Post
autor: agus781 » 03 kwie 2007, 07:25
A ja zawsze miałam wysokich facetów. Mój były mąż ma 2m. I jest moim BYŁYM mężem. Teraz jestem szczęśliwa z niższym ode mnie, jest ojcem moich dzieci ( jedno z poprzedniego małżeństwa, jedno wspólne). Kiedyś rozmawialiśmy o o sobie w młodszym wieku, o tym, że on nie odważyłby się do mnie nawet zagadać, bo jestem wyższa. Ja też bym pewnie na niego nawet nie spojrzała, bo zupełnie nie w moim typie: łysy, niski, ale ma w sobie to COŚ. I pomimo, że jest ode mnie jakieś 3 cm. niższy, noszę szpilki na codzień, i On to uwielbia. Uwielbia wychodzić ze mną jak jestem taka"oddzidowana" że wszyscy się za mną oglądają. To Jego słowa. Nawet się śmieje, że ludzie pewnie myślą, że jest strasznie nadziany, skoro on taki mały i łysy idzie z taką laską.( trochę przesadza). Różnica wzrostu naprawdę w niczym nam nie przeszkadza, On potrafi nawet tańczyć ze mną na rękach, sadzać mnie na barze itp. No a przede wszystkim ma te cechy, których u faceta zawsze szukałam. To prawdziwy facet. Wierzcie mi. No, ale ja też musiałam dorosnąc do tego, żeby cenić coś więcej niż to, że facet jest przystojny. Tak jak pisałam, mój b. mąż ma 2m., ale to kompletny palant i dzieciak.