Czy jest ktoś komu nie zależy na małżeństwie i dzieciach?

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
marryme
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4322
Rejestracja: 07 sie 2007, 06:18
Lokalizacja: ♥ ♥ ♥

Re: Czy jest ktoś komu nie zależy na małżeństwie i dzieciach

Post autor: marryme » 02 sie 2010, 01:11

Villemo
Na tym forum padało również określenie -ścierwo- (thinking w stosunku do dzieci.
Nie wiem jakim trzeba być człowiekiem,żeby tak mówić określając inne osoby/jednostki. (wow
To swiadczy tylko o tej osobie,ja prywatnie nie chciałabym mieć z nią nic do czynienia.
Sama jest ścierwem...(middlefinger

Nienawidzę jak ludzie się nienawidzą nawzajem. (dull
Jak piętnowani są homoseksuliści czy Żydzi w naszym kraju(i nie tylko naszym).
I inne ,,mniejszości'' lub ,,różności''.Tyle nietolerancji i jadu...bleee.


kalina1108
O tym dobrze wiem (whew sama się męczę z docinkami ,,dzietnych''.
Ale mam to już w nosie,nikt mi nie będzie rozkazywał co mam zrobić ze swoim życiem.


niki26
Za późno?
Ty raczej nie jesteś bezdzietną z przekonania,jak my,tylko z konieczności. (thinking
Szkoda,że tak się Twoje życie potoczyło,ale pamiętaj,że na nic nie jest za późno. (clin
Life is a journey,not a destination.

Awatar użytkownika
kalina1108
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 64
Rejestracja: 13 lis 2008, 19:40
Lokalizacja: Raj

Re: Czy jest ktoś komu nie zależy na małżeństwie i dzieciach

Post autor: kalina1108 » 02 sie 2010, 18:17

niki26 nie wiem ile masz lat skoro mowisz ze za pozno. w dzisiejszych c zasach rodzą kobiety nawet 40+, wiec śmialo...
zas jezeli nie mozesz miec dzieci to po prostu to zaakceptuj, pogodz sie z tym. Rozpaczanie nad tym nie ma sensu, skoro i tak nie bedziesz mogla tego zmienic

Awatar użytkownika
nikolettkaa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3400
Rejestracja: 21 gru 2006, 00:22
Lokalizacja: WrOcLaW LoVe
Kontakt:

Re: Czy jest ktoś komu nie zależy na małżeństwie i dzieciach

Post autor: nikolettkaa » 02 sie 2010, 19:36

ja uważam ,że jeśli ktoś się świetnie realizuje sam to nie powinnien tego zmieniać , jeśli nie chce mieć dzieci nie powinnien ich mieć - ja tam szanuje każdego , jednak znam kilka osób które całe życie (no może nie całe -teraz mają ponad 40 lat) nie miały partnera i nie mają dzieci i dla mnie są lekko zdziwaczałe (giggle -żyją tylko pracą i tp , ale może tylko ja trafiam na takie przypadki , uważam że należy żyć w zgodzie z samym sobą , jeśli wam dobrze samym to Super (yes)
11/2009 Piękne vhp ;) 500 ;)
2011- planuje usta i policzki

Villemo
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1104
Rejestracja: 18 cze 2007, 12:27

Re: Czy jest ktoś komu nie zależy na małżeństwie i dzieciach

Post autor: Villemo » 02 sie 2010, 19:42

niki26 - niejako się już do nas przyłączyłaś pisząc w wątku. Mając 30+ nadal możesz mieć dziecko. Jeśli ze biologicznego punktu widzenia nie jest to możliwe to zawsze jest adopcja. A tak jak marryme napisała - my z tu z własnej woli i przekonań.

marryme określenie ścierwo nawet mi nie przeszło by przez gardło by nazwać dziecko. Na takie epitet zasługują jedynie najgorsi odszczepieńcy społeczeństwa.
Chociaż lubię te wszystkie zgryźliwe i sarkastyczne porównania. A tak ciężko znaleźć podobnie myślących ludzi.

