Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Sabrina » 25 gru 2010, 22:22

No ja mam nerwy tylko na t ze żre jak swinia. Jak wyszli goscie poszlam na bieznie na 45 min,przemaszerowalam 3 km i bylam z siebie dumna.....az 30 mi bo potem zżarlam salatke jarzynową z szynka i poprawilam czekoladkami!!! Niech to szlak!! Brzuch mam jak baba w ciązy.Jutro do tesciowej i znów pyszne placki,ciasta i inne smakolyki (headbang
Po swietach zaklejam gębe szeroka tasmą (lipssealed (lipssealed
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: ullrike » 25 gru 2010, 22:31

A ja geby tasma jeszcze zakleic nie moge bo zamowilam przepyszny tort (cake na 2 stycznia na 80 urodziny mojego ojca.
Tak wiec z pol kilograma tego tortu lekko zjem a moze i wiecej...
i dopiero wtedy plaster na gebe , bieznie i baseny .
Na razie to mam klopot z zalozeniem butow (mdr

Muflon ale ty masz pomysly z tym wymknieciem cichcem:) ...chyba juz bym nie miala sie kim za 10 lat opiekowac bo dziadki by zawalu dostali.

Awatar użytkownika
marena103
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2197
Rejestracja: 21 sie 2008, 13:32
Lokalizacja: polska
Kontakt:

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: marena103 » 26 gru 2010, 12:07

no dziewczyny ja tez sie melduje
obzarta do gtanic bo ja jestem lakomczuch dzis tylko oczami moge bo juz nic sie nie miesci moze pozniej....a narazie tylko kawa i kawalek salatki i juz mam na full
musze wyraazic opinie o tiramisu - zaje.....fajne ciasto wyszlo rewelka juz nie ma zezarte choc nie dostalam ameretto i dalam wisniowke - ale super
robilam tez seromakowiec jutro wrzuce przepsi bo teraz za duzo pisania - tez wyszlo super mokre i takie delikatne
indyk tez fajnie wyszedl choc podawalam go na zimno krojone rozne plastry jako wedline zastanawiam sie co zrobic z reszta co zostala na kadlubku itd moze cos z tego wykminic a moze rzucic psom?
a urlikke nie martw sie waga i wygladem zebys mnie dzis widziala ja mam brzuch jak w 5 miesiacu jak nadmuchana zaba
moze sie to zmieni jak wkoncu zalicze kibelek - bo u mnie to tak zawsze im wiecej jem tym mniej ....
dziewczynki fajny pomysl z ta ucieczka - tez kiedys bym tak chciala bo na razie to tak normalnie tradycyjnie choc juz nie tak sentymentalnie jak kiedys
dobrze ze swieta nie trwaja tydzien bo po pierwszy idzie sie zanudzic a po drugie wkoncu mamy tylko jeden zoladek a nie cztery np
dzis jade do brata wiec troche wkoncu odpoczne nic nie bedepodawac ani sprzatac tylko odpoczywac
to to rozumie jeden dzien u mnie reszta na wypadzie
pogoda doluje caly czas sypie i mroz lapie
trzymajcie sie (inlove

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: ullrike » 26 gru 2010, 14:10

Marena wcale a wcale nie tragizuje z tego powodu ze codziennie mam 1 kilogram wiecej.Dzisiaj juz piekne 67.5 z ranka .
W wigilijny poranek bylo 65,9.Tak wiec tempo tycia niezle.
Zobaczymy jak bedzie w tempem odchudzania.
Hihi ,nie wiem czemu ale u mnie nie ma takiego zjawiska ze czuje sie pelna i nic nie moge wiecej zjesc ,ja moge zawsze i kazda ilosc.
Np jak bigos to od razu pol sporego garnka ,a nie tam ciupke na talerzyku .Dokladam po kilka razy ,za chwile makowiec ale tez tak pol strucli ,i zaraz po makowcu biore warstewke ptasiego na zakaske...
moglabym startowac w zawodach na ilosc zjedzonych pierogow paczkow czy innego zarla.
Tak sobie rozepcham kaldun ze bedzie dramat z przestawieniem sie na mniejsze porcje (giggle
A dla poprawienia sobie humoru ogladam w necie filmiki o metamorfozach roznych grubaskow.

http://vod.onet.pl/agentka-do-zadan-spe ... .html#play" onclick="window.open(this.href);return false;

Zobaczcie jak babeczke ,szok ze tylko 44 letnia babcie a przerobili.
Przydaloby sie jeszcze przerobic jej meza Rumcajsa.
Bo to jawna dyskryminacja ze tylko kobiety chca piekniec a takie Rumcajsy zadowolone z siebie siedza i klaszcza.

