Porady dla pierworódek :-)

Higena, Uroda, Moda i Trendy

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Basia1
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1002
Rejestracja: 06 mar 2005, 18:15
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Basia1 » 29 kwie 2005, 11:26

Magdalena pisze: Marysia rodziła Jacka 10 lat temu i nie wiem dokładnie co jej dawano w szpitalu,ale spędziała w nim ponad połowę ciąży rodząc niedorozwinięte dziecko.Może wtedy medycyna nie była aż tak zaawansowana.
Widzisz Madzik 10 lat temu to polskie położnictwo był na poziomie głębokiej Azji. Poród to była wielka udręka dla przyszłych matek: cały czas w pozycji leżącej, nikogo nie było z rodziny przy porodzie, nacięcie krocza to był standart, kilka kobiet na sali i wrzeszczące pielęgniarki każące ci się zamknąć...i takie tam przyjemności :?
Wydaje mi się że walka z konfliktem nie taż była na podobnym poziomie :shock:
10 kwietnia 2006 - zmniejszenie piersi

Awatar użytkownika
greta
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 481
Rejestracja: 12 sty 2005, 22:43

Post autor: greta » 29 kwie 2005, 11:46

o przepraszam ja tez rodziłam 10 lat temu syna i jest normalny i miałam podana immunoglobuline i wykonywane wszystkie badania w przychodni państwowej.dużo zależy od tego na jakiego położnika trafimy czy mu sie chce zainteresowac losem ciezarnej czy ma wszystko w d..a co do naciecia krocza to ja jestem za i uważam że to nie dobrze jeśli tego nie robią co z tego że krocze zachowane w całości na zewnątrz jak wewnątrz wszystko rozciągniete i popekane te naciecie to naprawde dla naszego dobra a nie widzimisie położnej

Awatar użytkownika
Bella
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 781
Rejestracja: 13 sty 2005, 21:57
Lokalizacja: ÂŚlÂąsk
Kontakt:

Post autor: Bella » 29 kwie 2005, 11:51

No nie tak do końca . Ja rodziłam 10 lat temu i wg mnie było super. Mój lekarz co chwilkę przychodził i pytał sie o samopoczucie.Pielegniarki też super. Nie słyszałam aby na kogoś krzyczały. Nawet wspierały na duchu, pokazywały jak przebierać dziecię jak odciagać pokarm. Wiadomo w 3-4 dobie jest max napływ pokarmu.
A, że z tym reodzeniem (cesarka)wyszło jak wyszło to juz inksza inkszość. Miałam rodzić z mężem. Był specjalny pokój, odpowiedni wystrój -łożeczko dla dziecka, tv, łazienka z wc, lodóweczka, czajniczek . Fakt, że nie było to dostepnę dla wszystkich pacjentek. Jak zapłaciłaś to miałaś. Był to Szpital Miejski. A trafiłam tam , bo mój prywatny ginekolog tam właśnie pracował.

Awatar użytkownika
Basia1
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1002
Rejestracja: 06 mar 2005, 18:15
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Basia1 » 29 kwie 2005, 12:03

Ok, chodziło mi o czasy kiedy jeszcze nie było tego programu "Rodzić po ludzku" może faktycznie to się zaczęło trochę wcześniej, ale słyszałam potworne historie, szczególnie na temat szpitala na Karowej w Warszawie.
A co do nacinania krocza, to też jestem za pomimo że nigdy nie rodziłam.
Istnieje takie kretyńskie stowarzyszenie ochrony krocza :lol: czy coś w tym stylu, które nakłania pacjętki do jak najbardziej naturalnego rodzenia :lol:
No i potem mają takie kwiatki jak rozdarcia III stopnia :?
10 kwietnia 2006 - zmniejszenie piersi

Awatar użytkownika
Basia1
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1002
Rejestracja: 06 mar 2005, 18:15
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Basia1 » 29 kwie 2005, 12:09