Dzisiaj na deser przeokrutny obrazek, który tylko potwierdza nasze teorie:

http://img31.imageshack.us/img31/1305/1 ... 155500.jpg
http://www.suwaczek.pl/cache/8b9694d8d0.png
16.07.2007 Dr Skupin- Mentor anatomiczne 330cc MP pod miĂŞsieĂą

niki26
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 60
Rejestracja: 08 kwie 2009, 18:11
Kontakt:

Re: Czy jest ktoś komu nie zależy na małżeństwie i dzieciach

Post autor: niki26 » 03 sie 2010, 15:54

mam 28 lat, wiec nawet nie jestem po 30...
wiec jednak wybieram wlasnie...
jest za pozno bo nigdy nie poswiecilabym kariery czy realizacji siebie samej dla posiadania dziecka...
wybralam trudny zawod, bylam w toksycznym zwiazku i nie moglam wtedy pracowac... kiedy sie wyzwolilam musze koncetrowac sie na pracy...inaczej nie zrealizuje swoich celow... w zawodzie, ktory wybralam albo musialabym zajsc w ciaze na studiach albo w ich czasie intensywnie pracowac a potem sie zdecydowac... koncze 2 fakultet, ale doswiadczenia brak bo poprzedni partner nie pozwalal mi pracowac (triste
bardzo chcialabym miec rodzine, ale jesli musze wybrac to wybieram siebie...
poza tym mieszkam w duzym miescie a jak wyjdzie taka mama 40+ z dzieckiem na dwor to nieraz slysze chamskie docinki (mieszkam nad placem zabaw;/) a i kontakt z dzieckiem w tym wieku niemal zaden ( widze po rodzinie)
poza tym kwestia zrujnowanego ciala, akurat na tym forum chyba zrozumiecie, ze wyglad jest dla mnie wazny, a po 30 czy 40 cialo po ciazy wyglada o wiele gorzej
wiec owszem wybieram jak Wy. tyle , ze przebylam nieco inna droge... wybieram swiadomie, nawet jesli sprawia mi to w tej chwili przykrosc (worried
moja siostra podjela rowniez taka sama decyzje, tyle, ze ona jest od wielu lat w dobrym zwiazku. jej partner rowniez nie chce miec dzieci (happy
http://datingsidorsingel.com/" onclick="window.open(this.href);return false;

pullinek
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 596
Rejestracja: 18 paź 2008, 23:05
Lokalizacja: okolice Warszawy
Kontakt:

Re: Czy jest ktoś komu nie zależy na małżeństwie i dzieciach

Post autor: pullinek » 03 sie 2010, 17:23

Cóż dopisuję się do klubu "nie zalezy mi na małżeństwie i dzieciach" - najśmieszniejsze, że jedno i drugie już mam (giggle
Jeśli chodzi o małżeństwo, to ono nic w życiu nie zmienia, jeśli jesteście udaną parą, racjonalnie, nic nie powinno zmienić się po ślubie, bo dlaczego? Sama instytucja, w karaju taim jak nasz, gdzie nie ma wyboru: legalny związek partnerski i wszelikimi przywilejami i konsekwencjami a małżeństwo, to drugie jest po prostu praktyczne. No i sama oprawa ślubu też piękna.
Więc branie ślubu - "bo już czas i tyle lat jesteśmy razem", szukanie partnera na siłę, albo trwanie w nieudanym związku "bo warto kogoś mieć i nikogo już nie znajdę" (szczególnie zabawne gdy mówią to znajome w wieku 27 lat) - to głupota.
Co do dzieci, nigdy ich nie lubiłam, nie myślałam o nich, wręcz niechętnie z nimi przebywałam - i tak jest nadal. Moja córka ma 6 lat ale pewne jest, ze nigdy nie zdecydowałabym się na 2 dziecko. Po prostu niektóre osoby nie maja tego instynktu macierzyńskiego i tyle. Staram się być jak najlepszą matką, okazywać małej dużo uczucia (bo oczywiście kocham ją) ale nie jestem typem, któy poświęca wszystko dla dziecka. Dla mnie ważne są moje ambicje, plany, podróże (niekoniecznie z dzieckiem), zachowanie tej odrobiny wolności jaka mi pozostała. I gdy patrzę na kolezanki, młode mamy, jak zmagają się z niemowlakami, ich chorobami, kupkami, płaczem i brakiem czasu na wszystko, z tym, ze dzieci podporządkowują sobie rodziców na wiele lat, to wiem, że nigdy więcej dzieci!
Inna sprawa, moja próżność: w pierwszej ciązy miałam 23 lata, byłam młodziutka, moje ciało zniosło ją prawie bez uszczerbku (poza tym, że pokazał się cellulit i brzuszek mimo, że nadal ładny nie jest już tak jędrny), to wiem, że teraz by juz tak pięknie nie było. Nie dam zrobić mojemu ciału krzywdy, bo niestety potem patrzyłabym na dziecko z wyrzutem: to przez ciebie!
08.11.2010 - mam Nagorki Impleo EHP 390cc - dr Broma

