pogaduchy o wszystkim i o niczym:) cz. 2

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
bluebeleczka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1717
Rejestracja: 02 lip 2008, 16:34

Re: pogaduchy o wszystkim i o niczym:) cz. 2

Post autor: bluebeleczka » 23 wrz 2010, 13:21

szkarolina nie jest najlepiej, ciagle grupowe zwolnienia, oczywiscie zalezy od branzy, ale generalnie ciagle jestesmy w dolku gospodarczym. (envy
"Life is a stupid game, but atleast the graphics are awesome!"

Awatar użytkownika
dona7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2130
Rejestracja: 17 paź 2007, 14:21
Lokalizacja: ...with love...
Kontakt:

Re: pogaduchy o wszystkim i o niczym:) cz. 2

Post autor: dona7 » 23 wrz 2010, 14:16

Powiem wam szczerze że mam mnóstwo znajomych ktorzy zostali w Londynie i nie jest tam tak kolorowo jak by sie wydawało jesli chodzi o prace , strasznie wszyscy narzekają ale ja i tak bym tam wyjechała gdybym miałą taka szanse...
także szkarolina głowa do góry napewno znjadziesz świetna pracę ... przeciez ludzi zdolnych zawsze potrzebują... (yes)
Kasprzyk T. - Silimed Natural 410 XH 360 HI op.18.02.2014r....? sama nie wiem ....

dr.Keller-Skomska - korekcja czubka nosa.... 04.07.2012.... ZREZYGNOWAŁAM....
dr.Jan Rykała Łódź - nosek...- 09.08.2012r. juz sie denerwuje bardzo...))) marzenie pomału sie spełnia ...trzymajcie kciuki...))) Już PO czekamy na efekty )))

Awatar użytkownika
ola banderola
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3686
Rejestracja: 28 maja 2009, 13:38
Lokalizacja: DE

Re: pogaduchy o wszystkim i o niczym:) cz. 2

Post autor: ola banderola » 23 wrz 2010, 15:13

A w Niemczech już lepiej, dzisiaj w radiu mówili, że w landzie, w którym mieszkam, jest więcej miejsc pracy, niż ludzi (sun I co istotne faktycznie wszystko idzie do przodu (yes)
Szkarolina na Twoim miejscu kompletnie bym się nie przejmowała, bo jesteś wykształconą kobietą z doświadczeniem zawodowym i śmiem sądzić, że nie byle jakim, więc taka osoba, jak Ty zapewne nie będzie miała problemu ze znalezieniem pracy (happy głowa do góry (yes)

Awatar użytkownika
szkarolina
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 951
Rejestracja: 04 maja 2007, 20:12

Re: pogaduchy o wszystkim i o niczym:) cz. 2

Post autor: szkarolina » 24 wrz 2010, 09:27

Blue no wlasnie tego sie troche obawiam. Co prawda rozgladam sie czasami za interesujacymi mnie ofertami pracy i cos tam niby jest, ale nie powiem zeby bylo zatrzesienie. Moze gdybym nie zostawiala w Polsce dobrego stanowiska to latwiej byloby mi podjac ta decyzje.... (thinking

Dona tez sobie to powtarzam, ze ludzi zdolnych zawsze potrzebuja. Staram sie sama siebie podnosic na duchu (clin

Olu dziekuje kochana, teraz tylko musze sama w to uwierzyc i sama siebie do tego przekonac (giggle Wszyscy naokolo powtarzaja mi, ze osoba z doswiadczeniem zawodowym nie powinna miec problemu ze znalezieniem dobrej pracy. Moj Potwor mowi mi dokladnie to samo, ale on nie ma zielonego pojecia jak wyglada rynek pracy w Anglii wiec guzik sie zna (tongueout A w tym wszystkim najgorsze jest to, ze jak w firmach robia ciecia to zazwyczaj pierwszy marketing dostaje po d... (mooning

Kurcze, to fajnie ze w Niemczech sytuacja wyglada juz duzo lepiej (yes) Szkoda tylko, ze jakos mieszkanie w Niemczech nigdy mnie nie pociagalo. Ale musze Wam powiedziec, ze ostatnimi czasy zaczelam sie zastanawiac nad przeprowadzka do Danii na przyklad, albo Holandii albo Szwecji...hmmm pomarzyc zawsze mozna (clin
You can go a long way with a smile. You can go a lot farther with a smile and a gun.

