Jak dużą rolę w Waszym życiu odgrywa (Wasza) uroda?

Higena, Uroda, Moda i Trendy

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Michitka
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 6678
Rejestracja: 24 wrz 2005, 21:26

uroda - przychylność czy wręcz przeciwnie

Post autor: Michitka » 16 paź 2005, 23:35

Jak myślicie czy uroda przeszkadza czy też może pomaga??
Często laski ładne uważane są za głupie i łatwe do wykorzystania czy może uważacie inaczej...?

Awatar użytkownika
shilo
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1175
Rejestracja: 31 lip 2005, 21:35
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: shilo » 17 paź 2005, 12:32

uroda pomaga - glupi przyklad ale jak zlapalam gume to od razu znalezli sie chetni do pomocy......
24.08.2005 nos i usta u dr. Sankowskiego
9.01.2006 korekta noska i ust u dr. Bromy

Awatar użytkownika
prowokacja17
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 5
Rejestracja: 17 paź 2005, 16:41

Post autor: prowokacja17 » 17 paź 2005, 18:13

to oczywsite że chce wyglądać ładnie :D dbam o siebie chcę sie sobie podobać ,ale nie wpadam w depresje gdy któś jest ode mnie ładniejszy dobrze się czuje ze sobą ,podobam się sobie ,ale przyznam szczerze że perspektywa starości nie nastraja mnie zbyt optymistycznie...nie wyobrazam sobie takze sytuacji gdyby moja twarz zostala oszpecona........ :oops:

Awatar użytkownika
szyszunia
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1341
Rejestracja: 06 lut 2005, 21:41
Lokalizacja: Wroc‚ław
Kontakt:

Post autor: szyszunia » 17 paź 2005, 19:25

no ja teraz po op ma, nadzieje ze zobacze roznice :lol:

Awatar użytkownika
agatamal
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 118
Rejestracja: 15 lip 2005, 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: agatamal » 28 paź 2005, 10:09

TAK. Uroda pomaga w życiu...
jest jednym z atutów, ktore nalezy wykorzystywać, jeśli się nim dysponuje, w mądry sposób. Dziewczyna ładna, zadbana, elegancka zrobi lepsze wrażenie na rozmowie kwalifikacyjnej...

urodę trzeba podkreślać, no nie wiem... Mam 31 lat, trochę już 'poobserwowałam' życia.
I ja też kilka lat temu 'przetestowałam na sobie' styl sexi... mini spodniczka, obcisla bluzeczka... i wiecie co? efekty bawiły mnie przez jakiś czas, ale szybko przestraszyly. Mieszkalam jakiś czas w Londynie, pracowalam jako kelnerka w eleganckiej restauracji, tam zupełnie wyleczylam się z kompleksów - kto byl w Anglii, ten wie...

Chyba cieszylo mnie to uwielbienie i w taki sposób rekompensowalam sobie kompleks "obywatela drugiej klasy" emigrantki-studentki z Polski.

Ale coś się zmieniło - na pewno do supermarketu na zakupy nie ubiorę się tak, aby tatusiowie rodzin odzili za mną maślanym wzrokiem. Nie ten target. Nie zależy mi na tym, aby błyszczeć ... zawsze. I z pewnym politowaniem patrzę na dziewczyny, ktore są "overdressed"


Niemniej jednak pielęgnuję to, co mam, duże oczy, szczupła sylwetka, ładny uśmiech i od niedawna fajny nos.
Nie odmowię sobie dobrego kosmetyku, eleganckiej kiecki.
Pozbylam się kompleksu garbatego nosa, mam fajną pracę, przyjaciol, dom, tego samego od lat mężczyznę... Gdy idę do centrum, owszem ubieram się elegancko, z pomysłem... ale na pewno nie wyzywająco.