http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /s-age.png

http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=700" onclick="window.open(this.href);return false;
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 86#p629886" onclick="window.open(this.href);return false;

Villemo
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1104
Rejestracja: 18 cze 2007, 12:27

Re: Czy jest ktoś komu nie zależy na małżeństwie i dzieciach

Post autor: Villemo » 03 sie 2010, 17:54

niki26 - pozostaje Ci zatem nasza grupa wsparcia (angel
A jednocześnie napiszę, że podziwiam Cię za tak świadomą decyzję i dążenie do celu. Wiesz czego chcesz od życia i sukcesywnie podążasz obraną drogą.

Obie piszecie też o zniszczeniach ciała. Ja zwykłam płód w łonie matki nazywać pasożytem (marryme nie krzycz)
Jest to może dosyć negatywnie nacechowane określenie, ale nie jest moją intencją, żeby w ten sposób obrażać nienarodzone dziecko. Stwierdzam po prostu biologiczne fakty. Ciąża jest szalenie destrukcyjnym dla ciała kobiety okresem. I nie tylko na dane 9 m-cy. Zostawia po sobie często nieodwracalne zmiany. Taaaak i tu znowu możemy zostać wyzwane od egoistek. Że nasze ciało jest ważniejsze, że jesteśmy narcyzami. Ale z drugiej strony po co te wszystkie wyrzeczenia, cierpienie, pieniądze, które poświęcamy by dobrze wyglądać.
http://www.suwaczek.pl/cache/8b9694d8d0.png
16.07.2007 Dr Skupin- Mentor anatomiczne 330cc MP pod miĂŞsieĂą

pullinek
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 596
Rejestracja: 18 paź 2008, 23:05
Lokalizacja: okolice Warszawy
Kontakt:

Re: Czy jest ktoś komu nie zależy na małżeństwie i dzieciach

Post autor: pullinek » 03 sie 2010, 18:32

Villemo dokładnie tak jak ty nazywam dzieci (zarówno w łonie matki, jak i niemowlaki) i to dokładnie z tych samych powodów. Poza pasożytowaniem na żywicielu (matce) przez 9 mcy za podobny stan uważam karmienie piersią. Ja w tym okresie czułam się okropnie: zniewolona, na każdy krzyk dziecka, sprowadzona do poziomu mlecznej krowy, dosłownie dojona za pomoca dojarki gdy dziecko miałao problem ze ssaniem, to było uwłaczające, na szczęście szybko przerzuciłam się na butelkę i było o niebo lepiej.
Wiem, że wiele matek pamięta ten okres jako cudowny i wiążący z dzieckiem ale są też tacy odszczepieńcy jak ja... z tym że często milczą, bo w naszym kraju głośno mówić o tym, że nie chce się mieć dzieci, nie lubi się ich, a macierzyństwo to nie przywilej, a społeczny wymóg.
08.11.2010 - mam Nagorki Impleo EHP 390cc - dr Broma

http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /s-age.png

http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... &start=700" onclick="window.open(this.href);return false;
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 86#p629886" onclick="window.open(this.href);return false;

niki26
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 60
Rejestracja: 08 kwie 2009, 18:11
Kontakt:

