Najglupsza rzecz jaka zrobilas po %

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
wicherek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3419
Rejestracja: 29 maja 2005, 22:38
Kontakt:

Post autor: wicherek » 25 cze 2005, 13:47

Megi
Czy to znaczy, ze nie jesteś tolerancyjna?? :shock:
Takaś święta? :wink:
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 25 cze 2005, 13:55

jak sie kiedyś wstawilam to sie rozebralam i tanczylam.... ale mialam wtedy 3 lata. :lol: :lol:

teraz po % dowcip mi się strasznie wyostrza i caly czas sie smieje. Kiedyś po tequili rzygalam a moj kochany mąż naszykował mi spanko w duzym pokoju, bo blizej do kibelka i na drugi dzień cały czas o mnie dbał,

to w zasadzie tyle...
jak mi sie cos przypomni to napisze..
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....

Awatar użytkownika
mleczna krowa
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 432
Rejestracja: 05 cze 2005, 12:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: mleczna krowa » 25 cze 2005, 16:20

Ja pamietam, że jak raz się z koleżanka upiłyśmy u mojej babci na wsi to pojechałysmy z nowo zapoznanymi kolegami do jednego z nich do domu. Tam paliłam Fajranty i ten obrzydliwy niesmak zabijałam jedząc wiśnie ze słoika. :oops:

To było bardzo głupie i nieodpowiedzialne, na szczęście nic się nie stało, a oni zachowywali się w porządku. Boję się pomyśleć co by było jak byśmy trafiły na jakiś drani. A oni byli starsi od nas o jakieś 5 lat. :roll: :?

Ale wtedy to gówniara byłam. :twisted:
Omnis amans amens

Awatar użytkownika
wooow
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 625
Rejestracja: 11 cze 2005, 14:23
Kontakt:

Post autor: wooow » 25 cze 2005, 16:56

wykątkowo głupie rzeczy to ja robię zazwyczaj bez alkoholu :lol: hahaha, ale ostatnio, kiedy razem z moim misiem i moją psiapsiółą oblewaliśmy pomyślnie zakończoną sesję chyba przesadziłam z ilością...... i w momencie gdy zostałam sam na sam ze skarbem i zaczęło być :D romantycznie, a nawet bardzo romantycznie, mi się zachciało wymiotować :oops: i nawet to zrobiłam :oops: :oops: :oops: , miałam ochotę się zapaść pod ziemię poprostu :wink:

Awatar użytkownika
mleczna krowa
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 432
Rejestracja: 05 cze 2005, 12:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: mleczna krowa » 25 cze 2005, 17:23

Też tak miałam kilka lat temu jak całowałam się z chłoapkiem na ognisku, a byłam taka pijana, że nie byłam w stanie praktycznie chodzic...leżałam mu na kolanach i w pewnym momencie zachciało mi się wymiotować....normalnie myślałam, że nie będę miała siły zakończyć pocałunek i wstać... :oops: ale na szczeście dałam radę i jakoś udało mi się wejść w głąb lasu... :oops:

a byłby wstyd :twisted:
Omnis amans amens

Awatar użytkownika
Cleo
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 236
Rejestracja: 25 sty 2005, 19:57
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Cleo » 25 cze 2005, 21:26

Ja z reguły zawsze sie kontroluję,mogę byc b.pijana,ale zawsze wiem która godzina i że trzeba iść do domu:-)

Natomiast jak miałam 16 lat pojechałam zimą z siostra na disco i po wypiciu kilku piw wśród tłumu tańczących ujrzałam swoją platoniczną sympatię.Odwagi nabrałam jak nigdy,podeszłam do niego,złapałam go za rękę i wyprowadziłam na zewnątrz.A pogoda była jak w zimę stulecia:-)Mi jednak było gorąco i z marszu,nawet bez zapoznania się z nim :shock: zaczęłam go całować.....a że z równowagą mialam wówczas spore problemy,oparłam głowę o budynek dyskoteki.Gdy mój luby wreszcie się wyrwał z moich szpon-okazało się,że moje bardzo długie włosy przymarzły do ściany.Walnęłam więc ściemę,żeby poszedł po piwko a ja zaczekam.Gdy poszedł wyrwałam pół grzywki z przodu po czym runęłam w zaspę i podbiłam sobie oko o kołek,który był przykryty śniegiem.
Luby niestety juz nie wrócił(olał mnie).Mnie zaś do siostry zaprowadził jakiś żul :D,który kiwał się właśnie przy ścianie z moimi włosami.
Ten chłopak na drugi dzień przyjechał do mnie,ale ubłagałam mamę,żeby powiedziała,że mnie nie ma.Bardzo mi na nim zależało,ale nie mogłam pokazac mu się z takim podbitym okiem,skacowana,blada jak dupa anioła i w dodatku wstydziałam mu się spojrzec w oczy po moim wystepie :D

To były czasy....

Awatar użytkownika
mleczna krowa
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 432
Rejestracja: 05 cze 2005, 12:55
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: mleczna krowa » 25 cze 2005, 23:42

hahah...to faktycznie dobra aparatka z Ciebie była...ja zazwyczaj jak sie napije to moje cialo sie mnie nie slucha, ale umysł jak najbardziej mam trzezwy (naszczescie). chociaz przyznaje ze tez kika razy sie wstydu najadlam jak pod wplywem % stawalam sie zbyt odwazna w stosunku do facetów...a nastepnego dnia rano wzrok w podloge i mnie nie ma...hehe :wink:
Omnis amans amens

Awatar użytkownika
wicherek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3419
Rejestracja: 29 maja 2005, 22:38
Kontakt:

Post autor: wicherek » 26 cze 2005, 00:05

Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.

Awatar użytkownika
Direct
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 84
Rejestracja: 17 cze 2005, 20:01

Post autor: Direct » 26 cze 2005, 00:16

hmmm nie powiem, że nie piję :D bo skłamałbym :P jednak jak do tej pory nie zdarzyło mi się przecholowac z trunkami :P raz tylko będąc na rauszu w odległości 30m od domku chicałem dzwonić po taryfę :D aby mnie odstawiono do mieszkania (wybrałem mniejsze zło zadzowoniłem po moja niuńkę) juz nie miałem siły iść dalej :) ;) taki byłem zmęczony :lol: :wink:

Awatar użytkownika
kate
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1392
Rejestracja: 16 lut 2005, 00:37

Post autor: kate » 26 cze 2005, 00:26

U nas w rodzinie jest podział . Jak jedziemy na imprezę, to ja piję a mąż prowadzi. Dla niego to szkoda alkoholu, bo ma chłopak strasznie słabą głowę :wink:, a ze mnie dla odmiany słaby kierowca, więc podział jak najbardziej słuszny :wink: :lol: .
Po trunkach zachowuję się bardzo grzecznie, bo wiem kiedy muszę skończyć, żeby nie przesadzić :wink: ... strasznie nie lubię mieć syndromu dnia poprzedniego :roll: .

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”