06/10/08 - dr Stanczyk

Awatar użytkownika
ola banderola
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3686
Rejestracja: 28 maja 2009, 13:38
Lokalizacja: DE

Re: pogaduchy o wszystkim i o niczym:) cz. 2

Post autor: ola banderola » 24 wrz 2010, 10:08

Szkarolina mnie też nigdy życie w DE nie pociągało,ale los tak chciał i co zrobić (angel
Wszystko ma swoje dobre i złe strony, ale w moim przypadku generalnie wychodzi na plus (yes) (nod
Co do życia w Szwecji, to mam tam bardzo dobrą znajomą i jest zachwycona tym jak tam się żyję.
Jeszcze nie byłam, co prawda, ale właśnie dostaliśmy zaproszenie i mam zamiar się przekonać jak to wygląda w rzeczywistości (happy
Nie martw się Szkarolina, jestem pewna, że będzie db i nie będziesz miała problemu ze znalezieniem satysfakcjonującej Cię pracy (sun

U mnie dziś pogoda fatalna, pada, pada i końca nie widać, na dodatek temp. spadła z 25 (sun do 15 stp. i można zwariować (headbang (tongueout
W weekend też zapowiadają brzydką pogodę, więc będę ślęczeć nad ksiązkami, nadrabiać zaległości filmowe, muszę przygotować zdjęcia z wakacji, a dokładnie przygotować projekt foto ksiązki...etc. etc.

Dziewczynki a znacie jakieś strony internetowe, gdzie można oblukać jakieś fajne aranżację wnętrz, bo szukam inspiracji (itwasntme i będę wdzięczna za każdego linka (flower)

Pozdrawia Herbatnik (mdr (clin (kiss

Awatar użytkownika
dona7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2130
Rejestracja: 17 paź 2007, 14:21
Lokalizacja: ...with love...
Kontakt:

Re: pogaduchy o wszystkim i o niczym:) cz. 2

Post autor: dona7 » 24 wrz 2010, 12:41

olu rozbroiłaś mnie jak ty masz jakieś zaległości filmowe to ja sie zatrzymałam na etapie Kargula i Pawlaka... (giggle (clin ....

szkarolina kiedy planujesz ten wyjazd ...? szkoda że nie możesz wziąść urlopu bezplatnego na pół roku...
zawsze gdyby ci sie tam nie spodobało mogłabyś wrócić...
Kasprzyk T. - Silimed Natural 410 XH 360 HI op.18.02.2014r....? sama nie wiem ....

dr.Keller-Skomska - korekcja czubka nosa.... 04.07.2012.... ZREZYGNOWAŁAM....
dr.Jan Rykała Łódź - nosek...- 09.08.2012r. juz sie denerwuje bardzo...))) marzenie pomału sie spełnia ...trzymajcie kciuki...))) Już PO czekamy na efekty )))

Awatar użytkownika
dona7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2130
Rejestracja: 17 paź 2007, 14:21
Lokalizacja: ...with love...
Kontakt:

Re: pogaduchy o wszystkim i o niczym:) cz. 2

Post autor: dona7 » 24 wrz 2010, 16:02

Kochane życze wam miłego , słonecznego i pełnego uśmiechu weekendu....
(sun (flower) (dance (coffee (inlove ...
Ja jadę ze znajomymi do Ujścia Gorlickiego na 3 dni domek w lesie zero sklepów , klubów i ludzi totalna cisza spokój i natura.... (clin ...Mam nadzieje że odpocznę bo czuję ze bardzo mi jest potrzebny taki odpoczynek ...
pozdrawiam was serdecznie.... (flower) (sun ...
Kasprzyk T. - Silimed Natural 410 XH 360 HI op.18.02.2014r....? sama nie wiem ....

dr.Keller-Skomska - korekcja czubka nosa.... 04.07.2012.... ZREZYGNOWAŁAM....
dr.Jan Rykała Łódź - nosek...- 09.08.2012r. juz sie denerwuje bardzo...))) marzenie pomału sie spełnia ...trzymajcie kciuki...))) Już PO czekamy na efekty )))

Awatar użytkownika
ola banderola
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3686
Rejestracja: 28 maja 2009, 13:38
Lokalizacja: DE

Re: pogaduchy o wszystkim i o niczym:) cz. 2

Post autor: ola banderola » 25 wrz 2010, 08:52

Dona, ale Ci zazdroszczę tego wyjazdu (angel Przyda Ci się taki odpoczynek (sun (sun (sun

Dziewczynki miłego weekendu (sun (flower) (sun (flower)

Awatar użytkownika
tOOsia
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 745
Rejestracja: 23 mar 2008, 22:51
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: pogaduchy o wszystkim i o niczym:) cz. 2

Post autor: tOOsia » 25 wrz 2010, 13:09

Oj tez bym gdzies pojechala... ale juz niedlugo urlop na Slowacji.
Co prawda poznam swoich "tesciow" i prawie cala rodzine mojego gluptasa... ale odpoczac chyba tez zdaze.