Kwiatuszek*
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1592
Rejestracja: 07 mar 2008, 12:52
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Kwiatuszek* » 26 gru 2010, 16:20

Dołączam się do klubu grubasow i łakomczuchow. Jesten nażarta jak przyslowiowa świnka, znudzona, obolała od siedzenia i polegiwania. Wigilia i poranek pierwszego swięta u dzieci. Obiadu juz nie doczekalismy bo bylismy wszyscy zmeczeni tym biesiadowaniem, wiec o 13 po odsiedzeniu po kawie i ciescie zaparagnełam do domu do siebie. Żadne tam cudze apartamenty, nawet dzieci nie zaastapia swojego ciasnego ale własnego M-3 choćby. Ale już mam dosyć tych Świat jedziemy do Ciechocinka na tańce, jak co roku w drugie swieto. Nie mam co założyc na siebie bo brzuszysko wystaje.


Wystarczyłaby ta wigilia i mogły byc dla mnie koniec Swiat. Może tu wymyslimy jakis sposob na inny rodzaj spedzania świat. A może świeta np. bez ciast. Moja kolezanka dawniejsza np. kupowala tylko lody i żadnego ciasta.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: babina7 » 26 gru 2010, 18:04

dziewczyny, jest taka stronka "Groupon" i oni każdego dnia wysyłają oferty na kolacje , fryzjerów, zabiegi kosmetyczne za pół ceny. Dzisiaj dostałam z Krakowa na fotoodmładzanie w gabinecie odnowy biologicznej Capris w Krakowie. Zamiast 3300zł, 330 zł!!!. { 90% zniżki!!!} Tam wybiera sie miasto, więc nie wiem co w innych ale warto kuknąć i zarezerwować. Moje dzieci od kilku miesięcy rezerwują sobie kolacje w ekskluzywnych restauracjach , prawie za frico..
zadowolona

Dana_2
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 595
Rejestracja: 22 sty 2006, 20:15

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Dana_2 » 26 gru 2010, 18:09

ech, myslałam, ze tylko ja taka objedzona i czuję się jak balon... od jutra post! (giggle
Babina a to fotoodmładzanie to seria (np 5 zabiegów?) bo jesli nie cena nie jest atrakcyjna, poza tym fotodmładzanie sprawdza się raczej u młodszych kobiet (giggle

Awatar użytkownika
muflon2121
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1383
Rejestracja: 09 paź 2007, 20:45

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: muflon2121 » 26 gru 2010, 19:13

nie ma się co napalac na Groupona moim zdaniem. To jak obniżki - służą wysysaniu z ciebie kasy. Kasy, której nie zamierzasz wydawać. Czy twoje dzieci babina mają w zwyczaju chadzać na extra kolacje? Albo jadać "na mieście"? raczej nie mają. Więc by tej forsy nie wydali. A tak wydają. Ja omijam szerokim łukiem. Wiem jak to wciaga. Kasa mi jest potrzebna na co innego.
Zrobiłam dziś trzygodzinny spacer. Czuję się trochę lepiej. A najlepiej się czuję, że mogę (o ironio!) iść jutro do pracy :-)

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: ullrike » 26 gru 2010, 19:20

A z tym co mowi Muflon o Grouponie to prawda.Prawie pol roku temu kupilam karnet na silownie ,groty solne i inne bzdety i jeszcze troche a karnet straci waznosc musze koniecznie zaczac korzystac,,,,i jezdzic po pracy przez te sniegi... (puke
Tak wiec jesli juz cos brac to naprawde nie dla okazji tylko dla musowej potrzeby.
Kilka dni temu u mnie byl botoks na jeden obszar za 250 zl ..i machelam reka ,a czy mnie to potrzebne?
zeby 250 zl w takim goracym finansowo okresie wydawac?

Awatar użytkownika
Sabrina
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4156
Rejestracja: 26 wrz 2007, 14:50

Re: Zycie zaczyna sie po 40-tce. cz. 5

Post autor: Sabrina » 26 gru 2010, 21:05

Juz męzowi zapowiedzialm ze od jutra jedziemy na samych ziemniakach z surówkami przez dwa tygodnie hahah
Ja przez trzy dni jadlam same slodkosci,a z normalnych rzeczy ociupinke. Dzis znów dozarłam slodyczy.
Zostal mi ostatni kawalek ciasta i jak córka wróci i go nie zje to dam ptakom,bo ja dłużej polezy to ja go wrąbie!!
Dzis znów zaliczylam bieznie 30 min i do teściowej poszlam na nogach gdzies okolo 2 km,wiec troszke mi lżej na sercu,ze cos tam spalilam tych kalorii. Od jutra szlaban na slodycze!!! (lipssealed
Mialam rano z córka na narty jechać na par godzin,ale strasznie wialo i mi sie odechcialo. Normalnie jak wstalam i pomyslalam ze znów lezenie i jedzenie to mnie szlak trafial.Wyciag mam niedaleko wiec wybiore sie jak pogoda zrobi sie fajniejsza.Trzeba spalic te serniki. (cake
"Bogactwo i uroda nigdy nie wyjdą z mody."

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”