SPOOWIEDZ :[

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Samanthii
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4018
Rejestracja: 23 sty 2005, 15:03

Post autor: Samanthii » 21 sie 2006, 10:15

nowka pisze:
gracja pisze:Jeśli przy spowiedzi "ukrywa" się jakiś grzech(zapomina o nim na chwilę -świadomie) to spowiedź ta jest nieważna, a przystąpienie po niej do komunii jest grzechem ciężkim.
Nauki przedmałżeńskie są obecnie prowadzone przez osoby świeckie. Aby otrzymać zaświadczenie o ukończeniu, należy pani prowadzącej przynieść miesięczną obserwację cyklu miesiączkowego - ona razem z nami go przestudiuje i poinformuje kiedy mamy dni płodne a kiedy nie. :roll:
Antykoncepcji nie można stosować, bo stosunek ma prowadzić do prokreacji a nie może być tylko i wyłącznie czystą przyjemnością :roll:
Niestety ale większy procent księży nie daje rozgrzeszenia, w sytuacji kiedy para mieszka ze sobą przed ślubem. Owszem - większa część da rozgrzeszenie jeśli chodzi o seks przedmałżeński, ale nie da go jeśli chodzi o wspólne mieszkanie - postanawiasz poprawę przy spowiedzi, a nadal mieszkasz- więc nie likwidujesz pokus w swoim życiu.
Biblia mówi, że jesteś albo gorący albo zimny - nigdy letni, więc jeśli mówimy, że jesteśmy katolikami a przyjmujemy tylko część przykazań( bo reszta naszym zdaniem jest nieaktualne) to jesteśmy zimni. Aby być katolikiem należy respektować i przestrzegać WSZYSTKIE przykazania -łącznie z czystością przedmałżeńską. Osobiście nie znalazłam w Piśmie Świętym miejsca o wspomnianej powyżej czystości. Cudzołóstwo to krótko mówiąć zdrada, a kogo zdradzam skoro jestem panną? Kościół twierdzi, że Boga, bo do Niego należy moje serce i ciało przed ślubem.
Książkę by można pisać........ :roll:
Wiecej odwagi i szczerosci w zyciu dziewczyny!

uposledzona nie jestem :twisted: - doskonale wiem, na czym polega religia katolicka

Pewnie wiekszosc dziewczyn ,ktore "klamia" przy spowiedzi zdaja sobie doskonale z tego sprawe,ze popelniaja grzech ciezki...( w koncu cale zycie byly wychowywane w takiej wierze !!! :? )

nauki przedmalzenskie dalej prowadza ksieza- niestety... ...u Nas :wink: w parafii mialam jednak tez z osoba swiecka- i od jej "krzywych", zacofanych i konserwatywnych pogladow zaczelam jeszcze krytyczniej postrzegac nasza religie... :x :? Malo nie przerwalam nauk, jak mi zaczela tulmaczyc dlaczego ksieza nie moga miec zon ... ...i jak dala mi karteczke z tulmaczeniem cyklu kobiety- kiedy moze a kiedy nie... :shock: hammer

Tymczasem- co robic ??? :8-|:
Chcac byc Matka chrzestna - trzeba leciec sie wyspowiadac, a panienka ktora mieszka z facetem -nie dostanie przeciez rozgrzeszenia... :roll: :? (chyba nawet lepiej w tych czasach sklamac...?...inaczej nie bylo by Matek i Ojcow Chrzestnych :roll: :lol: :wink: )

Wiesz co, Nowka -Twoje teksty -przyprawiaja mmmnie o mdlosci- gadasz jak stara dewota !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jestem ciekawa, czy Ty zawsze jestes taka konserwatywna baba, ktora chcialaby tylko wszystkich wokol pouczac ?! :twisted: :twisted:
:) :lol: :wink: - jestes taka super zajebiscie czysta a pewnie na co dzien to nawet nie udaje Ci sie z dziesiecioma przykazaniami... :blurp: :lol: :lol: :wink:

Poza tym- co Ty tutaj robisz , na tym forum ??????????? :shock: :shock: :shock:
mam nadzieje, ze nie chcesz robic zadnej operacji plastycznej - :shock:
Nie radze nono - wg.kosciola ,to tez GRZECH ! :evil:

po co popzniej latac do spowiedzi :?: -wiesz ,ze to grzech ,wiec nie rob tego "na zapas" !- przeciez na kazdej spowiedzi obiecujesz poprawe... :lol: :wink:
Ale lepiej isc po operacyjce , wsypowiadac sie i miec sw.spokoj - a pozniej znowu to samo... 8) :lol: :lol: gratuluje wyrachowania !!! (czy to nie czysta hipokryzja :wink:) :gaga2:

agatac
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 339
Rejestracja: 21 kwie 2006, 16:36
Lokalizacja: Krakow/ London

