...wrocilam do watku...
jeszcze nie mam instynktu

-ale postanowilam zaryzykowac... :|
(...narazie nie jestem w ciazy, moze w przyszlym miesiacu...

)
...obawiam sie wielu rzeczy : najbardziej tego ,czy sobie poradze....
oczywiscie ,ze moglabym poczekac - wcale mi sie nie spieszy do macierzynstwa
- mysle jednak ,ze i tak juz sie nic nie moze zmienic w moim zyciu...
...pomalu wkrada sie nuda i rutyna :?
...chcialabym jeszcze poszalec- pozwiedzac inne kraje, zrobic cos dla siebie...
..ale nie moge , poniewaz moj maz sie starzeje...
...wiec - z dzieckiem czy bez - nie ma zadnej roznicy - i tak zostane w domu !
(wlasnie planuje moje
ostatnie wakacje

)
poza tym, mam dosyc wysluchiwania tego, jakby to bylo super ,miec w koncu rodzine...
wiem, na co sie godze i dlatego mam stracha :
dziecko bedzie tylko i wylacznie dla mnie -
moj maz bedzie tatusiem na weekendy - jak dobrze pojdzie... :?
nie mam tutaj mojej rodziny - niedlugo sie znowu przeprowadzamy....
... zostane w domu i pozegnam sie z praca, o ktorej zawsze marzylam...
wczoraj ,powiedzialam mezowi , ze zaczynam sie bac ...
..a on mi na to - zebym sie tak nie zachowywala

, bo nie ja pierwsza i nie ostatnia !
jego zdaniem , jestem zbyt negatywnie nastawiona - dziecinna- i jeszcze
nie gotowa ... :?
...ale czy nie mam prawa sie bac !???
ech...............