biurowy flirt - jak to "rozwinąć"???

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
kotbury
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 278
Rejestracja: 08 sty 2009, 17:45

biurowy flirt - jak to "rozwinąć"???

Post autor: kotbury » 10 lis 2009, 19:48

Poznałam w nowej pracy super fajnego faceta.(trochę w typie Colina Farrella :)Ogólnie dowcipniś, żartowniś - zodiakalna waga. (a ja skorpion:) Ale czasem bywa humorzasty - i to głównie z powodu pracy... Momentami jednak prawie że uśmiercił mnie (pozbawiejąc tchu z wrażenia) swoim szarmanckim zachowaniem... Żartujemy, na pograniczu biurowego flirtu, jednak bez przekroczenia granicy....biurowego progu. Tzn z przekroczeniem, np wyjazd na konferencję - wspólne wyjście na 3 godziny (plus służbowy kierowca) ... jejku, co ja mam zrobić żeby doszło do spotkania prywatnego, poza pracą??? On tego nie proponuje, nie wiem, czy chodzi mu to po głowie czy nie, ale w razie czego gotowa jestem przejąć inicjatywę:) Domyślam się, że jest wolny, chociaż ciągle gada z kimś na gadu gadu,... a potem ni z gruszki ni z pietruszki wypala,że to z kimś z pracy (inne piętro), pokazuje mi wydruk ...raportu robionego przy współpracy tego kogoś z gadulca... i wszystko fajnie wygląda...
Co z takim kims zrobić!!!!??????????????

Natalele
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 708
Rejestracja: 29 paź 2009, 21:12
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: biurowy flirt - jak to "rozwinąć"???

Post autor: Natalele » 13 lis 2009, 10:06

Powiem Ci tak.
Ja jestem taką osobą, która nie czeka, aż druga strona zrobi pierwszy krok. Do odważnych świat należy :) Nie czekałabym, aż się facet zdecyduje, jeśli warto to sama zaproponowałabym spotkanie pozasłużbowe. Właśnie, jeśli warto. Z tego, co napisałaś, wywnioskować można, że to taki lowelas. Liczysz na coś dłuższego, trwalszego czy na przygodę, zabawę?
Dr Kubasik 20.11.09. McGhan 275 cc.

Awatar użytkownika
onedream
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 197
Rejestracja: 18 paź 2009, 16:24

Re: biurowy flirt - jak to "rozwinąć"???

Post autor: onedream » 15 lis 2009, 23:23

Szczerze odradzam, poczytaj o tym w internecie i sama może dojdziesz do takiego wniosku. Jedno jest pewne, jeśli coś nie wyjdzie, będą kwasy i oby nie musiał ktoś z Was potem rezygnować z pracy. No chyba, że lubisz taką adrenalinę lub pracujecie w dwóch różnych biurowcach:)
Ze wszystkich rzeczy wiecznych miłość trwa najkrócej.
pow. piersi - 2010?

Awatar użytkownika
majamajamaja
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1851
Rejestracja: 17 sty 2009, 11:24

Re: biurowy flirt - jak to "rozwinąć"???

Post autor: majamajamaja » 15 lis 2009, 23:43

Nie piszesz, jak dlugo juz Cie tak "usmierca". A jesli facet sie przymila, ale sam nic nie proponuje, to bym nie zwalala na jego niesmialosc, powsciagliwosc, czy cos podobnego.
15 kwietnia 2009 - Brzuchanski, powieki

Awatar użytkownika
Majusia
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 454
Rejestracja: 07 maja 2008, 12:49
Lokalizacja: szczecin

Re: biurowy flirt - jak to "rozwinąć"???

Post autor: Majusia » 16 lis 2009, 09:36

Ja przeżyła cichy flirt w pracy, który zakończył się rozstaniem, na szczęscie była to moja decyzja, ale nasze kontakty nadal są przyjacielskie, więc nic nie straciłam, a zyskałam dobrego kumpla i miłe wspomnienia. Dlatego czesem warto ryzykować, byle tylko nie mieć za dużo do stracenia. Nie pamiętam już kto tak na prawdę to zaczął, ale nie bronilismy się przed tym uczuciem, więc poszło gładko. Trzeba wyczuć na co facet ma ochotę i zdecydować czy Ty pragniesz tego samego. Życzę powodzenia!

Awatar użytkownika
kotbury
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 278
Rejestracja: 08 sty 2009, 17:45

Re: biurowy flirt - jak to "rozwinąć"???