Post autor: agatac » 21 sie 2006, 10:34

wg mnie nie ma sensu klamac na spowiedzi bo jest ona niewazna wtedy. nawet jesli dostaniesz rozgrzeszenie to w takiej sytucji jest niewazne. ja osobiscie raz nie dostalam rozgrzeszenia (nie mam slubu koscielnego) ale wcale nie mam zalu do ksiedza- uwazam ze mial racje.
nikt nikogo nie zmusza do spowiadania sie (na sile ksiadz nie zaciagnie za fraki do konfesjonalu) a jesli juz sie idzie to po co klamac? lepiej nie isc.
no ale nie mam prawa nikogo oceniac, kazdy ma swoje sumienie i moze robic co chce. ja tylko mowie co ja mysle na ten temat.

Samanthii- wg kosciola to nie grzech robic operacje plastyczna. moja mama jest bardzo wierzaca (ale na zdrowy sposob-nie fanatyczny), ma mnostwo znajomych wsrod ksiezy i zakonnic i sama mi zaproponowala operacje.

Samanthii
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4018
Rejestracja: 23 sty 2005, 15:03

Post autor: Samanthii » 21 sie 2006, 11:13

agatac pisze:Samanthii- wg kosciola to nie grzech robic operacje plastyczna. moja mama jest bardzo wierzaca (ale na zdrowy sposob-nie fanatyczny), ma mnostwo znajomych wsrod ksiezy i zakonnic i sama mi zaproponowala operacje.
hehe- to odsylam Cie kochana do mojego proboszcza :x - powiedz glosno ,ze chcesz sobie piersi powiekszyc- bo masz np. kompleksy z tego powodu -
- zebys sie nie zdziwila , co Ci na to odpowie- zaraz bedzie ,ze to pycha i takie tam... :evil:

i nie chodzi tylko o Matke chrzestna - chodzi o ksiezy -o ich dziwne zasady !!!
Oczywiscie -nie zawsze jestem na NIE jak slysze wywody jakiegos ksiezulka- :) Wielu z nich to inteligentni ludzie -
Tymczasem- wlasnie przez nich mlodzi odsuwaja sie od religii, przestaja chodzic do kosciola,klamia na spowiedzi - to smutne- ale moze maja racje... :roll:

Awatar użytkownika
lena83
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 457
Rejestracja: 08 wrz 2005, 14:07

Post autor: lena83 » 21 sie 2006, 11:58

a ja nie mam bierzmowania wlasnie przez ksiezulka, w podstawowce zeby byc dopuszczonym kazal nam wykuc na pamiec jakis 200 pytan z ktorych on wybieral 20, na 19 odpowiedzialam super a przy ostatnim sie zajaknelam i dluzej zastanawialam, jego zdaniem za dlugo i kazal przyjsc dopiero za rok, nie bylo mowy o drugiej szansie :shock: tak mnie zniechecil, ze do tej pory nie probowalam tego zalatwic :evil: jestem bardzo ciekawa co uslysze jak sie w koncu zdecyduje, pewnie mnie z hukiem wyrzuca za drzwi w mojej parafii :lol: od kilku lat nie przyjmowalismy ksiedza jak chodzil po koledzie, bo wkurzylo nas strasznie to, ze ostatnio pierwsze co zrobil po wejsciu to zlapal sie za koperte i zajzal do srodka, mine mial nieciekawa bo spodziewal sie pewnie sporo wiecej (dalismy 10 zl) :twisted: koperty oczywiscie wklada w osobne przegrodki dla kazdego parafianina zeby pozniej zobaczyc kto ile dal :evil:
21/12/2005 Skupin <okrÂągÂłe, 325cc pod miĂŞsieĂą>

Awatar użytkownika
GAGA
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2314
Rejestracja: 12 sty 2005, 21:11
Lokalizacja: Warszawka pÂłonie :)

Post autor: GAGA » 21 sie 2006, 12:18

a ja na pytanie- czy przyjmie pani księdza odpowiadam- nie dziękuje. :wink:
nie mam zamiaru wpuszczaś intruza na przeszpiegi do mojej przestrzeni. :evil:
M³odym ludziom wydaje siê, ¿e pieni±dze s± najwa¿niejsz± rzecz± w ¿yciu. Gdy siê zestarzej±, s± ju¿ tego pewni./ Oscar Wilde
Snobizm jest jak wisienka na torcie - tylko dla wybranych. To rodzaj wtajemniczenia. Wyzwanie rzucone tyranii mas....

