moje pytanie brzmi, czy ktoś stosował? jeśli tak, to czy przyniosły zamierzony efekt? czy warto sobie sprawić? i czy w moim przypadku, przy ogromnych skłonnościach do grzybic pochwy, sprawdziłoby się? bo nie powiem, że mnie nie korci, tylko boję się, żeby (już w tym przypadku to na własne życzenie chyba) nie nasilić sobie infekcji... czy np. dobry płyn do higieny intymnej i lacibios femina sobie dalej będą radzić, czy to już będzie za duza ingerencja w pochwe i podraznienie nabłonka?









