czy macie jakieś swoje dziwactwa i przyzwyczajenia?

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Eddieve
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2200
Rejestracja: 17 lis 2005, 23:01
Lokalizacja: West Pomerania
Kontakt:

Post autor: Eddieve » 14 sty 2006, 23:01

Josie M pisze:
Eddieve pisze:
she pisze:Eddieve, Ty to mi zakrawasz na typową perfekcjonistkę;)
Pozdrawiam:)
She, to taki mocno niekonstruktywny perfekcjonizm. Wszystko robię skrajnie, no i mam: raz niedobór, raz nadwyżka.

Eddieve u mnie to samo, jak juz zabiore sie do sprzatania, to wszysko niemal na blysk, az padam ze zmeczenia, a jak juz zobacze ze sie zrobilo brudno troche to mogę rzucić wieczorem ubrania na krzesło, rano ubrać sie w inne a tamte leżą i czekają... na mój dzien wielkich porzadkow
Josie, no to ten sam skokowy perfekcjonizm uprawiamy. Ale nieład, który zostawiamy, to tylko taka dekompozycja, prawda? Żadne tam fluchy na sobie czy obok, albo koty kurzu po rogach. :-) Za czasów bytowania w akademiku miałam kumpli, którzy nigdy nie myli podłogi u siebie w pokoju. Cokolwiek im się rozlało, piwo, kawa czy sos jakiś, pozostawało tak do wyschnięcia. Przez cały rok żaden podłogi nie tknął. Z czasem zaczęli rozkładać gazety, jak dywan, i jak były za brudne ( tzn. przyklejały im się do butów ), kładli kolejne." To kogo/co dzisiaj udeptujemy?" " Cycki Pameli". Przy łóżkach, na podłodze, mieli zawsze rozkładówki...
Od
15
XII
05
fajnie mi / nos od dr Skupina
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... alking.gif

Awatar użytkownika
Eddieve
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2200
Rejestracja: 17 lis 2005, 23:01
Lokalizacja: West Pomerania
Kontakt:

Re: czy macie jakieś swoje dziwactwa i przyzwyczajenia?

Post autor: Eddieve » 14 sty 2006, 23:20

Josie M pisze: - nie lubie jak są naczynia naskładane w zlewie, jak jestem u koleżanek w ich wynajmowanym mieszkaniu i mają naczynia w zlewie to im myję, to mam po tym jak mi babcia opowiadała, że trzeba myć bo może wody zabraknąc i nie bedzie w czym jeść, albo że jakby był w nocy pożar, to strażacy pomyślą, że w tym domu świntuchy mieszkają
No, tutaj to po prostu druga ja, Josie! W zlewie nie ma prawa zostać choćby widelec nieumyty. U znajomych, jak tylko zaproponują herbatę czy coś, mówię, że sama zrobię dla wszystkich. No i robie tę herbatę, zanoszę do pokoju, a sama wracam, żeby pomyć naczynia. Zdarza mi się rozpędzić i poodkladac na miejsce wszystko, co akurat znalazło się gdzie indziej: chleb wraca do chlebaka, suche naczynia do kredensu, gazetki do pokoju itp. Nikt nie protestuje, wiedzą, że tak lubię. Ale czasem bywam ze znajomymi u ich znajomych, których w życiu na oczy nie widziałam,. Przedstawiamy się sobie, kilka słów wymieniamy, pada propozycja kawy, na co ja się zrywam i biegnę do czajnika...no i cały rytuał się powtarza.

Przypomniał mi się jeszcze jeden zwyczaj teraz:

- gdy kichnę, mówię sama sobie: "Na zdrowie", po czym sama sobie odpowiadam: "Dziękuję". Zazwyczaj praktykuję to gdy jestem sama w domu, ale zdarza się i w towarzystwie, i na ulicy.
Od
15
XII
05
fajnie mi / nos od dr Skupina
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... alking.gif

Awatar użytkownika
wicherek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3419
Rejestracja: 29 maja 2005, 22:38
Kontakt:

Re: czy macie jakieś swoje dziwactwa i przyzwyczajenia?

Post autor: wicherek » 15 sty 2006, 02:01

Eddieve pisze: Przypomniał mi się jeszcze jeden zwyczaj teraz:

- gdy kichnę, mówię sama sobie: "Na zdrowie", po czym sama sobie odpowiadam: "Dziękuję". Zazwyczaj praktykuję to gdy jestem sama w domu, ale zdarza się i w towarzystwie, i na ulicy.
Ja też tak robię :lol:
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.