Post autor: kotbury » 20 lis 2009, 18:52

już nie jestem pewna, czy facet jest "super". Parę razy powiedział coś, co jest dla mnie dyskwalifikacją. Np kiedy z koleżanką oglądałyśmy na Pudelku fotkii Amy Winehouse (nie wiem czy dobrze napisałam) po operacji piersi - takie rzeczy też w biurze się czasem robi:)to podszedł i powiedział że nie może na nią patrzeć bo się brzydzi i od samego patrzenia czuje że śmierdzi... Moim zdaniem żaden facet w obecności JAKIEJKOLWIEK kobiety nie powieniem powiedzieć tego o JAKIEJKOLWIEK kobiecie...Bo to chamstwo.
Ale dalej między nami nic... Chociaż mam momentami wrażenie, że patrzy na mnie oczami zakochanego faceta i pożera mnie wzrokiem gapiąc się, między innymi w dekolt (akurat niepoprawiany:))) i zagaduje bez sensu... Myślałam że znalazłam metodę na podryw i nawiązłam do tego, że w budynku w którym pracujemu podobno w podziemiach (gdzie ludzie wychodza na fajkę) są tajemne przejścia - bo niby są. No to mówię mu, że chętnie bym lochy pozwiedzała. A on na to żebym poszła z nim na fajkę. Ok. A tam piwnica jak piwnica, jakiś facet stoi i pali, ja chodzę i ogładam (bo faktycznie byłam ciekawa) a on podchodzi do temtrego i coś szepczą, po chwili gaśnie światło i rechot :badgrin:
Wkurzyłam się. Potem jeszcze wrócił temat tajemnych przejść ale pomyślałam że znów sobie jaja robi i olałam to.
Kurcze, coraz mniej go lubię, a jednocześnie mam coraz większą chęć przywiązać go do kaloryfera i wykorzystać....

Awatar użytkownika
jsia
Moderator Globalny
Moderator Globalny
Posty: 6433
Rejestracja: 23 lut 2008, 15:13
Kontakt:

Re: biurowy flirt - jak to "rozwinąć"???

Post autor: jsia » 20 lis 2009, 19:39

sorry, ale ten wątek powinien być zatytułowany "przedszkolny flirt", a nie biurowy, bo kolega zachowuje się jak dzieciak, więc może lepiej sobie odpuść, chyba że kręci Cię bycie niańką:)
Zapraszamy do odwiedzenia naszego portalu oraz profilu na Facebooku:

http://beautywpolsce.com

https://m.facebook.com/portalbeautywpol ... ale2=pl_PL

Awatar użytkownika
onedream
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 197
Rejestracja: 18 paź 2009, 16:24

Re: biurowy flirt - jak to "rozwinąć"???

Post autor: onedream » 20 lis 2009, 21:51

jak dla mnie ten facet jest niedojrzały i daleko mu do związku, ale sprawdzić jaki jest w łóżku może nie zaszkodzi 8-)
Ze wszystkich rzeczy wiecznych miłość trwa najkrócej.
pow. piersi - 2010?

Awatar użytkownika
Dana2
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 209
Rejestracja: 19 sty 2009, 18:13
Kontakt:

Re: biurowy flirt - jak to "rozwinąć"???

Post autor: Dana2 » 21 lis 2009, 16:14

Jak mężczyźnie zależy na kobiecie to naprawdę nie trzeba nic robić bo sam się o to postara. Mnie podrywa kolega i czasami proponuje wyjście na coś tam po pracy ale mnie on nie interesuje więc mówię, że nie mam czasu, że dopiero o 24 jestem wolna a on nie ma sprawy moze byc i pierwsza w nocy lub w dzień w na przerwie nawet.
I pomaga pomaga we wszystkim o co go poproszę.
Zresztą kiedyś rozmawiałam o takich sprawach z moim szefem i powiedział ze jak facet jest zainteresowany to znajdzie kobietę wszędzie i wcale nie muisumy wykonywać pierwszego ruchu.
dr Nagórska 22.05.09 aparat ortodontyczny dwa łuki
dr Szczyt 24.06.09 całkowita korekta nosa

Awatar użytkownika
kotbury
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 278
Rejestracja: 08 sty 2009, 17:45

Re: biurowy flirt - jak to "rozwinąć"???

Post autor: kotbury » 21 lis 2009, 18:05

nawet przez chwilę nie pomyślałam, że może mu zależeć, albo że mi zależy. Walę wprost - szukałam sposobu na zaciągnięcie na randkę biurowego flirciarza, który błyskawicznie przechodzi od poczatku znajomości do flirtu a potem...długo długo nic. Tzn u mnie bywa odwrotnie, od początku znajomości do flirtu jest zwykle przepaść ale od flirtu do randki to już malutki maciupeńki kroczek....stad takie "niedogadanie".Ja po prostu nie gadam w "pewnien sposób" z facetami, z którymi nie mam ochoty się przespać :badgrin: a jak już gadam, to znaczy że przyszedł ten moment. Proste i brutalne. Może on myśli inaczej i gada bo gada... Tak czy siak nie potrafię do konca wyczuć sytuacji. Coraz bardziej mnie to męczy. Może powinnam sobie odpuścić...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”