kenia to deszcze tylko kwiecien-maj a acapulco jest ok, bo lezy pod innymi wplywami- w koncu to ocean spokojny, tam rzadko kiedy sa huragany i ulewy.
co do kenii- fajnie, super ale na wycieczke laczona z safari wydam po 7tys na osobe + dodatkowe koszta typu napiwki, pamiatki i duperele.
acapulco- niezle ale z miasta do miasta za bardzo nie chce jechac a i wycieczki fakultatywne sa nie za bardzo, wiekszosc ciekawych jest z cancun a tam sie nie wybiore bo to karaiby w zasadzie...
mauritius kusi ale co tam robic? gdybym chciala lezec plackiem to w tej cenie wyladowalabym na malediwach... a ja chce tez cos zobaczyc- na 7 dni minimum 3 w drodze, bo moj maz sie zanudzi...
tak wiec sama juz nie wiem...
dzisiaj moj maz zaproponowal wyjazd 16 wrzesnia do tunezji na tydzien do hotelu, w ktorym spedzilam wakacje z mama. do tego dwudniowa wycieczka na pustynie. nastepnie pazdziernik w domu bo tesciowa ma operacje i na poczatku listopada wylot do egiptu na tydzien ze zwiedzaniem gizy i luksoru. powinno byc troche chlodniej juz a listopad taki brzydki u nas... sama juz nie wiem... egipt mnie nie przekonuje a nawet jakby to nie wiem jaki hotel... mysle o hurghadzie- hilton, meridien albo sunrise palacio. byl ktos z was? w sumie egipt na mnie szalu nie robi, w tunezji juz bylam... do kitu to wszystko
w sumie mam do wyboru albo podroz marzen albo dwa razy dluzszy calkiem niezly wypoczynek w dobrych warunkach i teraz juz sama nie wiem co wybrac...








