chorobliwa zazdrosc

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

beata29
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 20
Rejestracja: 17 lut 2006, 13:47
Lokalizacja: gdaÃąsk

Post autor: beata29 » 04 mar 2006, 14:04

Cześc WAM.Teraz pisze do osoby która to czyta przyjaciela mojego męza.Postawię sytuację odwrotną ty i twoja żona .Jest między wami wspaniale żona mówi ci o wszystki dogadujecie sie i kochacie i przychodzi moment kiedy ona zaczyna milczeć staje sie oschła i nie rozmawia z tobą wychodzi do przyjaciółek i nie ma jej z tobą czujesz że się oddaliła od ciebie.Zaczynasz ją wypytywać co jest grane a ona twierdzi że nic ale ci to nie pasuje bo przecież znasz ją od lat.Zaczynasz patrzeć na jej zachowanie i daje ci to coś do myślenia .Potem godzi się z siostrą zaczyna coraz częściej wychodzić z domu i wracać nad ranem a ty siedzisz z dziećmi w domu i się wkurzasz i się filmujesz .Jak przychodzi chcesz porozmawiać a ona na to a czemu jeszcze nie śpisz przecież nic takiego się nie stało zaczynasz pytać co robiła o czym rozmawiali tyle czasu a ona na to nie powinno ciebie to intewrespwać co robię i o czym rozmawiamy zaczyna na ciebie warczeć.Nie podoba ci się to że spotyka się z osobą której nie dażysz sympatią i nic nie masz prawa wiedzieć o niej chociaż chciałeś to jakoś pogodzić żeby było dobrze i dać sobie radę z tym że kiedyś ta osoba zrobiła ci krzywdę i miałeś przeez nią kłopoty ale ok jest jej siostrą i trzeba to jakoś pogodzić .Ale twoja żona nie robi nic jej jest z tym dobrze .Potem kłótnie zaczynasz obserwować karzdy jej krok i ......zaczynasz podejrzewać o najgorsze może nie robi nic złego ale cię tak zfilmowała że nie wieżysz jej .Zaczyna o siebie dbać ,nie masz się interesować jej osobą mówi że jak chcesz to chodz sobie też na zabawy jej to nie przeszkadza czyjesz się nie kochany i odtrącony jesteś sam i twoje myśli.Potem spóżnianie się z pracy może naprawdę musiała zostać ale ty myślisz jedno że gdzieś sobie poszła na bok .Ukrywanie pieniedzy wiesz o koncie przecież .Dużo jest rzeczy o których nie mogę pisać bo są głupie a i też filmują człowieka i dają do myślenia.teraz jest dobrze i nie mogę rozmawiać o tym z moim mężem bo powie że sprawa jest juz załatwiona i nie chce o tym mówić i ja nie chcem kłótni ale to cholernie boli bo są sprawy które mi nie pasują do jego opowieści.Wejdz w moją skórę proszę i nie myśl sobie że jestem chora .Pozdrawiam .


Ps.to tylko mały pryszcz co piszę i od czego się zfilmowałam .Bużaki Beata29 .Nie kłóćcie sie przezemnie na forum Gosia jest ok może za ostro trochę napisała ale sobie to wyjaśniłyśmy ja też byłam na nią zła..

Awatar użytkownika
blondi 222
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 962
Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
Lokalizacja: slask

Post autor: blondi 222 » 04 mar 2006, 14:17

jednego tylko nie rozumie...dlaczego wszystko rozgrywa sie tu na forum :roll: dlaczego kontaktujecie sie w czworke własnie tutaj... :roll:
to jest jak reality show :shock:

Nicole
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1107
Rejestracja: 08 lut 2005, 21:18

Post autor: Nicole » 04 mar 2006, 14:31

no wlasnie, to jest kiepski a przede wszystkim jak juz ktos napisal - dziecinny pomysl, ludzie ktorzy uczestnicza w tym sporze zachowuja sie jak dzieciaki- kazdy komus cos mowi do ucha a przed drugim chowa sie po katach. Beata tobie wspolczuje meza, ktory pewnie przezywa kryzys wieku sredniego nie mniej jednak zachowujac sie na poziomie ponizej sredniego, jak tez juz ktos napisal niektorzy faceci musza byc tacy bo Bog jak wiadomo zaczynal od zera.

