Karmić piersią czy lepiej nie?

Higena, Uroda, Moda i Trendy

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
czajniz
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1505
Rejestracja: 26 paź 2010, 20:34

Re: Karmić piersią czy lepiej nie?

Post autor: czajniz » 22 paź 2014, 12:43

to jest odwieczny temat matek i zawsze się śmieję jak sobie przypomnę moje początki (giggle
mnie kazano właśnie budzić młodego co 2-3h w nocy bo spadł na wadze w szpitalu po porodzie z powodu zapalenia płuc, z którym się urodził, tak też robiłam i po miesiącu ledwo żyłam bo on się nauczył co 2h budzić i domagać, a jadł jak wróbel
do tego doszły jego kolki, które podejrzewam były spowodowane ciśnieniem mleka wypływającym z piersi i jego nieumiejętnością poradzenia sobie z taką ilością
karmiłam 4 miesiące a potem przeszłam na butelkę bo młody nie przybierał "dobrze" na wadze
stwierdzono u niego nietolerancję i przepisano mu Nutramigen-paskudztwo (wondering , tak dobrnęliśmy do 9 miesiąca ale jakichś oszałamiających efektów wagowych nie było i po mleku w proszku (giggle
postanowiłam przetestować i podałam mu normalne mleko, chyba Bebilon, okazało się, że bardzo dobrze toleruje, że nie ma bóli brzucha ani żadnych reakcji alergicznych i zaczął przybierać jak Pan Bóg przykazał (whew (giggle
do tego doszły kaszki i chłopaczyna w końcu się najadał i przytył

trudno komuś doradzać bo każdy przypadekjest indywidualny ale ja wiem, że moje mleko było chyba nie bardzo kaloryczne i nie żałuję, że przeszłam na butelkę

a jeszcze dochodzi kwestia niby odporności spowodowanej karmieniem i tu też są dwie szkoły
ja uważam, że karmienie piersią nie ma nic wspólnego z układem immunologicznym
prosty przykład (happy
ja nie piłam mleka matki w ogóle bo nie chciałam, od urodzenia karmiono mnie butelką i nie chorowałam jako dzieciak wcale, wręcz się dziwiono jak to możliwe
mój syn był karmiony i w czasie tych 4 misięcy dwókrotnie chorował na zapalenie gardła i oskrzeli
sąsiadki bliźniaki tez karmione piersią wylądowały w szpitalu z zapaleniem płuc także chyba to nie ma za dużego związku, ale to moje zdanie

kiedyś mówiono, że nie wolno karmić piersią bo mleko matki szkodzi, teraz nakazuje się wręcz, dziwna sprawa

w każdym razie matka musi być szczęśliwa w tym co robi bo jak ona będzie to i dziecko będzie, nie wolno robic nic na siłę bo wszyscy na tym ucierpią (whew (nod

sory za tak długi wywód (mdr
23.03.2011 - dr Kasprzyk, allergan inspira TRF 345g

06.09.2012 - dr Kasprzyk, Silimed Maximum XH 620g (heart
http://www.beautywpolsce.com/forum/view ... 63&t=15409" onclick="window.open(this.href);return false;

Awatar użytkownika
bbpp77
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1799
Rejestracja: 13 lip 2005, 10:05
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Karmić piersią czy lepiej nie?

Post autor: bbpp77 » 22 paź 2014, 16:26

Karmiłam 2 lata i gdybym miała drugie dziecko karmiłabym max do pół roku, a najlepiej 3 miesiące.
Szkoda cycków i czasu. Przyznaje, bardzo lubiłam karmić, sprawiało mi to przyjemność, te chwile wspólnie spędzone są bezcenne, jednak 3 miesiące są wystarczające.
Zanim moja córka skończyła 6 miesięcy, 3 razy była w szpitalu, a do dziś (ma ponad 20 lat) choruje jak mało które dziecko. Tak samo córka mojej przyjaciółki, która była 3 lata na cycu, permanentnie przeziębiona na zmianę z moją(giggle
Wiec jak słyszę, że dzieci karmione piersią są bardziej odporne to razem z przyjaciółką się kulamy ze śmiechu.
Jedyne co jest pewne po 2 -3 letnim karmieniu piersią to to, że cycki będą do generalnego remontu ;)
bo w życiu chodzi o to by być trochę niemożliwym...

motylek10
Uzytkownik zbanowany
Uzytkownik zbanowany
Posty: 66
Rejestracja: 20 paź 2014, 12:05

Re: Karmić piersią czy lepiej nie?

