Shanda straznie mi przykro. Wiem jak to boli jak umiera kochane zwierzatko

Rok temu umarl moj krolik a trzy latat temu moj kochany stary, schorowany piesio

Kocham pieski i planuje przygarnac malutkiego maltanczyka ale kolejnej smierci zwierzatka bym chyba i ja nie przezyla
Nie bylo mnie poltora tygodnia a tu tyle nowosci, zmian. Nawet w moim domu sie pozmienialo. Jedna kolezanka dostala dobra prace i awans, druga nam sie wyprowadza do chlopaka ale do domu obok, wiec i tak sie bedziemy widywac. Tak bedzie lepiej bo ciezko sie z nia mieszka

ale poza tym jest bardzo fajna kolezanka.
Wrocilam ze Slowacji cala i zadowolona. Poznalam jedynie mame mojego chlopaka (ojciec i brat z rodzina jak zwykle wystawili go do wiatru ... :/) , dogadywalysmy sie i chyba polubilysmy. Spotkalismy sie z moimi rodzicami w Tatrach, poznali Michala i zaakceptowali

Oprocz tego przywiezlismy sobie dekoder cyfry plus i nareszcie moge ogladac modelki :D
Wrazenia z pobytu na Slowacji mam jak najbardziej pozytywne. Pogode mielismy dosc ladna, sloneczna... tylko troche wialo i dzieki temu zlapalo mnie grypsko

pol urlopu przechorowalam ale i tak nie odmawialam sobie przyjemnosci. Kupilam kilka drobiazgow, bylam w fajnych miejscach, Michal zabral mnie na hokej (nigdy wczesniej nie bylam i bardzo mi sie podobalo). Poznalam kilku znajomych Michala i sie polubilismy.
Mialam dwie nieprzyjemne sytuacje, przez ktore bylo mi przykro. Kolega Michala porownal mnie do slowackiej gwiazdy, dziennikarki.... niestety powiedzial ze przypominam ja z nosa... co bylo dla mnie bolesnym ciosem bo dziewczyna jest dosc nieatrakcyjna, ma wielki, garbaty, krzywy nos

bylo mi strasznie przykro i znowu marudzilam Michalowi o operacji a tego nie chcialam robic. Zalowalam tylko ze nie powiedzialam temu chlopakowi ze ma twarz jak ziemniak... bo ma :]
Oprocz tego zaatakowal mnie kot mamy Michala. Jest straszny. Drapie i gryzie nawet swoja pania. Siadl sobie na fotelu gdzie mialam polozone jakies ciuchy i zaczal wkladac w to glowe. Odgarnelam te ciuchy i machnelam na niego palcem... a on sie na mnie rzucil !

Udrapal mnie po rece, zaczelam krwawic bardzo mocno. Zrobila mi sie taka banka, ktora musialam wyciskac, zeby wydostala sie z tego krew

Pokazalam to "tesciowej" i szybko pobieglysmy do lazienki a ten skubaniec dopadl mnie w przedpokoju. Wbil mi sie pazurami w noge i ugryzl w udo tak mocno, ze roztargal mi legginsy, zrobil dziury w nodze. Opatrzylysmy te ranki a rano zauwazylam ze mam wkolo tego ugryzionego ogromne siniaki. Nie wiem kiedy mi to zejdzie ale ma to wielkosc okolo 8x5 cm i jest bardzo ciemno fioletowe, ze strupami po zebach.
Mamie Michala bylo tak przykro ze sie poplakala
Z Michalem przezylismy fajne chwile. Wpuscil mnie do swojego swiata, co mnie strasznie upewnilo, ze jestesmy na dobrej drodze. Mielismy wczesniej zle chwile, wydawalo mi sie, ze Michal ciagle cos ukrywa, czulam sie niepewna. Urlop uswiadomil mi, ze mam dobrego, bardzo skrytego chlopaka, ktory chce pokazac mi swoj swiat ale stopniowo, po kawaleczku... bylo kilka rozmow, dzieki ktorym jestem pewna, ze Michal to jest moj strrzal w dziesiatke :)
I ciesze sie strasznie z decyzji, ktore w zyciu podjelam, ze slubu, ktory sie nie odbyl, z tego, ze na czas kopnelam buraka w d**** bo pozniej to juz bym musiala zdradzac i sie rozwodzic :)
I wierze, ze poukladam sobie zycie z czlowiekiem madrym i pelnym szacunku do mnie i do innych :)
Dziewczynki przezylam super urlop! Tak strasznie sie balam tego wszystkiego ale dzieki tym dziewieciu dniom narodzilo sie cos nowego, mamy wspolne plany na przyszlosc :) Przeszlismy na nowy etap :)
Ech... jestem taka rozmarzona :)
24 styczen 2012 - korekta nosa. Dr Stepniewski. JUZ PO!!! JESTEM TAAAAKA SZCZESLIWA !!!