jest mi dzisiaj strasznie smutno

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
blondi 222
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 962
Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
Lokalizacja: slask

Post autor: blondi 222 » 22 sie 2006, 14:35

a my jestesmy bardzo chermetycznym zwiazkiem..i wszystko co sie dzieje miedzy nami zostaje miedzy nami...nie lubimy o tym mowic.. :roll:
a jesli juz to robimy to razem w swojej obecnosci.. :wink: ...stanowi to dla nas jakas tajemnice 8-X ;-P ...fakt jest faktem ,ze stanowimy dobry zwiazek i chyba nikt nie ma potrzeby wywnetrzniania.. :wink:

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Post autor: Michitka » 22 sie 2006, 14:43

Ja również nie rozumiem sensu wywnętrzać się osobom, które właściwie nie mają z tym nic wspólnego. Normalnie taki cholerny papla z niego, ale wiadomo facetowi nie przemówisz. Będę musiała go 8-X
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Iwo_neczka
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 153
Rejestracja: 05 mar 2006, 12:57

Post autor: Iwo_neczka » 22 sie 2006, 14:53

U nas jest tak, że to ja częściej wychlapie coś znajomym. Ale już kilka razy żałowałam bo tak naprawdę to jest rzeczywiście nasza sprawa i tworzy się później taki dziwny klimat. Ostatnio coraz częściej ugryzę się w jęzor i najwyżej wyżalę się tylko swojej przyjaciółce. Ale my mówimy sobie dużo rzeczy i to jest rzeczywiście top secret.

Mój mąż o niczym nie opowiada. I ja czuje się z tym komfortowo. Bo po prostu wiem, że on może ocenić mnie ja jego, powiemy sobie o tym, ale nikt z zewnątrz nie wtrąca swoich komentarzy.
Tak jest według mnie najzdrowiej.
Nowy nos dr Skupin - 21-04-2006; poprawka 20-03-2008 - teraz jest fajnie:)

Awatar użytkownika
gracja
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1523
Rejestracja: 11 sie 2005, 00:23

Post autor: gracja » 22 sie 2006, 14:55

Michitka a w jakim wieku jest ten twój "facet"???? Znam paru takich "podatnych" i wierz mi związki z takimi szybko się kończą. W naszym związku jak coś jest nie tak, to ja rozmawiam z moją przyjaciółką, albo wyżalam się tu na forum :wink:. A misiek "rozwiązuje problem" poprzez głębokie jego przemyślenie, a potem rozmowę ze mną na ten temat. Nie mówi nic nikomu. Nawet jeśli jego przyjaciel widzi, że coś jest nie tak, to misiek mówi mu tylko, że się pokłóciliśmy, nie wdawając się w szczegóły. Poza tym nie wyobrażam sobie, żeby jego znajomi nastawiali go przeciwko mnie, bo po pierwsze misiek wie swoje, a po drugie mam bardzo dobry kontakt z jego znajomymi - lubimy sie nawzajem, więc nikt nie powiedziałby na mnie złego słowa z czystej sympatii. A oprócz tego ja jestem chodzący aniołek :wink: i nie mam wrogów - ludzie lubią mnie a ja ich.
...czemu ze wszystkich pragnieñ na ¶wiecie to Ty mnie wybra³e¶.....

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Post autor: Michitka » 22 sie 2006, 15:00

On am 26lat i wydaje mnie się, że powinien mieć swój rozum, a tu klapa :roll: Zawsze jak wraca od znajomych to już jest inaczej nastawiony na mnie, pogadać to on nie umie i lubi o wszystko obwiniać innych, a do swoich błędów się nie przyzna. On jest z takim nastawieniem, ze inni mu pomogą (nie wierzy, że mogą mu JEGO pzryjaciele zaszkodzić) - a w końcu człowiek to człowiek


Ostatnio stwierdzam, że faceci potrafią być większymi plotkarzami niż kobiety :shock:
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Awatar użytkownika
gracja
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1523
Rejestracja: 11 sie 2005, 00:23

Post autor: gracja » 22 sie 2006, 15:08

No faktycznie powinien już myśleć samodzielnie :?
...czemu ze wszystkich pragnieñ na ¶wiecie to Ty mnie wybra³e¶.....

Awatar użytkownika
szyszunia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1341
Rejestracja: 06 lut 2005, 21:41
Lokalizacja: Wroc‚ław
Kontakt:

Post autor: szyszunia » 22 sie 2006, 15:17

Czytajac hitorie Gosi przypomniala mi sie moja :cry:
Mialam kiedys kotka Klakiera,pojechalam na wakacje i zostawilam go w domu z rodzenstwem i rodzicami.Moj brat mial wtedy jakies 3,4 latka i wychodzac z pokoju jedna reka machnal tak drzwi zeby sie same zamknely ale nie zauwazyl ze kotek idzie za nim i przytrzasnal go :cry: Okazalo sie ze to przytrzasniecie drzwiami sparalizowało mu dwie tylnie łapki i tez rodzice musieli go uspic.
O tej calej sytuacji dowiedzialam sie jak wrocilam z wakaji,bylo mi bardzo zle i nie potrafilam sobie miejsca znalesc :(
Wiec wiem jak to strasznie boli :cry:

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

Post autor: Michitka » 22 sie 2006, 15:43

Przed momentem zadzownił do mnie i stwierdził, że oficjalnie MAMY SEPARACJE :roll: :roll: :roll: Bo musi wiele rzeczy przemyśleć
Przeznaczenie oddaje kobietę pierwszemu. Przypadek - najlepszemu. Wybór - pierwszemu lepszemu...

Awatar użytkownika
angelika
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1926
Rejestracja: 21 wrz 2005, 09:24
Lokalizacja: KrakÃłw

Post autor: angelika » 22 sie 2006, 17:23

separacje??? sratatata nie wierze...ale gnojek...na zdrade tez ci wytlumaczy ze mielismy separacje..moze sie czepam ale jak slysze jego dyrdymaly to mi cisnienie skacze...michitka mlotkiem go mlotkiem...;)
powiekszenie biustu u dr Kasprzyka 16.12.05, 255 model 410 LX inamed

http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /event.png

Awatar użytkownika
gosia29
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 634
Rejestracja: 27 cze 2005, 13:13
Lokalizacja: 3CITY
Kontakt:

Post autor: gosia29 » 22 sie 2006, 17:58

Wielkie dzięki Dziweczynki za wsparcie duchowe... jakos to musi tak być widać, tylko jakoś tak strasznie ciężko jest podejmować takie decyzje o uspieniu zwierzaka który w sumie żyje i żadnych takich zewnętrznych obrażeń niby nie ma:( dobrze że ja mam jeszcze 2 suczki bokserkę i amstafkę to mi trochę pocieszenia dają, choć jedna smycz już zostanie pusta:( pochowalismy pieska na naszej działeczce a mój synek to nawet kamyczek i kwiatki mu "zasadził" i dzielnie go zakopał razem z moim mężem i swoim dziadkiem...
a co do paplania to mój małżonej już dawno temu nauczył sie ze nie mozna klepać o naszych sprawach - jak ma cos do mnie to ma mówic o tym do mnie a nie do kolegów, bo inaczej niech sobie z kolegami żyje...
a separacja??? co to do licha jest??? wg mnie chowanie głowy w piasek i nieumiejętność rozmowy i rozwiązywania problemów po partnersku

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”