Marena wcale a wcale nie tragizuje z tego powodu ze codziennie mam 1 kilogram wiecej.Dzisiaj juz piekne 67.5 z ranka .
W wigilijny poranek bylo 65,9.Tak wiec tempo tycia niezle.
Zobaczymy jak bedzie w tempem odchudzania.
Hihi ,nie wiem czemu ale u mnie nie ma takiego zjawiska ze czuje sie pelna i nic nie moge wiecej zjesc ,ja moge zawsze i kazda ilosc.
Np jak bigos to od razu pol sporego garnka ,a nie tam ciupke na talerzyku .Dokladam po kilka razy ,za chwile makowiec ale tez tak pol strucli ,i zaraz po makowcu biore warstewke ptasiego na zakaske...
moglabym startowac w zawodach na ilosc zjedzonych pierogow paczkow czy innego zarla.
Tak sobie rozepcham kaldun ze bedzie dramat z przestawieniem sie na mniejsze porcje
A dla poprawienia sobie humoru ogladam w necie filmiki o metamorfozach roznych grubaskow.
http://vod.onet.pl/agentka-do-zadan-spe ... .html#play" onclick="window.open(this.href);return false;
Zobaczcie jak babeczke ,szok ze tylko 44 letnia babcie a przerobili.
Przydaloby sie jeszcze przerobic jej meza Rumcajsa.
Bo to jawna dyskryminacja ze tylko kobiety chca piekniec a takie Rumcajsy zadowolone z siebie siedza i klaszcza.