Mysle o przeniesieniu do innego miasta ale mam stala prace i boje sie zrezygnowac.
Nienawidze mojej pracy i miasta w ktorym mieszkam. Miasto jest takie szare i nudne, obrzydliwe :/
Potrzebuje zmian ale boje sie rezygnowac.
Slyszalam ze w Niemczech jest bardzo dobrze teraz z praca ale raczej sie tam nie przeniose. Kilkoro znajomych przenioslo sie z UK do DE i nie narzekaja, maja lepsza kase i pewniejsza prace mimo, ze nie wszyscy znaja jezyk.
Dziewczyny... jaki kraj polecacie? ;)
24 styczen 2012 - korekta nosa. Dr Stepniewski. JUZ PO!!! JESTEM TAAAAKA SZCZESLIWA !!!

Awatar użytkownika
marryme
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4322
Rejestracja: 07 sie 2007, 06:18
Lokalizacja: ♥ ♥ ♥

Re: pogaduchy o wszystkim i o niczym:) cz. 2

Post autor: marryme » 26 wrz 2010, 20:58

Widzę,że rozmawiacie na nurtujący mnie temat. (thinking
Zastanawiam się nad wyjazdem od jakiegoś czasu.Mam dość swojego miasta,zaczynam go nienawidzić z całego serca.
Ciągle te same miejsca,ulice,sklepy,twarze.Nic się nie zmienia,mam poczucie nieustającego -Dnia Świstaka-.
A tak bardzo kocham zamiany. (heart
Tylko przyznam szczerze,że brak mi odwagi.Im jestem starsza,tym bardziej zachowawcza.
Może dlatego,że w Polsce nic mnie nie uwiera w sumie,materialnie żyje mi się dobrze.
Mam obawę,że wyjazd pogorszy znacznie ten stan.Nie będzie samochodów,własnego domu,za to jakaś gówniana praca z miotłą w roli głównej. (thinking I wynajmowana klitka z kilkoma osobami na spółkę.
Człowiek z czasem przywyka do wygód.
Najgorsze to,że wiem gdzie chcę mieszkać(Nowy Jork),ale trudno mi zrealizować ten plan.Za dużo szarpaniny ze stałym pobytem.Nie jestem gotowa na to w tej chwili.Z drugiej strony,jak nie teraz-to kiedy?Jak będę miała np.40 lat?
Trudny orzech do zgryzienia. (triste

Pomyślałam,że wybiorę się gdzieś bliżej,do Europy.Kraje południowe odpadają.
Do tego jedynym językiem ,którym posługuję się b.dobrze jest angielski,więc nie mam wielkiego wyboru.
albo Wlk.Brytania albo Skandynawia(ale wiadomo,że tam ,,na angielskim'' długo się nie pociągnie).

Tak sobie dumam i dumam,zbieram informacje od znajomych i z tego co słyszę,to jest coraz gorzej.

Niedawno na wyjazd do Londynu zdecydowała się moja koleżanka.
W Polsce skończyła dwa kierunki,pracowała kilka lat jako kierowniczka w banku.Dobrze zarabiała.
Ale po zerwaniu z facetem,chciała diametralnie zmienić swoje życie.Kupiła bilet i poleciała w ciemno.
Kilka dni temu wróciła. (dull Średnio zadowolona,nie mogła znaleźć żadnej ciekawej pracy,zaczepiła się w hotelu jako pokojówka.Pensja groszowa,do tego fatalne warunki mieszkaniowe-z kilkoma osobami w jednym pokoju(!!!).
Tak skończyła się jej przygoda,już nie chce tam wracać.Jej stołek w banku,oczywiście,zajął już ktoś inny.
została z przysłowiową ręką w nocniku.

Takie historie dają mi do myślenia i mnie przerażają po prostu.
Nie wiem czy ryzykować,postawić wszystko an jedną kartę czy siedzieć cicho na tyłku,i dziękować za to co mam?
Choć,znając siebie,mój -Dzień Świstaka- będzie musiał się skończyć,bo wcześniej chyba skończę sama ze sobą.

A Wy,emigrantki -żałujecie czy nie?
Life is a journey,not a destination.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”