Samanthii pisze:misia, no pewnie ,ze tak !
... przez to wlasnie ,jakis czas temu , przestalam wchodzic w ogole na forum ...
(mialam przymusowa przerwe........... )

....
Vodia pisze:Wy tak mowicie o tym przesciganiu sie miedzy znajomymi itp. a moja siostra ma takiego chlopaka...
wyobrazcie sobie ze oni sa obecnie na emigracji w UK, a ja w PL i gadam sobie czasem z sis z skype i jak to baby czesto glowny temat to zakupy...
I on jak czasem siedzi sobie w pokoju i troche slucha co ja mowie i pokazuje jej przez kamere i widzi ze to cos lepszego to zawsze wtedy w weekend zabiera ja na zakupy po to zeby miala cos lepsego niz ja...
nawet ost. jak nowy aparat kupowalam to tak sie wkurzyl, ze na drugi dzien do sklepu polecial rozgladac sie za czyms lepszym
tak wiec macie racje
nawet nie trzeba daleko szukac. W rodzinach nawet tak sie dzieje...
sory ze to napisze!co za glupek!!!a twoja siostra co na to...???
wszyscy ktorzy sie tak zachowuja to debile dla mnie!!!!
moj maz mial tu na miejscu swojego kumpla ktorego znal od zawsze/on go tu sciagnal....
mial bo teraz jestesmy wrogami ja moj ,maz i on i jego dziewczyna/teraz juz zona..(niestety)
nigdy nie uwierzylabym w to gdyby ktos mi powiedzial ze mnie to spotka!!!a zwlaszcza mojego miska!!!on jest uwielbiany przez wszystkich

:-x wiecie taka dusza towarzystwa....(jak mnie to wkurza!!!)ale do rzeczy..
chlopakowi to przeszkadzalo!!!!
albo jej

nie wazne oboje sa siebie warci!!!!
zaczeli nam obrabiac tylki!!!!
uslyszelismy ze nikt nas nie lubi

ze wszyscy tylko udaja
niestety wszystko wyszlo najaw!!!i to w
PL...
na ich weselu
no i zaczelo sie !!!!
wszystko to niby moja wina

bo to ja jestem ta malpa ktora nastawila miska przeciwko im!!!
ale sory to ze oni nam tylek obrabiali to nic takiego tak!?
wiec teraz mamy istny koszmar!!!!
pracujemy razem

tzn.on jego zona i ja!!!niestety widujemy sie niemal codziennnie!!!
i z dnia na dzien jest gorzej!!!!niestety ona pracuje tak jakby ze mna...a on jest jedna z osob do ktorych czasem musze isc z pretensjami!!!!wiec tym bardziej mnie nienawidzi!!!niestety nasze relacje sa straszne!!!chlopak ma problem do mnie-szkoda ze ja nie wiem o co mu chodzi!!!!
niestety nie ulatwia mi pracy...czekam na jeszcze jedna sytuacje(nie raz rozmawialam z jego przelozonym)i ide prosto do dyrektora!!!nie bede sie denerwowac przez jakiegos debila!!!
a ona codziennie zabija mnie wzrokiem :lol: :lol: :lol:
nawet slyszalam od kolezanki ze mowila jej ze nie wie co jest ale jakos inaczej wygladam-bo kiedys chyba nie mialam takiego biustu :lol: :lol: (ona niestety go nie ma...)
ps.co do rywalizacji...
wyobrazcie sobie ze ta sama parka (zaraz po tym jak my kupilismy nowe autko),kupili sobie samochod!!!byle miec lepszy od nas!!!! :lol: :lol:
bez komentarza....
najgorsze jest to ze to byl miska"przyjaciel"....