Awatar użytkownika
Anna77
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 153
Rejestracja: 29 wrz 2005, 20:32
Lokalizacja: dolnoÂślÂąskie
Kontakt:

Post autor: Anna77 » 15 sty 2006, 19:38

Mam obsesje na punkcie higieny w łazięce i prania.
Każde ubranie raz włożone, nawet przez godzinę po zdjęciu wylatuje do prania więc pralka chodzi na okrągło bo prania po 4 oosobach jest mnóstwo.
Nie usiąde na sedes, nawet w domu, siusiam w pół siadzie albo podkładam sobie pod pupę tonę papieru toaletowego.
Ręcznik używam tylko raz i zmuszam do tego całą rodzinę.
Myję zęby trzy minuty z zegarkiem w ręku.
A i jeszcze jedno przed snem chociaż nie wiem jak jestem zmęczona muszę przeczytać chociaż jedno zdanie z ksiąki bo inaczej nie zasnę.
I miewam kolorowe sny które później opowiadam całej rodzinie i znajomym jak filmy sensacyjne.
Pewnie mam jeszcze trochę innych dziwactw ale się już do nich wszyscy przyzwyczaili.
dr £Â±tkowski, 375cc,okr±g³e,¶redni profil.
http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /event.png

Awatar użytkownika
Eddieve
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2200
Rejestracja: 17 lis 2005, 23:01
Lokalizacja: West Pomerania
Kontakt:

Post autor: Eddieve » 15 sty 2006, 19:55

Anna77 pisze:Ręcznik używam tylko raz i zmuszam do tego całą rodzinę.
Nie, no, przy tym ręczniku to wymiękłam. Jeden raz? Kilkadziesiąt razy dziennie myję ręce. Jak pomyslę, że miałabym tyle razy wymieniać ręcznik na kolejny, czysty... ja nawet nie mam kilkudziesięciu ręczników. :D
Od
15
XII
05
fajnie mi / nos od dr Skupina
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... alking.gif

Awatar użytkownika
Anna77
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 153
Rejestracja: 29 wrz 2005, 20:32
Lokalizacja: dolnoÂślÂąskie
Kontakt:

Post autor: Anna77 » 15 sty 2006, 22:17

Eddieve pisze:
Anna77 pisze:Ręcznik używam tylko raz i zmuszam do tego całą rodzinę.
Nie, no, przy tym ręczniku to wymiękłam. Jeden raz? Kilkadziesiąt razy dziennie myję ręce. Jak pomyslę, że miałabym tyle razy wymieniać ręcznik na kolejny, czysty... ja nawet nie mam kilkudziesięciu ręczników. :D
Do rąk jest osobny,to po kąpieli ręcznik ląduje w praniu, ale i tak jest ich dużo bo cztery codziennie i razy siedem w tygodniu :? Oj dużo mam prania.
No cóż cięzko mi to zmienić.Chociaż czasami bardzo się staram. I jeszcze jedno dziwactwo uznaję tylko kąpiel pod prysznicem, wanna broń Boże! To jak kąpiel we własnym brudzie, ale tym już nie terroryzuje rodziny bo mąż by się ze mną rozwiódł. :lol: :lol:
Chyba naprawdę ze mną coś nie halo :(
dr £Â±tkowski, 375cc,okr±g³e,¶redni profil.
http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /event.png

ask
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 338
Rejestracja: 16 mar 2005, 09:04

Post autor: ask » 17 sty 2006, 11:50

hihihi ;), zapraszam te dziewczyny, ktore zmywaja u znajomych naczynia do siebie, bo moja "fobia" to wlasnie wstret do zmywania naczyn... bleee, ten plyn i tluszcz na np. patelni... yyyy, najchetniej uzywalabym wszytkich naczyn jednorazowo. odwalam ten obowiazek jak musze jak najszybciej i potem lece myc rece po zmywaniu :twisted:

jak tylko mam czas - to gmeram przy paznokciach - piluje, odsuwam skorki, poleruje... nawet w pracy lezy obowiazkowy pilniczek, zmywacz, patyczek i lakier :)

zasypiam przy wlaczonym telewizorze i rece musze miec nad glowa

nie lubie wstawac jak ktos jest w domu (wspolspaczka) - lubie rano byc sama

Nie cierpie nosic rajstop... zakladam tylko jak juz koniecznie musze i strasznie sie w nich mecze, najchetniej zdarlabym to paskudztwo z siebie
Pod spodnie nie zaloze nic nawet w najgorsze mrozy, wole zeby mi tylek z zimna odpadl niz zebym miala rajstopy pod spodniami... mam wrazenie ze jestem obcisnieta jak parowka, wzeraja mi sie w skore, gryza i drapia... bleee