Awatar użytkownika
gracja
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1523
Rejestracja: 11 sie 2005, 00:23

Post autor: gracja » 21 sie 2006, 13:47

Nawet mi przez myśl nie przeszło, że operacja plastyczna jest grzechem :? W necie znalazłam parę wypowiedzi księży na ten temat:
Operacja plastyczna to nie jest grzech. Jeśli jakiemuś dziecku naprawdę dokuczają odstające uszy, to rozumiem, że wolą dostać to niż rower czy zegarek - mówi ks. prof. Michał Czajkowski. - Niemniej jednak dzieciom powinno się mówić, że odstające uszy nic im nie ujmują, a nawet są przez nie bardziej oryginalne. Nawet ksiądz Prymas ma odstające uszy i się nie wstydzi - dodaje ks. Czajkowski

I druga
Każdy z nas jest wyjątkowy takim jaki jest. Dlaczego to zmieniać? Jeśli zmiana jest wynikiem mojej próżności, zachcianki – a nie są to zabiegi tanie – to już stanowi grzech.
Inaczej rzecz ma się do operacji plastycznych, w sytuacji gdy np. ktoś uległ poważnemu wypadkowi, poparzeniu czy też z powodu innej, zagrażającej życiu konieczności. Trzeba wtedy takiej osobie pomóc. Ale myślę, że operacja z innych pobudek, nawet „potrzeby psychicznej” stanowiłaby przeszkodę w moim naśladowaniu Chrystusa we wspólnocie Kościoła.
Co ksiądz to opinia. Operacja powiększenia piersi jest dla większości oznaką próżności( bo chcemy być kolejną Pamelą).
Do spowiedzi przystępowałam ostatni raz trzy lata temu. Od tamtej pory nie byłam, bo biorę pigułki antykoncepcyjne i nie zamierzam przestać. A jak mam iść i obiecać poprawę, wiedząc, że tego nie zrobię to po co to robić? Kiedyś byłam baaardzo blisko Kościoła. Ale właśnie sobie uświadomiłam, że już nigdy nie będę, ponieważ nie mogę stosować naturalnych metod planowania rodziny :roll:
...czemu ze wszystkich pragnieñ na ¶wiecie to Ty mnie wybra³e¶.....

Awatar użytkownika
Bella
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 781
Rejestracja: 13 sty 2005, 21:57
Lokalizacja: ÂŚlÂąsk
Kontakt:

Post autor: Bella » 21 sie 2006, 13:58

To wszystko jest chore :!: :!: :!: :!:

Sami przed sobą udajemy :?: :?: :?:

To jest jeden wielki teatr ( tak jak sejm :evil: ), państwo w państwie :!: :evil: .
Jak ja ich nie..... ,"kocham"

Awatar użytkownika
nadinn
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 317
Rejestracja: 14 maja 2006, 14:00
Lokalizacja: Hamburg
Kontakt:

Post autor: nadinn » 21 sie 2006, 14:26

Ostatnio byłam u spowiedzi 4,5 roku temu i była ona taka normalna
ale przed ślubem miałam naprawdę SUPER spowiedź.
Po załatwieniu formalności przedślubnych ksiądz wzioł mnie do osobnego pomieszczenia. Usiedliśmy sobie na krzesłach i jak zwykły kumpel pyta mi się o te grzechy a ja zaczynam się jąkać i mówić coś o życiu studenckim i grzechach młodości-- w każdym razie coś w tym stylu. On na to, czy żałuję? Gdy odpowiedziałam, że tak dał mi rozgrzeszenie i nie dopytywał się nic o te grzechy a powiem szczerze, że spokojnie mogłabym nie dostać rozgrzeszenia.

Takim to sposobem nie wyznając żadnego grzechu dostałam rozgrzeszenie za grzechy popełnione wciągu wcześniejszych 5 lat.

Awatar użytkownika
gosia29
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 634
Rejestracja: 27 cze 2005, 13:13
Lokalizacja: 3CITY
Kontakt:

