Dopasowanie wizualne miedzy kobieta a meżczyzna :P

Higena, Uroda, Moda i Trendy

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
OLA100
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 359
Rejestracja: 03 lip 2005, 11:40
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Post autor: OLA100 » 25 wrz 2005, 18:52

Mój facet też jest duzo wyzszy odemnie-ja mam 1.70 a on 1.90 ,więc bez problemu moge wkładac szpilki!
Uważam,że bardzo do siebie pasujemy!
5 pa¼dziernik 2005-korekcja noska u dr.Skupina !!!

Awatar użytkownika
DorAga
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 407
Rejestracja: 19 maja 2005, 16:42

Post autor: DorAga » 25 wrz 2005, 21:41

A ja zawsze mialam szczescie do nizszych ode mnie :( Teraz czekam na jakiegos wysokiego przystojniaka ;) Przy wyzszym czulabym sie duzo bardziej komfortowo :)

Awatar użytkownika
silvia
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 505
Rejestracja: 14 paź 2006, 18:06
Lokalizacja: Francja

Post autor: silvia » 03 kwie 2007, 03:12

...moi byli zawsze mieli powyzej 1,90 i zawsze byli sportowcami :badgrin: a moje obecne i juz na zawsze "malenstwo" ma rowne 2,00 metry wzrostu i gra zawodowo w kosza :badgrin: kawal boskiego faceta z niego :-D a ja przy 175 wzrostu ze szpilkami szaleje prawie codziennie ;)

agus781
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 99
Rejestracja: 08 lut 2007, 21:07
Lokalizacja: ³ÃłdÂź
Kontakt:

Post autor: agus781 » 03 kwie 2007, 07:25

A ja zawsze miałam wysokich facetów. Mój były mąż ma 2m. I jest moim BYŁYM mężem. Teraz jestem szczęśliwa z niższym ode mnie, jest ojcem moich dzieci ( jedno z poprzedniego małżeństwa, jedno wspólne). Kiedyś rozmawialiśmy o o sobie w młodszym wieku, o tym, że on nie odważyłby się do mnie nawet zagadać, bo jestem wyższa. Ja też bym pewnie na niego nawet nie spojrzała, bo zupełnie nie w moim typie: łysy, niski, ale ma w sobie to COŚ. I pomimo, że jest ode mnie jakieś 3 cm. niższy, noszę szpilki na codzień, i On to uwielbia. Uwielbia wychodzić ze mną jak jestem taka"oddzidowana" że wszyscy się za mną oglądają. To Jego słowa. Nawet się śmieje, że ludzie pewnie myślą, że jest strasznie nadziany, skoro on taki mały i łysy idzie z taką laską.( trochę przesadza). Różnica wzrostu naprawdę w niczym nam nie przeszkadza, On potrafi nawet tańczyć ze mną na rękach, sadzać mnie na barze itp. No a przede wszystkim ma te cechy, których u faceta zawsze szukałam. To prawdziwy facet. Wierzcie mi. No, ale ja też musiałam dorosnąc do tego, żeby cenić coś więcej niż to, że facet jest przystojny. Tak jak pisałam, mój b. mąż ma 2m., ale to kompletny palant i dzieciak.

Awatar użytkownika
Kalisto87
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 374
Rejestracja: 16 mar 2007, 23:46

Post autor: Kalisto87 » 03 kwie 2007, 09:47

No muszę się przyznać, że nie raz znajomi mi kadzili jak to ja i mój facet do siebie pasujemy :-D
Ja mam 1.63 a on coś około 1.80 czy mniej czy więcej to nie mam pojęcia :roll:
Zarówno stylem ubierania jak i wzrostem pasujemy do siebie ;)
Nawet urodą też (moja babcia powtarza, że śliczna z nas para) :-)

Awatar użytkownika
silvia
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 505
Rejestracja: 14 paź 2006, 18:06
Lokalizacja: Francja

Post autor: silvia » 03 kwie 2007, 11:38

...pewnie,ze wzrost nie jest najwazniejszy, tylko to co w srodku... ale jak ma i jedno i drugie to zyc nie umierac!!!! ja wlasnie zyje :p

agus781
Bywalec Beauty
Bywalec Beauty
Posty: 99
Rejestracja: 08 lut 2007, 21:07
Lokalizacja: ³ÃłdÂź
Kontakt:

