Wesele sie udalo, co prawda na poprawinach w niedziele mialam zatrucie alkoholowe bo po raz pierwszy pilam wodeczke z kieliszka zamiast drinow. Dziwne ze sie nie upilam, trzymalam fason jak nalezy, ale na drugi dzien brzuch mnie strasznie bolal! Zawsze tak jest po wodce z kieliszka?? Jakos tak mi sie zdaje ze ta czysta wodka wyzarla mi zoladek
Zrobilam sobie pazurki, pedicura, podpieklam sie troche sztucznymi promieniami na solarium no i poszlam do fryzjera w sobote rano zeby odwalila mi jakas fajna fryzurke... Boziusiu, wiecie co?? Zaplacilam 90 zl za upiecie wlosow, podczas gdy siostra panny mlodej 30zl a sama panna mloda 80 zl za fruzure!! Fakt ze inny fryzjer, ale czy to nie za drogo 90 dych bez mycia, ciecia czy farbowania same upiecie?? No te ceny w polsce mnie rozbrajaja, w ogole nie sa adekwatne do zarobkow! Zawsze kupuje kaszki dla synka i woze je z polski do irlandii hihi jak wiem ze mam niedosyt kilogramow. No i tak za kaszke placilam niecale 6zl a teraz trzeba zaplacic 7.20 co znaczy ze w przeciagu 2 miesiecy cena wzrosla o 20%
Zmienie temat zeby nie bylo za bardzo negatywnie... Tescia mam na glowie, bo przylecial ze mna, no i juz nie moge sie doczekac poniedzialku







