czy aktorka porno to prostytutka?

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
gracja
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1523
Rejestracja: 11 sie 2005, 00:23

Post autor: gracja » 11 sie 2006, 17:50

Eddieve no nie przesadzaj. Aż taka stara nie jesteś :wink: :D Kurczę muszę ci się przyznać, że też sama robię siku na osobności, ale rok temu, po operacji nie dałam rady sama - misiek musiał mnie trzymać :oops: :wink: :wink:
A tak na serio to niestety, ale intymność to słowo już trochę zapomniane. Dawno już nie widziałam filmu, w którym nie ma scen"łóżkowych". Wszędzie sex - nawet w reklamach, bo on się świetnie sprzedaje. A telewizja to takie medium, w którym sprzedaje się świetnie dosłownie WSZYSTKO. Od sexu, przez katastrofy, śmierć, krew. Ile jest filmów o normalnych śmiertelnikach, którzy żyją w zgodzie z sąsiadami, nie zdradzają, nie kradną i nie zabijają??Nie zmienimy rzeczywistości i tego, że sex sprzedaje się najlepiej. Branża porno to ogroooooooooomne pieniądze. I to, że cenimy najbardziej w świecie intymność, też tego nie zmieni. To po prostu XXI wiek i czy tego chcemy czy nie prostytutki oraz aktorki porno to normalny widok.

W życiu widziałam scenę z filmu porno tylko raz(jakieś 5 minut) i mam dość na resztę życia. Obrzydzają mnie sceny, w których dwa zezwierzęcone osobniki wpychają sobie co popadnie, gdzie popadnie.Wolę łagodne erotyki, gdzie sceny miłosne to dodatek do filmu, a nie główna fabuła.
Ewelina my tu nie roztrząsamy kwestii - czy zgodzisz się na to, żeby twoja córka została aktorką porno, tylko wyrażamy swoje opinie na temat różnicy między aktorkami porno a prostytutkami.
Dla mnie to jasne, że aktorka porno nie jest prostytutką, bo gdyby tak było to jej zawód tak by się nazywał. Dlaczego na prostytutki nie mówimy aktorki porno???? Bo aktor(nawet niskich lotów i jeszcze niższego budżetu)to osoba, która na planie pracuje z całą ekipą na to, by scena wypadła jak najlepiej. One się nie rżną TYLKO PO TO by dostać kasę, ale robią to dla jakiejś tam "sztuki", nawet jeśli nam ta ich "sztuka" nie odpowiada.
I znowu się kurde rozpisałam :?
...czemu ze wszystkich pragnieñ na ¶wiecie to Ty mnie wybra³e¶.....

Awatar użytkownika
blondi 222
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 962
Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
Lokalizacja: slask

Post autor: blondi 222 » 11 sie 2006, 18:02

gracja... :lol: ...naprawde mialam juz nic nie pisac w tym watku , ale mnie rozwalilas tym ostatnim zdaniem :lol:
i teraz nie wiem , czy sie smiac czy plakac.. :? o czym ty mowisz ..o jakiej sztuce..ty myslisz ze tym kobieta zalezy zeby stworzyc "jakas" sztuke ...sama mowisz ,ze widzialas porno raz w zyciu i tylko przez 5 min. bo mialas dosc...uwazasz ,ze tam byla jakokolwiek sztuka ...bo to nawet nie mozna nazwac sztuka kochania..
a powiedz ,co maja o sobie mowic te kobiety ze kim sa ?... ta nazwa..:aktorka porno: to jak za przeproszeniem gowno w zlotym papierku..pieknie nazwane ale nadal gowno...

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 11 sie 2006, 18:04

gracja, super napisałaś. Ja ogladam z męzem filmy porno, tak jak pisałam, taki z budżetem 1 mln $, za fabułą. Cieszymy się sexem takim jak lubimy, jaki sprawia nam obojgu przyjemność ale szczegóły pozostawię dla nas. Dla mnie to jest intymnośc. sikam też na osobności :wink: , może tez jestem dziwna.

Oczyiście mam nadzieję że mój syn będzie prezesem w banku albo wynajdzie lekarstwo na raka ale nie wiem co przyniesie przyszłośc. wiem tylko jedno - to moje dziecko i bedę je kochac bez względu na wszystko
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

Samanthii
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4018
Rejestracja: 23 sty 2005, 15:03

Post autor: Samanthii » 11 sie 2006, 18:09

widze ,ze tutaj na forum nie ma dziewczyn po szkole filmowej czy teatralnej...ani zadnego przyszlego rezysera :roll: ... no i na szczescie :lol: - dali by Wam popalic za te "sztuke -porno " i " aktorow" bioracych udzial w tych filmikach ... !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :?

http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... i/1336.gif

Awatar użytkownika
maxi
Specjalista Beauty
Specjalista Beauty
Posty: 1496
Rejestracja: 14 lut 2006, 17:53

Post autor: maxi » 11 sie 2006, 18:11

Ja tez sikam w samotnosci ale np. na silowni przebieram sie bez skrepowania.Nie wstydze sie swojej ngosci chociaz moje cialo nie jest doskonale.Filmow porno nie ogladam z prozaicznej przyczyny nie mam dvd ani video.Chociaz teraz naszla mnie ochota.Ale jesli tylko w Hollywood kreci sie rocznie tyle filmow porno tzn,ze ludzie chca je ogladac.Czytalam,ze w Polsce najpopularniejsze sa podobno tzw."igraszki sasiadow" amatorskie kasety zwyklych ludzi,polacy wola ogladac podobnych sobie panow z brzuszkami i panie z obwislym biustem.

