przeczytalam kawalek i az mnie podnioslo
co to znaczy, zeby ktos kogos bil
to sie w glowie nie miesci! i nie ma takiego powodu!
jesli kobieta zdradza wymyslono rozwody, jak mezczyzna zdradza - to samo!
nikt nie ma prawa silowo wymuszac posluszenstwa, to nie sredniowiecze
a kobieta nie koza, zeby tylko takie argumenty do niej trafialy
zona/ maz to nie wlasnosc, a osobna jednostka zyjaca ktora ma prawo do wlasnych zachowan, my za to mamy prawo sie z tymi zachowaniami nie zgadzac i to nasze prawo! i mozemy to egzekwowac poprzez negocjacje
jesli jedna strona nie wie co to rozmowa to znaczy ze poziom intelektualny parnerow jest diametralnie rozny
a przeciez nie jestesmy zoofilami
jesli maz mnie zdradza informuje go ze to jest rzecz na ktora sobie nie pozowole i albo zmien swoje zachowanie albo ja zmienie partnera i kropka
co znaczy biedny facet ktory kocha a zona go zdradza i to niby ma usprawiedliwiac jego agresje
jesli jest agresywny, to jakos wyklucza dobroc!
czlowieka nie da sie zmienic jesli sam nie zechce zmian i zadne bicie czy przemoc tego nie zmienia, wiec jesli facet mysli ze uderzy i wymusi to znaczy ze jest idiota - czy ktos chce zycie spedzic z idiota?
do tego o slabym charakterze i bez jakiegokolwiek autorytetu u partnera
poza tym w odwrotnej sytuacji
czy ja chcialabym byc z kims kto daje sie bic i przez to sie zmienia?
otoż nie! zdecydowanie
jesli tylko sila jest argumentem aby sie zmienil, a nie to ze robi mi przykrosc, oznacza to ze partner jest tylko zastraszana kukla a nie parnerem!
zwiazek polega na tym zeby z kims byc, a nie kogos miec! miec mozna garnek, samochod chalupe a nie czlowieka czasy niewolnictwa juz dawno odeczly w niepamięć
zwiazek to przede wszystkim szacunek do partnera a bicie szacunek w zwiazku wyklucza!
kazdy w zyciu popelnia bledy i poki rozmowa jest wstanie cos zmienic zwiazek jest wart naprawy jesli zas argumentem jest piesc nalezy z takiego zwiazku uciekac poki nastepnym krokiem nie bedzie trwale okaleczenie czlowieka lub co gorsza morderstwo!
Do maxi
pozwililas na to zeby partner cie uderzul - blad
ale nie ma bledow ktorych nie mozna w jakis sposob naprawic
usiadzcie przy posilku zaproponuj rozmowe
powiedz ze za wiele razy pozwolilas sobie na uzycie wobec ciebie sily fizycznej i ze koniec wiecej bic cie nie bedzie
i powiedz ze nie mial racji jesli mu sie nie podoba twoje zachowanie to sa slowa lub czynnosci prawne
a nie naruszanie twojej cielesnosci ze nie tedy droga!
powiedz mu ze jesli uwaza ze to jedyna sluszna droga do osiagniecia celu w takim razie musicie sie rozstac bo ty juz nigdy nie pozwolisz uzyc wobec siebie przemocy a kolejny raz moze skonczyc sie nie tylko rozwodem ale tez zgloszeniem czynu jako karalny do prokuratury!
najlepiej zebys wasza rozmowe nagrala nakrecila na all jest wiele kamerek gdyby jednak wlaczyla mu sie agresja
jesli sie boisz mozesz wziasc sobie swiadka rozmowy
pamietaj w zwiazku nie jest najwazniejsza milosc dwojga ludzi i pożądanie, a wlasnie szacunek! bez niego jest sie tylko niewolnikiem w zwiazku, a nie pelnoprawnym czlonkiem
a to ze sie bedziesz rozwodzic 3 lub 5 czy 10 raz co to kogo obchodzi - placisz za rowody i dla sedziow to naprawdę wszystko jedno, a nawet im na reke
