blokada przed byciem matką

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
bernadetta
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 542
Rejestracja: 28 sty 2008, 00:56
Kontakt:

Post autor: bernadetta » 15 lip 2008, 14:45

gdyby nie wpadka (małżeńska) nie miałabym swojej cudownej córci. mąz chciał, ja za to miałam zawsze wymówkę że muszę schudnąć, że moze jeszcze na jakieś wakacje pojedziemy, a potem w zimę na narty, stale coś. i chyba w życiu bym się nie zdecydowała.
w ciąży byłam szczęśliwa, ale chyba jeszcze nie kochałam tego dziecka, agnostycy tak mają, że póki nie zobaczą to nie uwierzą/nie pokochaja. chociaż i z tym nie było do końca tak...miałam umówioną cesarke, bo też nie wyobrazałam sobie porodu, a najbardziej obawiałam się komplikacji okołoporodowych, czyli ewentualnego niedotlenienia i w konsekwencji porażenia mózgowego...
okazało sie/po wybudzeniu z narkozy, że dziecko nie leży przy mnie, a mąż stoi nade mną z niewyrazną miną...dzidziuś dostał tylko 5 pkt w skali Apgar/mimo cesary/ i jest w inkubatorze z rurą w gardle... nie widziałam córci do końca dnia i całą noc. a kiedy już zobaczyłam to nie wiedziałam co czuć...to było bardzo dziwne nie do opisania i nawet już tego za dobrze nie pamiętam. na ręce wziełam ją w czwartej dobie życia. nie umiałam karmić, mało pokarmu, ale siedziałam tak z nią sparaliżowana, po 2 h przy jednej piersi, które były zmasakrowane...po powrocie do domu, też jakoś nie mogłam się z nią oswoić. bałam sie. kiedy moja mama powiedziała do mnie: 'pogłaszcz ją po główce', kiedy płakała, to do mnie dopiero dotarło, że tak można! byłam taka otępiała...
kiedy mała miała 10 miesiecy i było już widomo, ze się świetnie rozwija, a najgorszym skutkiem niedotlenienia może być dysleksja w przyszłosci, dowiedzialam się, że pediatra obecna przy porodzie powiedziała mężowi, że ma być gotowy na śmierć dziecka.. .dobrze, że o tym nie wiedziałam.
trochę sie rozpisałam, ale wracając do tematu to ja także miałam ogromną blokadę, bo nie umiałam sobie wyobrazić swojego dziecka...dziecko to taki mały ludzik i tyle, ale własne dziecko to zupełnie co innego, niestety trudno to sobie uzmysłowić.
no i dzień porodu to w moim przypadku zdecydowanie nie był najpiękniejszy dzień w życiu. na szczęście wszystko jest dobrze, a moja córka to debeściara! 8-)
a z tym, że małe dziecko to nie tylko radość, to trzeba się liczyć.
Jestem powątpiewaniem w sens, formą ponad treść
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

24.04.2008-dr Brzuchanski plastyka brzucha :)

08.10.2008-mama - powieki u dr Brzuchanskiego

Awatar użytkownika
monia.pi
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 260
Rejestracja: 30 lis 2007, 23:10

Post autor: monia.pi » 15 lip 2008, 15:10

bernadetta, dzieki za szczera wypowiedz-macierzynstwo to nie sama idylla, wpisane sa w nie tez pewnie trudne i stresujace momenty. trzeba wziac to pod uwage chcac zostac rodzicem.
ciesze sie,ze z Twoim dzieckiem wszystko dobrze.
nowy nosek-10.06.2008 :) uszczesliwil mnie

Awatar użytkownika
Dominicana
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1335
Rejestracja: 12 cze 2005, 09:43
Lokalizacja: GdyniA
Kontakt:

Post autor: Dominicana » 17 sie 2008, 19:51

Samanthii, doczytałam sie na forum, że jednak :-D to prawda?

napisz coś wiecej, co czujesz i jak sie czujesz, i jak teraz postrzegasz wizje posiadania dzieci? :-) bo jestem bardzo ciekawa jak to teraz jest 8-)
29 lipiec 2005, nosek---> dr Skupin/ czyli ju¿ po i bardzo szczê¶liwa:)

Awatar użytkownika
jaaa
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1724
Rejestracja: 12 sty 2005, 18:11
Lokalizacja: niedaleko Wawy:)