Awatar użytkownika
Eddieve
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2200
Rejestracja: 17 lis 2005, 23:01
Lokalizacja: West Pomerania
Kontakt:

Post autor: Eddieve » 04 mar 2006, 15:22

Tylko czekać, aż dołączy ( wciągany ) do dyskusji przyjaciel męża, a tuż po nim, mąż we własnej osobie ( którzy to obaj, zdaje się, pracują ponad normę i wysiłek ludzki, ale chętnie poświecą swój bardzo ograniczony czas wolny na przybliżenie forumowiczom problematycznej sytuacji swoich małżeństwi i odtąd będą regularnie dzielić się swoją prywatnością w oczekiwaniu na rozwiazanie wszelkich zyciowych problemów państwa X i Y ).

Pomysł tej gry opartej na symulacji problemu i realnej próbie jego rozwiazania ( bo dziewczyny ze szczerej troski o Beatę starają się jej rzeczywiście pomóc ) nie jest nowy. American housewives, czyli amerykańskie gospodynie domowe, chętnie biorą udział w podobnych symulacjach ( dla zabicia czasu, z potrzeby bycia pomocnym znawcą tematu, tzw. free marriage guidance counsellor, z ciekawości życia osobistego innych housewives, z chęci bycia wciągniętym do akcji i odgrywania w niej znaczącej roli itp, itd. ) . Ale one mają świadomość, że biorą udział w zabawie! To jak gra w detektywów: jest zabójstwo ( zmystyfikowane, oczywiście ) i są poszlaki, którtych tropem uczestnicy zabawy, mali detektywi, szukają zabójcy. Gra się kończy z chwilą rozwiazania zagadki, po czym zaczyna się kolejna.

Dziewczyny, nie widzicie analogii? Nie ma niczego złego w tego rodzaju przedsięwzięciach, ale, no właśnie, trzeba mieć świadomość, że TO JEST GRA! Online reality show. Jeśli Was o tym nie poinformowano, to zwyczajnie bawi(ą) się Waszym kosztem! Wy wkładacie w to serce, a realizatorzy pomysłu opracowują dalszą część scenariusza!

Dlaczego osoba, która w dniu zarejestrowania się na forum zaczyna, z "grubej rury"? Od zwierzeń na temat swojego prywatnego życia małżeńskiego, co w NORMALNEJ SYTUACJI wymaga poznania słuchaczy ( czy czytelników; jakieś minimum wiedzy o tym, że są tu osoby z podobnymi doświadczeniami życiowymi ), nabrania choćby minimum zaufania do nich, przekonania, że są w stanie zrozumieć i wesprzeć, ale też pozyskania ich zaufania i sympatii, żeby zechcieli szczerze odpowiedzieć, doradzić, pomóc.

Jestem zła, że ktoś się w ten sposób tutaj Wami zabawia.
Od
15
XII
05
fajnie mi / nos od dr Skupina
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... alking.gif

Awatar użytkownika
angelika
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1926
Rejestracja: 21 wrz 2005, 09:24
Lokalizacja: KrakÃłw

Post autor: angelika » 04 mar 2006, 15:44

Eddi zlotko moze czasem latwiej cos powiedziec obcemu...niech popatrzy z boku...ale z boku na calosc a nie na 1 wersje...