Re: Czy jest ktoś komu nie zależy na małżeństwie i dzieciach

Post autor: niki26 » 03 sie 2010, 18:45

villemo dzięki (angel
co do pasożytnictwa ( tak wiem egoistyczne podejście) to patrząc na ciała koleżanek po ciąży odczuwam współczucie... i to podejście "każda musi tak wyglądać, to zaszczyt" no sorry, ale ja tego nie uważam za zaszczyt..
http://datingsidorsingel.com/" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
olivka23
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 689
Rejestracja: 15 lip 2005, 23:48

Re: Czy jest ktoś komu nie zależy na małżeństwie i dzieciach

Post autor: olivka23 » 03 sie 2010, 19:48

pullinek chylę czoła, naprawdę, jesteś chyba pierwszą kobietą, która z taka szczerością opowiada o swoich prawdziwych odczuciach dotyczących braku instynktu macierzyńskiego (który moim zdaniem zresztą jest fikcja...). Tym bardziej, że jesteś matką.

Uważam poza tym, że w naszym kraju jest mnóstwo kobiet, które dały się wmanipulować w ciąże, wmówić sobie, że każdy MUSI CHCIEĆ, bo inaczej zostałyby zjedzone żywcem przez otoczenie, notorycznie wpędzane w poczucie winy, posądzane o egoizm. SIC!

Jakoś mało kto potrafi pojąc, że decyzja o byciu BZW jest po stokroć bardziej przemyślana, od większości decyzji o posiadaniu potomstwa..


Wklejam do poczytania:

8 powodów, dla których nie warto mieć dzieci.

Żyjemy w epoce obsesji na punkcie rodzicielstwa. Niemal każdego dnia gazety informują o tym, która celebrytka jest w ciąży, a która zamierza adoptować dziecko. Do tego dochodzą zdjęcia szczęśliwych rodziców tulących w ramionach maleństwo, za zdjęcia którego zainkasowali grube miliony dolarów.
Do tego „trendu” dołączają się jeszcze rodzice, babcie i rodzina z pytaniami: „kiedy zdecydujecie się na dziecko?” wraz z długą listą powodów, dla których małego brzdąca powinnaś koniecznie mieć. Nasz artykuł obali osiem najczęściej powtarzanych mitów dotyczących macierzyństwa:


1. Wszystkie kobiety mają instynkt macierzyński
Czyżby? Chyba jednak nie wszystkie, choć niektóre z nich wciąż boją się otwarcie o tym powiedzieć. - Wiele kobiet nie czuje pragnienie posiadania dzieci – twierdzi Laura S. Scott. I nie chodzi o to, że nie chcą ich mieć teraz (bo np. są za młode, są zajęte karierą). One nie chcą ich mieć nigdy.
Ale co w sytuacji, kiedy nie masz na to ochoty? – To jest jak piętno, szczególnie jeśli kobieta jest bezdzietną z wyboru, a nie z powodu okoliczności – twierdzi Laura S. Scott, 47-letnia autorka książki „Two is enough” (Dwoje wystarczy). Scott twierdzi, że zbyt często bezdzietność postrzegana jest jako samolubność, która zakończy się tragicznym rezultatem, czyli starością spędzoną w towarzystwie 10 kotów. W serwisie marieclaire.com Laura Scott przedstawiła 8 mitów na temat rodzicielstwa, które powstały na podstawie badań, rozmów z rodzicami i osobami bezdzietnymi z wyboru.

2. Rodzicielstwo uczyni Cię lepszym człowiekiem
„Czy aby na pewno?– pyta autorka „Two is enough.” – Lepszym niż kto? Niż Oprah? Niż Gandhi?”. To, czy lepszym rzeczywiście czyni posiadanie dziecka, musi już sobie odpowiedzieć każda kobieta. Opowieści młodych matek o tym, jak krzyczały, wściekały się i płakały z rozdrażnienia niekoniecznie o tym świadczą…

3. Rodzicielstwo daje satysfakcję
Wielu osobom na pewno tak, ale czy wszystkim? Okazuje się, że nie. Laura Scott: „Z badanych 20 tysięcy rodziców, co trzeci stwierdził, że gdyby wiedział to, co teraz, prawdopodobnie nie zdecydowałby się na założenie rodziny.”