Post autor: jaaa » 17 sie 2008, 20:12

co prawda? ;) a tak z ciakawosci Sam czytalam Twoje wypowiedzi wczesniejsze i mam to samo co Ty co do dzieci... moge spytac ile masz latek? albo na pw;)

do tego moze to zabrzmi egoistycznie z mojej strony ale mam taki strach (poza tym ze to duza odpowiedzialnosc i obowiazek) ze poprosrtu ja jeszcze chce najblizsze lata zajac sie soba tylko ,zarobic zwiedzic swiat bo jak dziecko sie urodzi to bede juz tylko jemu oddana w pelni

zreszta co ja moge o dziecku myslec jak od lat kandydata nie mam na ojca...:/

hmm jak widze inne male dzieci to lubie ich widok i chyba lubie male dzieci ale nie widze sie w rolu matki jeszcze:/

Awatar użytkownika
cukiereczekPL
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1942
Rejestracja: 11 maja 2008, 22:53
Lokalizacja: ...................
Kontakt:

Post autor: cukiereczekPL » 17 sie 2008, 20:18

jaaa pisze: do tego moze to zabrzmi egoistycznie z mojej strony ale mam taki strach (poza tym ze to duza odpowiedzialnosc i obowiazek)
nawet jak brzmi egoistycznie to przynajmniej masz racjonalne podejscie.
to prawda ze dzieci to wieeelki obowiazek i nic juz nie jest takie samo jak sie pojawia...
mysle ze lepiej poczekac az sie poczuje instynk macierzynski i wtedy decydowac sie na dzidzie ;)
Having an expensive camera doesn't make you any more of a photographer than sitting in a garage makes you a car...

Awatar użytkownika
Dominicana
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1335
Rejestracja: 12 cze 2005, 09:43
Lokalizacja: GdyniA
Kontakt:

Post autor: Dominicana » 18 sie 2008, 15:24

w 200% podpisuje sie pod słowami Samanthii 8-)

mam identyczne podejscie do macierzyństwa- dziecko/ dzieci owszem ale nie za cene ograniczenia wolności, gdybym miala sie 24h na dobe poświecic dziecku i nie miec chwili dla siebie to byłabym tak sfrustrowana ze nikt w rodzinie, ani dziecko ani mąż nie byli by szcześliwi :roll: a ja wylądowałabym w kaftanie, bo mam taki okropny charakter ze jak mnie ktoś probuje ograniczać to robie sie mega złośliwa i wredna i wszystko na przekór robie:D
pewnie bym ze złości dziecku pampersa z kupą na głowe załorzyła 8-)

a zadowolona mama= szcześliwa rodzinka :-D
29 lipiec 2005, nosek---> dr Skupin/ czyli ju¿ po i bardzo szczê¶liwa:)

Awatar użytkownika
groszek
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2464
Rejestracja: 27 maja 2006, 18:42
Lokalizacja: Pomorze

Post autor: groszek » 18 sie 2008, 16:44

ale przecież dzieci to radość i szczęście... :roll:
czy to mi³oœÌ w twoich oczach?... czy masz tylko przekrwione bia³ka?

Samanthii
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4018
Rejestracja: 23 sty 2005, 15:03

Post autor: Samanthii » 18 sie 2008, 17:19

groszek pisze:ale przecież dzieci to radość i szczęście... :roll:
tak powinno byc, groszku... ;)

nieraz tylko ,to szczescie i radosc moze przerodzic sie we frustracje , gniew , rozczarowanie i nieszczescie............... :(

Awatar użytkownika
Dominicana
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1335
Rejestracja: 12 cze 2005, 09:43
Lokalizacja: GdyniA
Kontakt:

Post autor: Dominicana » 18 sie 2008, 17:21

no jasne ze radość i szczeście, nie przeczę, ja bardzo chce miec dzieci- ale wiem ze z pewnością nie mam zapędów do bycia matką polką, i jeżeli moje życie mialo by sie kręcic tylko wokół dziecka to z pewnościa nie bylam bym szczesliwa :roll:
29 lipiec 2005, nosek---> dr Skupin/ czyli ju¿ po i bardzo szczê¶liwa:)

Awatar użytkownika
groszek
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 2464
Rejestracja: 27 maja 2006, 18:42
Lokalizacja: Pomorze

Post autor: groszek » 18 sie 2008, 18:03

teraz juz chyba nie ma "matek polek"
czy to mi³oœÌ w twoich oczach?... czy masz tylko przekrwione bia³ka?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”