a poza tym..beata...wierzysz w to co piszesz???
szpaczek pisala i ja ja popre...ma kogos i jego zachowanie o tym swiadczy...znam to z autopsji..wierz mi...i nie dziwie ze sie nakrecaz..moja rada..jak walczyc z tym???powiedziec mu wprost..skoro mnie ma nie obchodzic co Ty robisz i Ciebie nie obchodzi co ja bede robic..to bye bye...sorki za szczerosc..ale o ile pamietam (choc to dawno bylo) to osoby ktor sie kochcaja CHCA CIAGLE ZE SOBA PRZRBYWAC...pamietacie..pczatki..ciagle smsy....typu sprzatam mam chusteczke na glowie i jak gosposia wyglada...wszystkim sie dzieliliscie..(jak szpaczek teraz :D )a teraz co??? G...cie obchodzi co ja robie???

sorki gosiaczku....ale ten facet nie jest ok...
juz samo to ze wyzala sie Wam..a co to?? z zona o klopotach nie łaska pogadac???

koniec juz sie wiecej nie udzielam...denerwuja mnie tacy faceci...
powiekszenie biustu u dr Kasprzyka 16.12.05, 255 model 410 LX inamed

http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /event.png

beata29
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 20
Rejestracja: 17 lut 2006, 13:47
Lokalizacja: gdaÃąsk

Post autor: beata29 » 04 mar 2006, 16:13

eddieve cześc widze ze nie podoba ci sie ze jestem na forum i mowie z grubej rury .weszłam tu bo chciałam zobaczyc czy są dziewczyny z takimi problemami jak ja i musiałam napiac od czego to sie zaczeło i jak jest przedstawić ta sytuację żeby wiedziały o co mi chodzi i jak sobie poradziły z tym i tyle.Oczywiście dołączyli moi znajomi ale ja ich w to nie wciągałam a ostatni post napisałam dlatego bo wiem ze czyta mąz mojej kolezanki a nie rozmawiamy na tyle zebym mogła mu to powiedziec tak o a on tez napewno myśli czy mówi ze mam filmy i sobie ubzdurałam to i chciałam zeby wczuł sie w moją skórę .A przedewszystkim jak by ktos nie chciał to by ze mna nie rozmawiał .I jak ty sobie wyobrażasz wchodze na foru i sie przedstawiam mam na imie Beata mam lat 30 czy zechciałybyście ze mną porozmawiac i mi doradzić bo mam problem .Przyszłam tu z problemem i dziewczynom goraco dziękuje ze zechciały podzielić się swoimi przezyciami i wiedz o tym że dużo mi to dało .Są tu tematy na forum co dziewczyny tez mają problemy rodzinne i oczekuja wsparcia.Może nieraz dobrze porozmawiac z obcą osoba

Angelika jak bym nie wieżyła w to co pisze to by mnie tu nie było.Nie ułożyłam sobie bajeczki żeby cos sobie porobic .Poprostu jest mi cięzko i myślałam że spotkam tu dziewczyny o podobnych odczuciach i żeby mi powiedziały jak to zrobiły że przestały sie zadręczać.Chyba zrobiło sie gorąco .........

Jeżeli myślicie że bawię się waszym kosztem to się mylicie .Przepraszam że wciągnełam was w moje problemy .Nie chciałam żeby to tak wyszło .I dziękuje wam za wszystko .

Awatar użytkownika
blondi 222
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 962
Rejestracja: 17 wrz 2005, 22:43
Lokalizacja: slask

Post autor: blondi 222 » 04 mar 2006, 17:39

beata...nie prosciej wykonac telefon ..umowic sie z kumplem...wysłac maila do .. :roll: sorry ale dla mnie to dziwne :?

Awatar użytkownika
Merlinka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1509
Rejestracja: 12 sty 2005, 18:44
Kontakt:

Post autor: Merlinka » 04 mar 2006, 17:45

o boze ludzie nie dorabiajcie do tego jakichs teorii, dziewczyna nie miala z kim pogadac to przyszla na forum moze dziwne ze akurat o tej tematyce czyli op plastycznych ;) ale...
nie kazdy ma przyjaciol albo chociaz znajomych zeby sie poradzic albo wygadac. Zreszta nawet jesli to bylaby jakas gra to nikgomu chyba krzywdy nie robi. Dziewczyny ktore juz przechodzily trudne chwile z facetami mogly sie podzielic doswiadczeniami etc...

