02

babina drugie okno to z samowarem fajnie wygląda tylko wtrące swoje 3 grosze żaluzje zmieniłabym na rolety rzymskie lub pliski bo style mi się gryzą

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: babina7 » 16 lis 2012, 15:28

do rolet rzymskich firanka?? żaluzje są złote , a rolet nie lubię {miałam kiedyś} Nie lubie jak widać gołe szpalety. Żaluzje są bardzo wygodne , bo można kuknąć między blaszki , chociaż mycie to (no)
zadowolona

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: marena103 » 16 lis 2012, 15:44

babinko raczej miałam na myśli rolety zrobione z takiej samej tkaniny jak firanki tylko poprowadzone po samej szybie i też mozna byłoby ozdobić tymi koralikami - taka kontynuacja (nod
ja z kolei nie cierpie żaluzji, zresztą mnie i firanki podobają się bardziej jako ekrany niz takie upięcia, jak u ciebie ale w prywatnym domku pasują natomiast w bloku wg mnie nie, robienie salonu z pokoju 15 m.kw - mnie bardziej do mieszkań w bloku podoba się styl nowoczesny, eklektyczny, skandynawski, prosty,
ale wiadomo że mamy różne gusta (rofl jakbym mogła wybierać i byloby mnie na to stać bez ograniczeń to urządziłabym sobie mieszkanie w stylu art deco - elegancki i nowatorski

z innej beczki ,od gdzieś dwu tygodni wieczorem na wilgotną twarz, kłade wyciśnietą bezpośrednio z kapsułki wit. E i wiele osób mi ostatnio mówilo, że bardzo młodo wyglądam i że nie mam żadnych zmarszczek, faktycznie ich nie mam, nawet koło oczu gdzieś zniknęły, nie pasowało mi łączenie wit. E z tym juvitem, bo mi przeszkadzał zapach i lepkość, a sama wit E jest dla mnie ok.

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: marena103 » 21 lis 2012, 08:44

jak zwykle, jest dużo postów jak się zarzuci jakiś temat, a potem nastaje cisza,...
więc może was troche rozruszam, wziełam się ostantio troche za siebie, w sensie wylaszczenia, nie chce powiedzieć że stosuje dietę bo to czasami przynosi odwrotny skutek, i na niektórych działa jak płachta na byka, ja to sobie nazwałam -"czas wracania do właściwej wagi i na właściwe tory żywieniowe"- i dwa kg mniej w tydzien, jeszcze z tydzien normowania, a potem wykluczam ziemniaki i zwykły makaron ze swojej diety...tak sobie myślę, że najlepiej byłoby jeść pieć posiłków dziennie z grup: węglowodany(kasze, ryż, razowe pieczywo), białko(mięso wołowe, drób, ryby), nabiał, (chydy ser bialy i jogurty naturalne) owoce i warzywa tylko jak to poustawiać żeby nie łączyć weglowodanów z białkami i przepleśc żeby było mądrze, owoce powinny być rano, może 2 śniadanie, węglowodany też rano może 1 śniadanie, obiad mięso z warzywami, podiweczorek jogurty..? a co na kolacje...
w ramach tego zdrowego jedzenia, wczoraj syn upiekł mi pstrąga na obioado-kolacje bo ja raczej jem taki późny obiad połączony z kolacja tak około 18-tej
podam przepis bo pycha
bazylia, 2-3 ząbki czosnku, przyprawa do ryb, kilka kropli oliwy lub oleju, kieliszeczek wody - zmiksować w blenderze,
opatroszonego pstrąga nasmarować tym z wierzchu i w środku, skropic cytryną, położyć pstrąga do żaroodpornego naczynia, koniecznie z przykryciem i piec pół godziny (plus, mionus) w temp. 220-250 (piec gazowy u mnie) ewentualnie można zawinąc w folie i upiec w folii...
pstrąg wychodzi delikatny, mięciutki i bardzo pachnący, można też zrobic tak inne ryby i filety, bo syn sobie zrobił mirune/filet i też dobry ale pstrąg smaczniejszy

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: Sabrina » 21 lis 2012, 10:13

Od tygodnia mam okres wiec na silownie nie jeżdze ale mogla bym w domu na bieżni pochodzic i mi sie nie che.
Marena co oznacza ten wyraz WYLASZCZENIA "wziełam się ostatnio o troche za siebie, w sensie wylaszczenia,
Najlepiej sie nie odchudzić,bo juz samo slowo odchudzanie powoduje głód. Plan jedzonka moim zdaniem super. Rano węgle i II sniadanie jakis owoc, potem białko z surówką , potem podwieczorek [nie wiem co] i kolacja .
Wszedzie w dietach pisze zeby na kolecje jesc mieso + warzywa,ale moim zdaniem jest to glupota ,bo każde mieso jest bardziej ciężkostrawne niż ,jogurt,biały ser,czy jeszcze coś innego. Nawt jak to mieso jest gotowane,duszone....ale to mieso które dlugo leży w żołądku i dlugo sie trawi. Ja czasem jak zlapalam smaka na mieso i zjadlam np kotleta,o 15 tej to jeszcze o 21 nie bylam glodna.
Ja na sniadanie jesm tylko węglowodany. Próbowałam kiedyć białko - jajecznice,to czułam ja na żołądku pare godzin,a jak zjem jajecznice po południu,to nic mi nie jest. Karzy organizm jest inny i ma własny rytm ,wiec trzeba wsłuchiwać sie w swoje ciało. (happy
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

jolantast3
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 532
Rejestracja: 03 sty 2011, 09:39