Post autor: agus781 » 03 kwie 2007, 11:56

Wierzcie mi, przestałam zwracać uwagę na takie rzeczy. Ładna miska jeść nie daje. To tak jak z panienikami. Facetowi wszyscy kumple mogą laski zazdrościć, ale tylko on wie, jaka jest naprawdę. W większości przyp. okazuje się że pustak. No, ale cóż, dla niektórych najważniejsze jest mieć się z kim pokazać na mieście. Jak z kukłą. My mimo, iż jesteśmy różnego wzrostu, wbrew waszym opiniom bardzo do siebie pasujemy. Tak pod wzgl. wizualnym jak i osobowości. On jest prawdziwym mężczyzną, świetnie zbudowanym, robi wrażenie na pannach choć nie ma takiej wymuskanej bużki jak ci metroseksualni kolesie. Ja choć jestem wyższa, jestem drobniutka i mogę sobie przy nim pozwolić na bycie małą kobietką ( czasem z pazurkiem)

nici
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 587
Rejestracja: 05 gru 2006, 10:19
Lokalizacja: wrocław

Post autor: nici » 03 kwie 2007, 15:35

U mnie jest tak że mój wzrost to 167 a mojego faceta cos koło 175 nie jest duzo wyższy i niestety kiedy mam buty 10 cm to wyglądamy praktycznie równo. Ale przyznaje agus racje nie wygląd zewnętrzny jest najważniejszy tylko to co siedzi w serduszku :-) choć dla mnie wygląd zewnetrzny tez jest wazny bo z kims kto nie podoba mi się wizualnie nie potrafiłabym być.

Awatar użytkownika
_dagusia_
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 267
Rejestracja: 12 maja 2006, 15:27
Kontakt:

Post autor: _dagusia_ » 03 kwie 2007, 17:07

ja mam 168 cm, moj facet 184, i waży 94 kg.

uwielbiam gdy facet jest duzo ciezszy i wyzszy (choc wolabym by moj miał ponad 190 cm ... kręca mnie wysocy ...) wtedy czuję się dobrze i komfortowo.

wyglad to nie wszystko, to fakt, ale nie oszukujmy sie, nie zainteresujesz sie kims kto ci sie w gole nie spodoba, owszem może sie zdarzyc ze jest sie z kims kto nie jest w naszym typie, ale po glebszym poznaniu okazał sie tym jedynym.

wazny jest srodek, nie opakowanie, ale zeby dotrzec do tego srodka trzeba sie zainteresowac opakowaniem ...

nigdy nie mówię nigdy, ale nie wyobrażam sobie by zainteresowac sie facetem mojego wzrostu badz niewiele wyższym - np. 170 cm (czyli niskim), bardzo szczupłym.

po prostu zle bym sie czuła idac ulica, i balabym sie siasc mu na kolanch w obawie ze bedzie mu ciezko itd.
jU¿ pO !!! mam cycuszki !!!


" PIENI¡DZE SZCZʦCIA nie daj± ... dopiero ZAKUPY " M. Monroe

Awatar użytkownika
katrinn
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 1188
Rejestracja: 23 sie 2006, 23:09
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: katrinn » 03 kwie 2007, 23:27

agus781 pisze:Nawet się śmieje, że ludzie pewnie myślą, że jest strasznie nadziany, skoro on taki mały i łysy idzie z taką laską.
:-D mój mąż jest ode mnie wyższy ja mam 165 a on 178 cm, jest okrąglutki i łysy w przeciwieństwie do mnie :-) i mimo że dzieli nas tylko 2 lata trudno w to uwierzyć bo ja nie wyglądam na 30 i jest podobnie jak pisze agus :-D i stuknie nam 10 rocznica ślubu, widać przeciwieństwa się przyciągają dodam jeszcze że jestem strasznie pedantyczna a on...... bałaganiarz :badgrin:
16.05.07- plastyka brzucha ju¿ po [smilie=happy.gif]

ODPOWIEDZ

Wróć do „Damskie sprawy”