Awatar użytkownika
angelika
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 1926
Rejestracja: 21 wrz 2005, 09:24
Lokalizacja: KrakÃłw

Post autor: angelika » 04 mar 2006, 17:56

beata29 pisze:Angelika jak bym nie wieżyła w to co pisze to by mnie tu nie było.Nie ułożyłam sobie bajeczki żeby cos sobie porobic .Poprostu jest mi cięzko i myślałam że spotkam tu dziewczyny o podobnych odczuciach i żeby mi powiedziały jak to zrobiły że przestały sie zadręczać.Chyba zrobiło sie gorąco .........



Pozdrawiam beata29
nie nie!!! chodzilo mi o to czy MU wierzysz?????ze niby nic nie jest????ze jest ok???po tym jego azachowaniu a nie ze zmyslasz :D sorki zle wtedy to ujelam :D
ale serio wkurza mnie postepowanie Twojego faceta


po tym co napisalas Ja mu nie wierze...ale to w koncu ja :wink:
powiekszenie biustu u dr Kasprzyka 16.12.05, 255 model 410 LX inamed

http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/ ... /event.png

Awatar użytkownika
Eddieve
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2200
Rejestracja: 17 lis 2005, 23:01
Lokalizacja: West Pomerania
Kontakt:

Post autor: Eddieve » 04 mar 2006, 19:15

Nie podoba mi się czyjś pobyt na forum? Bynajmniej! To ta cała histora rodem z "Mody na sukces" mi się nie podoba. Jest nieprawdziwa, nierzeczywista, niepoważna, a w nią wplatywane są dziewczyny, z ich szczerymi intencjami i gotowością do pomocy, które niczemu i nikomu nie służą! Widać, ile energii poszlo tu na marne, bo komuś przyszło na myśl pobawić się w cierpiętnicę z problemem ściągniętym z kosmosu!

Nic tu nie trzyma się kupy. Posty autorki to nie jest dzieło 30-latki! conajwyżej, 15-letniej gimnazjalistki. Nawet nie mam tu na myśli tych wszystkich błędów ortograficznych, którymi napakowane są jej wypowiedzi, nie chodzi też o styl, ( chociaż, swoja drogą, zdumiewa mnie jego koślawość! ). Merytorycznie takich treści nie można przypisać dojrzałej kobiecie. Jakieś personalne przepychanki z koleżanką widywaną codziennie OSOBIŚCIE, oskarżenia o zmowy i działania przeciwko autorce, po czym obrona postawy tejże koleżanki, tu zarzuty, tam przejawy solidarności...W tym wieku mieć taką chwiejność postawy koleżeńskiej?

A w ogóle, to skąd to nagłe objawienie koleżanki? Przychodzi z odsieczą, atakuje dziewczyny ( aż trudno uwierzyć, że tym razem 32-letnia kobieta, wyzwala w sobie reakcje typu:
" niewiesz nic o tej sytuacji więc wyluzuj i uważaj co sugerujesz."
Cóż, to? Groźba jakaś? ). Jedna, po bacznych obserwacjach i pozytywnych wrażeniach, zachęciła drugą do wejścia na forum, jak zostało to wcześniej napisane... A różni je 1 dzień w dokonaniu aktywacji na forum...