Cieszę się, że nie jestem brzydka, byloby mi zapewnie ciężej. Kiedyś, dawno temu gdy fryzjerka totalnie spaliła mi włosy trwałą wpadłam w otchłań depresjii, oczy czerwone od placzu, kilka miesięcy, póki włosy nie odrosły.. ludzie pocieszali mnie, a ja godzinami tępym wzrokiem patrzylam się w lustro i wcieralam we wlosy tony odżywek... a one i tak kruszyly się, centymetr po centymetrze...
do tej pory nie zdecydowałam się na trwałą, nawet leciutką, kombinuję fryzury z prostych wlosów. No coż, nigdy nie zapomne tych zapłakanych miesięcy.
Po operacji nosa-8 lipca. Uff!

Awatar użytkownika
agatamal
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 118
Rejestracja: 15 lip 2005, 11:02
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: agatamal » 28 paź 2005, 10:31

Nicole:

"fakt laski ladne maja lepiej w zyciu, szczegolnie, gdy z jakas sprawa idzie sie do mezczyzny, bo kobieta czasem moze z zazdrosci dokopac"

może trocję odbiegam od tematu, ale zaintrygowal mnie ten post.

Nicole - moim zdaniem, to co napisałaś o zawiści kobiet nie jest regulą



Jeżeli kobieta tępi inną kobietę tylko za urodę, to jest to przypadek beznadziejny, wręcz kliniczny... chyba mowicie tu o jakichś zakompleksionych, starych pannach po pięćdziesiątce.

Niemniej jednak megaodstrzelona laska, w mini, botkach 15 cm obcasie, i obcisłym topie... tak jakby sama rzuca wojenną rękawicę innym kobietom. Wyglądając prowokująco, przyciąga uwagę innych kobiet, naraża się na krytykę... poniekąd na własne życzenie. Ale taka natura homo sapiens.

Zawiść? Nie zawsze - Ja osobiście myślę - kobiety są bardziej krytyczne i myślą - czemu jej zależy, aby wszyscy spoglądali na jej uda, dekolt? Czemu tak bardzo domaga się atencji? Czy czuje się niedowartościowana? Czy dowartościowuje ją i poprawia humor skupianie na sobie uwagi? Jeżeli jest tandetna, wzbudzi raczej uczucie niechęci.
Częto będą porównywać, która ma zgrabniejsze nogi, piersi, węższą talię... Im bardziej niewiasta się eksponuje, tym bardziej jest 'porownywana". Hipokryzją byloby twierdzenie, że jest inaczej.
Ale to nie zawiść - raczej krytyka i często... niestety, również pogarda.

A mężczyźni? Oni często mają większą tolerancję dla tandety... Ale na szczęście nie wszyscy.

Na pewno robole i dresiarze będą wniebowzięci, na widok plastikowej barbie. Tu przytoczylam ekstremalny przyklad, ale do tego to zmierza.


Uwielbiam dziewczyny śliczne ale przy tym sympatyczne, życzliwe,
ubrane fajnie ale z umiarem. Milo jest przebywać w towarzystwie takich dziewczyn. Zazdrość? raczej podziw.
Po operacji nosa-8 lipca. Uff!

she
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1021
Rejestracja: 26 sty 2005, 00:49

Post autor: she » 28 paź 2005, 17:18

Agatamal,bardzo mi sie podoba to,co napisalas..
pozdrawiam:)

Abstrahujac od tego,chcialam podzielic sie z Wami moim spostrzezeniem.Nie chce rozpetywac burzy i mam nadzieje,ze mnie nie ukamienujecie, w kazdym razie jakies dwa tygodnie temu wrocilam zza Oceanu i szczerze powiedziawszy- po powrocie do kraju rozczarowalam sie lekko uroda Polakow.. :roll: Wybaczcie mi,bo nikogo nie chce urazic. Mowi sie,ze Polki to jedne z najpieknieszych kobiet swiata-a ja tego nie widze!:(:( Oczywiscie zdarzaja sie perly,ale jest ich naprawde malo:( Te buzie jakies takie koslawe... Jakos wiecej tych perel i to piekniejszych niz w Polsce,widzialam wlasnie za Oceanem...Wydawaloby sie,ze USA to kraj grubasow i ludzi,ktorzy nie dbaja o siebie-bo takich jest cale mnostwo,ale spotkalam tam rowniez mnostwo naprawde pieknych kobiet. W sumie nie ma sie moze czemu dziwic- mieszanka krwi moze dac przepiekne efekty.
U nas jakos tak szaro na tych ulicach...smutne,przygnebione i spracowane twarze..No i brak tych pieknych.wyraznych,"rasowych" rysow...:(
Ja wiem,ze pojecie piekna jest wzgledne,jesli jednak chodzi o mnie- jestem rozczarowana Polakami:( Nawet jesli o facetow- rzadko ktory rzuca sie w oczy swoja uroda..
I nie wiem jak w innych miastach,ale u mnie w Krakowie- bida z tymi pieknymi Polakami..