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: jolantast3 » 21 lis 2012, 10:19

marena ja też jadłam na kolacje rybkę ,wczoraj zrobiłam dorsza po grecku a że miałam na noc do pracy
a że noc długa (giggle więc zapakowałam 3 kawałki i za 1 posiedzeniem wrąbałam ,tylko ze moja rybka
nie była dietetyczna .Nie mam siły żeby stosować jakieś diety ,ostatnio jakaś byłam słaba ,nie miałam apetytu
chyba trochę zleciałam na wadze .Przy diecie kapuścianej wyskoczyła mi opryszczka ,którą może miałam
raz w życiu i teraz też ,chyba coś mi szwankuje

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: marena103 » 21 lis 2012, 11:15

sabrinko no przecież to proste
my klepsydry jak tyjemy to rosnie tam tyłek i jest za duży, a jak się troche schudnie to się człowiek bardziej wylaszczy czytaj wyszczupleje, ja obecnie nie moge nic ćwiczyć ze względu na kręgosłup mam całkowity zakaz nawet rehabilitacji i ćwiczeń izometrycznych więc tylko dietą a raczej racjonalnym jedzeniem moge wrócić na starą wagę, wiem że trochę od sterydów mi przybylo i że na tych dietach 2-3 tygodniowych najpeirw traci się wode i mnie własnie o to chodzi bo tycie po sterydach to zatrzymanie wody, więc moge tak schudnąć a potem mądrze jeśc i tyle, ostatnio po prostu znowu zobacyłam 59,8 masakra
a dziś rano 57,8 po tygodniu więc działam dalej bo w wakacje ważyłam 56 i tyle chce, a swoją drogą jeszcze 2 lata temu jak widziałam 56 to płakać mi się chciało że tak dużo a teraz dązę do takiej wagi...
najlwpiej ma niebieska bo niby diety konkretnej nie stosuje a wazy juz 52 kg a wzrot pododbny do mojego i jak tu można spokojnie spać ...
tak wogole to zobaczcie sobie zdj jozii w brzuchach jak wygladała przy wadze 112 kg a jak dziś przy chyba 57 kg (yes)
jolanta ta oprycha to wyskakuje od stresu - tak mówili w tv

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: Sabrina » 21 lis 2012, 11:40

Ok WYŁASZCZY juz rozumę (giggle a gdzie można zobaczyć tą jozii i kto to jest?
Marena taka waga,to nie waga,ale ja Cie rozumie bo u nas każdy kilogram w tyłku widać (smirk
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: marena103 » 21 lis 2012, 13:46

jozia77, jest w plastyce brzucha, tam są linki to jej wygladą z przed operacji i po w rok schudła ponad 50 kg i teraz likwiduje zwisy po takim odchudzeniu ale super wyglada (yes)
sabrinko no właśnie, mi o to w y l a s z c z e n i e chodziło, od laski, ze my to laski (happy ja właśnie okres dostałam (whew

Quer
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 748
Rejestracja: 05 sie 2009, 17:03

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 7.

Post autor: Quer » 21 lis 2012, 14:17

Ja wole mięso duszone bo po kotlecie lub kuraku w panierce to za 40 min jestem glodna. na noc staram się nie jesc bo abo spac nie moge albo snią mi się koszmary.

A próbowała któraś z Was dietę wg grupy krwi? ciekawe czy to działa.

Dziewczyny mozecie mi jeszcze wytlumaczyc jak to jest ze spadkiem hormonów w trakcie przekwitania, tzn czy da się je uzupełnić całkowicie? i dlaczego u jednych ma to wpływ na wagę a u innych nie skoro i tak kazda w jakims wieku ma ten spadek?
Kiedys pytalam o to ginekologa ale zaczął mi wygłaszać jakies profesurskie teorie i mi się odechciało z nim gadać :/

Cos Wam jeszcze opowiem absurdalnego z zycia wzięte
Zadzwoniłam przed wczoraj do przychodni rejonowej zarejestrować się do laryngologa.
Odebrał pan, powiedziałam o co chodzi, poprosiłam najblizszy termin , zanim skończyłam pan mówi:
- najbliższy termin do pani doktor 27.11
- ale ja chciałam odpłatnie, prywatnie
- a jak odpłatnie to na jutro, na 12 zapraszam..
Kurna, scena jak z dobrej polskiej komedi, nie wiedziałam czy się śmiac czy płakac jak pomyslalam o tych co MUSZĄ z NFZ dostosowac się do terminu.
Mało tego, przyszłam na te 12 nastepnego dnia, pukam do gabinetu naciskam klamkę - zamknięte. Za ok 30 min okazało się że chyba za lekko chwyciłam klamkę bo wyszał p.doktor i zamyka drzwi. Mówie ze jestem umówiona na 12 a ona na mnie jeszcze sie drze ze ona teraz to musi juz wyjść. No ręce mi opadly,normalnie w (mooning sie niektórym przewraca Odebralam kartę i sie zarejestrowałam gdzie indziej.

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”