4. Wszystko będzie inne, kiedy to będą Twoje dzieci
Ile razy słyszałaś, że na wszystko spojrzysz inaczej, kiedy to będzie dotyczyć Twojego dziecka? Zapewne wiele razy, bo zwolennicy rodzicielstwa lubią powtarzać, że wszystko wygląda inaczej, gdy dotyczy własnego dziecka. Możliwe, ale bądźmy szczerzy – jeśli dzieci Cię denerwują i wiesz, że nie chcesz ich mieć ani w chwili obecnej ani w najbliższej przyszłości, jest raczej mało prawdopodobne, byś zmieniła upodobania i zaczęła je tolerować, tylko dlatego, że jesteś matką.

5. Rodzicielstwo jest drogą do dojrzałości
Laura Scott twierdzi, że to przekonanie zostało wpojone naszym rodzicom, którzy teraz z kolei starają się przekazać to nam. Czasem na siłę. Bo spójrzmy prawdzie w oczy: posiadanie dzieci nie daje gwarancji na dojrzałe zachowanie.

6. Dziecko wzmacnia małżeństwo
- Badania pokazują, że stan zadowolenia z małżeństwa po urodzeniu pierwszego dziecka zmniejsza się, zwłaszcza u kobiet – mówi Laura Scott. Dlaczego? No cóż, wraz z pojawieniem się potomstwa trzeba zapomnieć o spontaniczności, przy tym czasami też jakoś zupełnie niepostrzeżenie zapomina się u uczuciach, które kiedyś się żywiło…

Kamil (30 lat, Wałbrzych, tata rocznej Zosi):

- Kiedy patrzę na swoją żonę przed i po porodzie, to wydaje mi się, że są to dwie różne kobiety. Ciekawa świata, inteligentna kobieta, a potem monotematyczna i gderająca. Może za mało pomagam jej przy dziecku, nawet nie dlatego, że pracuję, ale to Magda rządzi w domu. Chciałbym, żeby mi czasami spokojnie powiedziała: wykąp małą albo uśpij. A ona od razu wrzeszczy, że nie interesuję się dzieckiem. Ja po prostu nie wiem, co mam robić. Czasami chciałbym tak jak kiedyś pogadać z nią nie tylko o córeczce, ale cały jej świat obraca się wokół dziecka. Odkąd córeczka pojawiała się na świecie, prawie przestaliśmy ze sobą sypiać, bo ona ciągle mówi, że jest zmęczona. Brakuje mi bliskości i seksu. Na razie czekam, może dziecko podrośnie i moja żona zobaczy, że ja również istnieję. Czasami jednak myślę, że ona potrzebuje mnie tylko do tego, żebym zarabiał pieniądze.

7. Będziesz żałować, że nie masz dzieci
- Badania nie wykazały, że osoby bezdzietne z wyboru, żałują swojej decyzji, wręcz przeciwnie gdyby miały ja podjąć raz jeszcze, postąpiłyby dokładnie tak samo - mówi Scott. Być może dzieje się tak dlatego, że taka decyzja jest zazwyczaj bardzo dobrze przemyślana.

8. Dzieci to Twoje zabezpieczenie na starość
- Dorosłe dzieci mieszkają często setki kilometrów od swoich rodziców – zauważa Scott a to naprawdę nie daje gwarancji, że podadzą Ci szklankę wody, kiedy będziesz jej potrzebować. Zamiast tego Laura Scott radzi więc, by dzieci nie traktować jako potencjalnego zabezpieczenia własnej starości. To jest dopiero egoizm. W tym celu lepiej zainwestować w ubezpieczenie zdrowotne.
I do what I have to to live the way I want to....

ODPOWIEDZ

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”