Jak to możliwe, że autorka nie ma się kogo poradzić, czy choćby komu się wyżalić z zaistniałych problemów małżeńskich?
"Ja mam tylko jedną koleżankę do której mogę wyjśc pozostałe mają mężów i dzieci i nigdzie nie wychodzą i to jest problem nie mam gdzie iśc i z kim."
Nie można porozmawiać z inną kobietą, bo ma męża??? Co to za bzdura? Ich mężowie nie tolerują Twoich wizyt czy może one, jako żony, mają zakaz goszczenia u siebie koleżanek? To zaproś je do siebie! Tym korzystniej dla córki, bo nie musisz jej targać ze sobą z miejsca na miejsce, od jednej znajomej do drugiej ( no bo chyba nie zostawiasz dziecka samego w domu?! ). A poza tym, któż mógłby lepiej poradzić od zamężnej koleżanki, jak zmagać się z problemami natury małżeńskiej?

Zaraz, jesteś kosmetyczką, tak? Nie ma chyba bardziej sfeminizowanego zajęcia. Liczba kobiet, które Cię otaczają ( inne kosmetyczki czy fryzjerki, w końcu chodzi o salon ) i tych, które przychodzą na zabiegi jest wciąż za mała, żeby nie móc znaleźć choć jednej bratniej duszy, z którą idzie szczerze porozmawiać? Masz pewnie stałe klientki, stały musi być też personel w salonie... Problem z komunikacją? Brak umiejętności interpersonalnych? W głowie się nie mieści...

I, jak na ironię, tym, który, mimo nawału pracy i odpowiedzialności zawodowej, znajduje wspólny język z innymi jest... pan mąż. Pani kosmetyczka nie ma z kim rozmawiać, a mąż, pracujący przy komputerze i rozładunku sprzętu ( gdzieś była o tym mowa ), na okrągło dzieli się osobistymi sprawami z koleżką i żoną koleżki? I martwi się, że w domu nie może się dogadać z żoną ( a to nie Ty czasem namawiasz go na rozmowę? A on nie może się z Tobą dogadać? Mówicie dwoma różnymi językami? Wyszłaś za uchodźcę czy co? ).

Swoją aktywność na forum rozpoczęłaś od wejścia do działu tematów nie związanych z operacjami plastycznymi, i, póki co, w nim pozostajesz. Przypadek odosobniony, zauważam. Ale nie to dziwi ( no, przynajmniej nie tak bardzo ).

Oczekujesz pomocy, drążysz temat skupiając uwagę na sobie i swoim życiowym problemie kolejne osoby, łącznie z tymi, z którymi osobiście obcujesz na codzień. Wszyscy, którzy tu są, są skłonni Ci pomóc, taj jak wielu innym, którzy przyszli z dręczącym ich problemem, oczekując rady, wymiany doświadczeń, nabycia wiedzy na ważki dla nich temat. Zauważ, że ci, którzy przychodzą po poradę, są otwarci na problemy innych. Przede wszystkim, DOSTRZEGAJĄ JE. W jednym wątku ktoś np. poprosi o radę w kwestii doboru rodzaju implantów, w innym sam udzieli rady niezdecydowanym co do wyboru lekarza, sposobu pielęgnacji nosa po operacji czy właściwego stosowania takiego czy innego preparatu... Rozumiesz, do czego zmierzam? Jesteś kosmetyczką. Dysponujesz profesjonalną wiedzą ( chyba, że to błędnie wnioskuję) na tematy szeroko poruszane tutaj, na forum, przez dziewczyny, które np. wcześniej udzieliły Tobie wsparcia. Albo i nie udzieliły, bo nie natrafiły jeszcze na ten wątek, no, nieważne. Są i proszą o pomoc. Mają pytania, na które Ty, jako kosmetyczka, prawdopodobnie znasz odpowiedź. Dlaczego nie wychylisz nosa poza ten wątek i nie dasz czegoś od siebie innym? Mówisz, że spotkałaś tu cudowne osoby. Nie zmieniaj zdania. Ale na zdaniu nie kończ. Rusz tyłek i pomóż innym. Zajmij się czymś, co nie zaczyna się od: ja, o mnie, dla mnie.
Tyle.
Od
15
XII
05
fajnie mi / nos od dr Skupina
http://www.beautywpolsce.com/forum/imag ... alking.gif

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”