Post autor: gosia29 » 21 sie 2006, 15:45

Tak sobie czytam i myślę że w sumie to spowiedź powinna byc dla nas pozytywnym przeżyciem, swojego rodzaju oczyszczeniem i powodowac takie uczucie lekkości... no ja tak przynajmniej mam jak idę do spowiedzi... a przed ślubem i w trakcie życia panienńskiego chodziłam do spowiedzi i mówiłam księzom o współżyciu... i wcale nie miałam dziwnych tekstów czy braku rozgrzeszenia, raczej padały pytania czy to ten jedyny, czy może jednak warto poczekać i sie powstrzymać itp. w sumie może miałam szczeście natrafiac na "normalnych" księży, choć jeden to przetrzymał mnie przy konfesjonale z 1,5 godzinki hihi, ale rozgrzeszenia udzielił... tak więc moje zdanie jest takie ze jeżeli mamy przemilczeć coś specjalnie to chyba lepiej nie iść do spowiedzi... moja szwagierka np. po rozwodzie czuje potrzebę chodzenia i do kościoła i do spowiedzi i mimo że rozgrzeszenia nie dostaje - nie z powodu rozwodu ale z powodu bycia w nowym związku to ksiądz nie mówi jej że jest zła tylko ze po prostu z takiego a takiego względu nie moze jej udzielić rozgrzeszenia ale ceni jej potrzebę spowiedzi i bliskości Boga
wracając do chrztu, to jeżeli robimy to by "otoczenie" lepiej nas postrzegało to chyba warto poczekać i dac sobie spokój z tym... chrzcąc dziecko bierzemy na siebie obowiązek wychowania dziecka w wierze - czynnej wierze, tak więc nie można przyjmowac tego sakramentu pod publiczkę... chrzest jest pierwszym sakramentem, który oczyszcza nas z grzechu pierworodnego i dzięki temu wstępujemy do stada owieczek Pańskich - to nie tylko obrzęd ale swojego rodzaju obowiązek brany przez rodziców i chrzestnych,że poprowadzą dziecko chrzczone drogą Kościoła... A wiara to pewnik który albo przyjmujemy "z dobrodziejstwem" inwentarza albo po prostu powinnismy sobie darować zaliczanie sie do grona ludzi wierzących... to tak jak ze szczęściem - nie można być troche szczęśliwym, albo jestesmy szczesliwi albo nieszczęśliwi. taka jest moja opinia i nie zamierzam tu nikogo ani potepiac ani osądzac od tego zgodnie z tym co wierzę będzie dzien sadu ostatecznego... tylko jeżeli chrzest ma miec naprawdę swoją wzniosłość i znaczenie to nie można "kombinować", bo tym robimy tylko krzywdę dziecku ( bo potem np. nie będziemy dziecku wskazywac drogi do Boga i chodzić z nim do Kościoła, bo nie lubimy) - ale to oczywiście teoria dla tych dla których to sakrament ważny w samej swojej istocie... choć generalnie jestem zdania ze nowa duszyczka powinna być chrzczona bez względu na grzechy Rodziców...

Awatar użytkownika
nowka
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 378
Rejestracja: 16 wrz 2005, 19:27
Kontakt:

Post autor: nowka » 21 sie 2006, 18:51

Bardzo ladnie napisala to gosia29 i Bella. Chodzi o to, zeby jesli cos sie robi robic to z przekonania, a nie pod publiczke, a w szczegolnosci jesli chodzi o tak intymna rzecz jak wiara. Ja nie jestem dewota, ani swieta, a nawet , moze jestem gorsza niz wy wszystkie tutaj razem wziete :twisted: , ale staram sie nie robic czegos, bo tak wypada, bo co ludzie powiedza i cenie bardzo ludzi, ktorzy przynajmniej w tej kwestii potrafia byc naprawde soba. Moja przyjacioka wychowala sie w rodzinie katolickiej, gdy dorastala zainteresowala sie innymi wyznaniami, a bedac juz dorosla, uksztaltowana osoba mowila otwarcie, ze wierzy w Boga, ale nie wyznaje zadnej religii poniewaz zadna z nich nie jest dla niej do calkiwitego zaakceptowania. Nie przyjowala ksiedza, nie chodzila do kosciola i nie ochrzcila swojego dziecka, co wprawilo cala rodzine we wscieklosc, bo powiedziala, ze nie bedzie go do niczego zmuszac i wpajac od malego, ze jak dorosnie to samo podejmie decyzje. W szkole, w ktorej pracowala na prosbe dyrektorki o pojscie z dziecmi na rekolekcje i poprowadzenie potem pogadanki na temat religijny, odmowila mowiac, ze nie wyznaje wiary rzymsko katolickiej i nie czuje sie osoba do tego uprawniona. Gdy brat prosil, zeby zostala chrzesna tez odmowila tlumaczac, ze nie bedzie brala udzielu w czyms w co nie wierzy.I to jest dla mnie szczerosc wobec siebie i innych. Nie chce nikogo tutaj pouczac, ani osadzac i jestem daleko od tego, zeby twierdzic ze ktos jest lepszy czy gorszy bo chodzi czy nie chodzi do kosciola, wierzy w to czy w tamto. Chodzi tylko o odrobine prawdy w tym i tak zaklamanym swiecie.(ale gornolotnie wyszlo)

pozdrawiam

ps. Wiesz Gaga, gdybym miala takie zdanie o ksiezach i kosciele to w zyciu bym nie poszla do kosciola i nikt by mnie nie zmusil, zebym sie takiemu spowiadala.
13.05.2006 nosek prof Jethon, 22.01.2010 325 hp mentor okragle - sa super

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”