To samo dotyczy welny i wszelkich gryzacych rzeczy - nie zaloze tego

Nie dotykam surowego miesa - brzydze sie nawet jego widoku, jesli musze je np. pokroic to robie to za pomoca widelca i noza i wykrawam wszystkie zylki, chrzastki, ochlapki, czerwone od krwi miejsca... (nie jestem przy tym wegetarianka, tylko surowe mieso mnie brzydzi)

Nie jadam czosnku, nie uzywam nawet jako przyprawy i zabraniam uzywania go w moim domu... ten zapach doprowadza mnie do szalu

standardowo boje sie pajakow i innego robactwa

nie zaloze wypozyczonych butow np. narciarskich - moja wyobraznia podsuwa mi wizje jakie to grzyby przechodzily by na moje stopy

stroje miny przy ogladaniu filmow, czytaniu ksiazek, albo jesli z kims rozmawiam i ten ktos robi dziwne miny lub ma tiki to "przechodza" na mnie... musze sie pilnowac w pracy, zeby nie "przedrzezniac" w ten sposob ludzi... choc robie to nieswiadomie

przeprowadzam dyskusje sama ze soba, lub niobecnymi osobami... najczesciej jednak tylko w mysli... choc zdarza sie mi mamrotac "na glos"

Awatar użytkownika
*KAROLINA*
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 52
Rejestracja: 29 lis 2005, 14:02
Lokalizacja: krakow

Post autor: *KAROLINA* » 17 sty 2006, 12:51

* ja również nienawidzę jak ktos idzie za moimi plecami-od razu myslę ze chce mnie napasc i staje,udajšc że niby but sznuruje..

*po kazdej kawie(a pije ich sporo) od razu biegnę myc zeby bo czuje ze mi sie w ciagu 30 sekund robia czarne i ze pozniej ich nie domyje,a ze w koncu od tej kofeiny to mi się rozpuszcza,pokrusza... :roll: :?

wydaje sie smieszne ale to naprawdę bywa uciażliwe...bedac z kumpela w restauracji..zamowiłam kawe...skonczyło się na siedzeniu w toalecie(w restauracji) i szorowaniu zebow chusteczka higieniczna... :roll: :? az mi się plakac chciało...nie wiem -chyba musze sie przejsc do jakiegos psychiatry bo to chyba nienormalne jest.....
I'm still waiting for starting my new life...

PINESKA
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 870
Rejestracja: 24 lis 2005, 09:49
Lokalizacja: OLSZTYN
Kontakt:

HEHE

Post autor: PINESKA » 17 sty 2006, 14:22

Ja mam obsesje na pu kcie czystosci w mieszkaniu...musze miec dookoła symetrie...wszystko musi ezec tak nie inaczej ...ciucy w szafie jak sie jakos przesuna to wywalam wszystkie i od nowa prasuje i układam kolorami...materiałami...spodnie do spodni...bluzy do bluz..i tak dalej...to mnie meczy...naszczescie mieszkam sama....mój facet tego nie cirpi ale jest bardzo cierpliwy....mi sie wydaje ze do nic złego ale ciekawy jestem wynalazek]
A JEDNAK MARZENIA SIÊ SPE£NIAJA....

Awatar użytkownika
gracja
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1523
Rejestracja: 11 sie 2005, 00:23

Post autor: gracja » 17 sty 2006, 16:16

To ja chyba jestem jakaś nienormalna, bo od momentu założenia tego wątku nie mogę znaleźć u siebie żadnego dziwactwa i przyzwyczajenia :oops: :oops: :oops: Bo akurat arachnofobii( lęk przed pająkami) nie uważam u siebie za dziwactwa
...czemu ze wszystkich pragnieñ na ¶wiecie to Ty mnie wybra³e¶.....

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”