A ja poczytalam glebiej komentarze i odpowiedzi ...w temacie kiecki mini
http://balakier-style.blogspot.com/2012 ... mment-form" onclick="window.open(this.href);return false;
Identyczna sukienke kupila sobie moja corka tylko ze w kolorze zieleni XS ,byly takie w Zarze (oczywiscie sie w nia wbilam cichaczem ..no musze jeszcze kilka kilo zgubic zeby jej ta suknie kiedys cichcem podpozyczyc:P:)
A w blogu ciekawa dyskusja ,hehe w sumie odnosnie tego co zedytowalas Majamaja :)
Tylko ze do tych kobiet nie dociera ze jakby poprawily w sobie co i nieco nie musialyby bac sie ze przekrocza granice pomiedzy elegancka piecdziesiatka a dzidzia piernik,
Bo moglyby ubierac sie dowolnie nikt nie nazwalby ich dzidzia-piernikiem ,poprostu nie wygladalyby na spierniczale.
A tak co nie ubiora to i tak czy siak wygladaja jak starsze panie.
cyt
"zazdroszczę amerykankom ich luzu w podejściu do ubioru. Noszą spodenki i mini w wieku od 1 do 100 lat.W wieku powyżej 50-tki nie wygląda się na 18 lat i chwała tym które tym wiekiem się szczycą a nie biegają za skalpelem. Nie rozumiem jak można napisać że kobiety w wieku 50-60 lat nie powinny nosić sukienek bez rękawów?
odp cyt"
Skalpel to nie najlepszy sposób na starzenie się, a noszenie sukienki za kolana i z długim rękawem na upały, to znowu przesada. Myślę, że najlepiej
wypośrodkować, czyli krótki rękawek i sukienka do połowy kolan.
HAHA HA
Fajnie ze tak ludzie sobie mysla,chyba jestem jeszcze bardzij od ciebie zlosliwa Majajaja