Jedno jest pocieszajace-nie ublizajac nikomu,bo nie chce zabrzmiec zlosliwie- na pewno jestesmy piekniejsze od Angielek. Jestem tego na 100000% pewna :wink:
she

migotka
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 370
Rejestracja: 27 wrz 2005, 23:17

Post autor: migotka » 29 paź 2005, 15:52

she na pewno jest wiele racji w tym co piszesz ja jednak nie zgadzam sie z toba do konca. Piszesz ze za Oceanem widzialas tyle pieknych ludzi a u nas w Polsce szaro, smutno i ludzie bez wyrazu. Zwroc jednak uwage na to jak zyja ludzie za oceanem na jakiej stopie - oni nie maja problemow, nie brakuje im na chleb, nie musza odkladac kazdego grosza. Wiekszosc tamtych kobiet nie staje przed wyborem: krem dla siebie za 200zl czy kurtka zimowa i nowe buty dla dzieciakow. U nas wiele polskich kobiet staje przed takim wyborem. I mimo ze sa ladne to nie maja czasu i pieniedzy aby zadbac o siebie a to juz polowa sukcesu. I to dotyczy kazdej z nas poniewaz makijaz, modne ciuszki dobrze dobrana fryzura, seksowne buty potrafia zdzialac cuda. Ja widze wokol siebie wiele pieknych Polek i przystojnych Polakow - niestety zaniedbanych, ale to nie ich wina tylko tego ze w takim biednym kraju zyjemy :(

Awatar użytkownika
Calimero
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 146
Rejestracja: 04 mar 2005, 21:00
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Calimero » 29 paź 2005, 18:02

Ktos kiedys powiedzial ze "piekno jest tylko wtedy grzechem gdy jestes zbyt glupia, by go inteligentnie nie wykorzystac" Uwazam ze piekna kobieta ma o wiele latwiejsze zycia, ale jak jedna z Was napisala czasem zdarzaja sie wredna babsztule ktora to zycie chca jak najbardziej uprzykrzyc.. Chodzilam niedawo z jedna sprawa z 5 razy do ZUS'u i za kazdym razem wredne babsko po 40 odsylalo mnie ze zlosliwym usmieszkiem, w koncu poszlam do faceta ktory w 15 miut wszystko pomogl mi zalatwic... poza tym wiecie same jak jest z mandatami;)
Piekne kobiety podziwiam do tego stopnia ze zdarza mi sie nie raz odwrocic za taka na ulicy.. i niestety szlak mnie trafia jak na imprezie jakas wyglada lepiej, ale zawsze lubilam byc w centrum uwagi:(
A tak zbaczajac z temtu, ostatnio doszlam do wniosku ze albo mozna byc ladym albo mozna miec duzy biust( naturalny of kors;) bo jakos z mojego doswiadczenia wynika ze piekne koiety biustow nie maja ;)
Calimero

migotka
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 370
Rejestracja: 27 wrz 2005, 23:17

Post autor: migotka » 29 paź 2005, 18:12

Calimero pisze:A tak zbaczajac z temtu, ostatnio doszlam do wniosku ze albo mozna byc ladym albo mozna miec duzy biust( naturalny of kors;) bo jakos z mojego doswiadczenia wynika ze piekne koiety biustow nie maja ;)
podzielam Twoje zdanie Calimero!! ach ten moj maly biust :wink: ale juz niedlugo bedzie duzy - nienaturalny oczywiscie!!! :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Damskie sprawy”