Jak chce mi się palić to sięgam po gumy, wczoraj w pracy gdzie wszyscy palą nie ciagnęło mnie, ale trzeba działąc szybciej jak się chce fajka to od razu guma i pragnienie przestaje byc ważne. Myślałam ze bede miała wczoraj dzień bez papierosa, ale jednak raz gumy lezaly za daleko :P I zapaliłam.
No ale jeden papieros to nie paczka dziennie co bylo norlmalką u mnie
Ważną rzecza jaką zauważyłąm podczas stosowania gum jest fakt że minimaluzują one pragnienienie na papierosa, poprostu fajki wydawały mi się obojetne. Gdy chciałam rzucić bez pomagaczy to miałam coś takiego że ledwo co wytrzymyałąm kiedy ktoś przy mnie palił.