Awatar użytkownika
gracja
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1523
Rejestracja: 11 sie 2005, 00:23

Post autor: gracja » 11 sie 2006, 18:17

Blondi napisałam "dla jakiejś tam sztuki" - czyli dla czegoś, co branża porno traktuje jako sztukę. Dla mnie to na pewno nie jest ani ładne, ani estetyczne, ani godne podziwu(widziałam scenę z niskobudżetowego porno - fuj). I nie będzie,bo moja wrażliwość i intymność cierpi oglądając sceny z filmu porno. Jak widzę w realu laskę, która na parkiecie ociera się o przyrodzenie gościa, a on mietosi jej cycki, to też mi niedobrze. Dla mnie sex jest piękny, ale tylko wtedy, gdy łączy się z miłością, a nie z alkoholem, prochami i kasą. I również dla mnie jest to sprawa ogromnie intymna. Ale mój światopogląd nie oznacza, że skreślam światopogląd aktorek porno, które robią to dla owej "sztuki". Dla mnie również nie jest sztuką robienie wystawy z ciał ludzi zmarłych, albo granie w zespole, którego teksty kręcą się wkoło szatana. A dla tych ludzi to jest sztuka. Każdy odbiera sztukę inaczej i dla każdego z nas oznacza ona coś innego.
A jeśli chodzi o nazwę, jakiej używają dla swojej profesji to nie mówią, że jestem aktorką porno - tylko aktorką. To tak jak aktor nie mówi - jestem aktorem horrorów, albo aktorem filmów sensacyjnych.
...czemu ze wszystkich pragnieñ na ¶wiecie to Ty mnie wybra³e¶.....

Awatar użytkownika
blondi 222
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 962
Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
Lokalizacja: slask

Post autor: blondi 222 » 11 sie 2006, 18:24

no wlasnie ..ale z aktorstwem to maja tylko tyle wspolnego ,ze pracuja tak jak aktorzy przed kamera...to tak jak ja bym powiedziala..ze moja rodzina to aktorzy poniewaz wystapili w filmie z mojego slubu..cos w tym stylu...nie kazdy robiac cos do kamery jest aktorem...to zbyt wielkis slowo by go w takim kontekscie uzywac...

Awatar użytkownika
Mia
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 443
Rejestracja: 31 sty 2006, 13:46
Kontakt:

Post autor: Mia » 11 sie 2006, 18:27

gracja pisze:A jeśli chodzi o nazwę, jakiej używają dla swojej profesji to nie mówią, że jestem aktorką porno - tylko aktorką. To tak jak aktor nie mówi - jestem aktorem horrorów, albo aktorem filmów sensacyjnych.
no tak, a sk..syn też o sobie mówi syn :wink:

Awatar użytkownika
gracja
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1523
Rejestracja: 11 sie 2005, 00:23

Post autor: gracja » 11 sie 2006, 18:30

blondi 222 pisze:nie kazdy robiac cos do kamery jest aktorem...to zbyt wielkis slowo by go w takim kontekscie uzywac...
Hihihi no oczywiście, że się z tym zgodzę, bo w takim razie ludzie w teleturniejach, którzy klaszczą i machają do kamery to też aktorzy.
I tu wracamy do meritum tego postu, który rozpoczęła Mara. Czy pannom grającym w filmach porno bliżej jest do aktorstwa czy do prostytucji??? No bo jeśli bliżej do prostytucji to czemu aktorki filmów erotycznych są już aktorkami a nie prostytutkami???Gdzie jest ta granica, że jedna to dziwka, a druga to już aktorka???
...czemu ze wszystkich pragnieñ na ¶wiecie to Ty mnie wybra³e¶.....

Awatar użytkownika
blondi 222
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 962
Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
Lokalizacja: slask

Post autor: blondi 222 » 11 sie 2006, 18:38

mysle ,ze i jedna i druga to prostytutka..tylko ta przed kamera z racji moze wyzszych zarobkow, prestizu, slawy ...tez jak najbrdziej w koncu te osoby staja sie znane ...:wink: ...otrzymala troche lepszy tytul, jak juz napisalam wczsniej owinieto ja w zloty papierek ..takie jest moje zdanie....,

ile bysmy jeszcze na ten temat nie powiedzialy, to fakt jest faktem ,ze takiego sformulowania >aktorka porno> osoby grajace w takich filmach uzywaja wzgledem siebie i uzywac beda...jednak mysle ...ze w tym przypadku jest to zwykle nad uzycie slownictwa. :wink:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”