Frida: jednak wcześniej napisałaś że poród pierwszy wspominasz jako koszmar.
10 kwietnia 2006 - zmniejszenie piersi

Awatar użytkownika
Kamila
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 4947
Rejestracja: 11 sty 2005, 15:57
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Post autor: Kamila » 29 kwie 2005, 12:13

Witam,
Powiem wam, ze ja rowniez rodzilam 10 lat temu i 3 lata temu, a roznica byla znaczna (rodzilam w tym samym szpitalu) :wink:

pozdrawiam Kamila
"Czerp z innych, ale nie kopiuj ich. Bądź sobą." Michel Quoist
"Uroda ciała, kondycja umysłu i ducha – to elementy wzajemnie sie przenikajace – wewnetrzna rownowaga zapewnia piekno, zdrowie i spokoj".
W każdym przypadku człowiek ponosi konsekwencje własnych wyborow.

Awatar użytkownika
greta
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 481
Rejestracja: 12 sty 2005, 22:43

Post autor: greta » 29 kwie 2005, 12:19

tak koszmar bo bolało a nie ze opieka zupełnie denn. opieka to dla mnie mały pikuś bo połowę personelu znam ze szkoły-moje koleżanki z klasy itp.ale ból i nie możność poradzenia sobie z nim nawet za pieniądze to mnie wykończyło.a drugi poród to bajka głownie z powodu znieczulenia a że wystrój i otoczka cała była na poziomie światowym to dodatkowy plus jednak nie tak zachęcajacy jak możliwość rodzenia bez bólu.

Awatar użytkownika
Pati
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1262
Rejestracja: 13 sty 2005, 08:53
Lokalizacja: Poznan

Post autor: Pati » 29 kwie 2005, 12:26

Naciecie krocza znacznie przyspiesza porod. Moja kolezanka rodzila a ze lakarka to grono lekarzy chcialo, aby bez naciecia sie obeszlo i final taki ze porod sie przeciagal i przeciagal - tak jej dobrze zrobili - nie mogla urodzic, a w momencie gdy jej w koncu nacieli - bo sie zlitowali :wink: - poszlo szybko!

Awatar użytkownika
viki
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2280
Rejestracja: 15 sty 2005, 22:13
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: viki » 29 kwie 2005, 15:54

co do muzyki to coś w tym jest. Ja całą ciążę słuchałam muzyki z filmu "Jackie Brown" Qentina Tarantino i mam wrażenie że młody zawsze jak ją słyszy zamiera na sekundkę a potem się lekko uśmieche podcas zabawy.

Włwaś nie jesteśmy w trakcie terapii słuchu w centrum audio-psycho-fonologii czy jakoś tak w Warszawie i tam mają specjalne kursy dla kobitek w ciąży. Mó młody ma niedosłuch i specjalnie dobrana muzyka z odpowiednia filtracja częstotliwości częściowo go juz uleczono, więć wierzę że te zajęcia dla ciężarnych są skuteczne.

Awatar użytkownika
Magea
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 248
Rejestracja: 16 sty 2005, 23:16
Lokalizacja: £ÃłdÂź

Post autor: Magea » 29 kwie 2005, 21:50

frida pisze:tak koszmar bo bolało a nie ze opieka zupełnie denn. ból i nie możność poradzenia sobie z nim nawet za pieniądze to mnie wykończyło.a drugi poród to bajka głownie z powodu znieczulenia .
Mam takie same odczucia.Po pierwszym porodzie byłam pewna ,że już nigdy więcej,długo nie mogłam dojść do siebie,emocjonalnie również.Musiało upłynąć sporo czasu zanim zdecydowałam się na drugie dziecko. Między moimi dziećmi jest 5 lat różnicy.Drugi poród wspominam b.dobrze,właśnie ze względu na znieczulenie.Myślę,że dzięki temu szybciej się pozbierałam.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Damskie sprawy”