Post autor: motylek10 » 22 paź 2014, 17:30

Bbpp7 czyli dla piersi najlepiej nie karmić wcale ? Czy odciągac?czy nawet odciągac nie można?

Awatar użytkownika
ullrike
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3704
Rejestracja: 01 cze 2006, 08:41

Re: Karmić piersią czy lepiej nie?

Post autor: ullrike » 22 paź 2014, 18:29

Wykarmilam piersia trojke dzieci .najstarsza corka 1,5 roku ,syn 9 m-cy ,najmlodsza corka 3 lata
Mysle ze samo karmienie nie ma znaczacego wplywu ani na wyglad piersi po karmieniu ani na odpornosc na choroby dziecka.Bo moje piersi 50 letnie ok zgodze sie brodawki sa wieksze kulkowate no ale to chyba normalne ale nigdy nie byly wyssanymi woreczkami.Tak wiec jak piers bedzie wygladala po karmieniu to cecha nasza osobnicza .Tak jak i w przypadku brzuchow jedna bedzie po ciazy miec worek z rozstepami i inna plaska deseczke na miejscu brzucha.
Troje wykarmilam chorowali roznie ,syn bardzo duzo ,corki najmlodsza sporadycznie bezproblemowa,starsza srednio chorowita w normie.
Natomiast karmienie to sama frajda dla przyjemnosci karmienia no i wygoda.
Ja leniwa jestem wiec nie umialabym sie z tymi butelkami ciagac, myc ,gotowac to byloby straszne i kosztowne .Cycek jest dla wygodnych i leniwych .
Gdy moje najmlodsze dziecie mialo poltora roku pojechalismy na dwa tyg do Chorwacji a dziecie zostalo z dziadkami jako ze za mlode do podrozy.Dwa tyg piersi mi pekaly od mleka ,gdy wracalam pokarm byl prawie zasuszony .
Co z tego corcia tak sie ucieszyla ze wrocilam i jak poprosila tym dzieciecy glosikem "mama cicii" ,,,to nastepne potlora roku posysanie cycka potrwalo i zasuszony pokarm powrocil.Az obie zdecydowalysmy ze juz koniec ,ze wystarczy ,ze teraz tylko sie przytulimy bez posysania.:)
i jak juz sie skonczylo to nastoapil taki zal u mnie ze to juz koniec ,Pewien etap zycia bezpowrotnie mi minal i wiecej sie juz nie powtorzy.
Mlode mamy naturalnie maja problemy z karmeiniem w przypadku pierwszego dziecka no bo nie potrafia.a to uwazaja ze pokarm za slaby (bzdura i mit),a to brodawki bola obtarte albo zastoje robia sie,Ja tez nie potrafilam przy pierwszym ,,karmienie kolejnych dzieci szlo automatycznie i bezproblemowo.
Nie trzeba w ogole sciagac pokarmu,..to blad ktory popelnialam przy najstarszej corce .Tez sie meczylam niepotrzebnie.
Dziecko pokarm sciaga ,Nie warto paskudzic sie i scigac do butelek bo to jest calkiem niepotrzebne zawracanie glowy.
A jak sie idzie do pracy ( ja pracowalam ) przez ten czas dziecko je juz inne pokarmy ,zupki ,kaszki itd.
Wracasz karmisz piersia ,dziecko sobie popija.No i oczywiscie zadnych tam herbatek soczkow itp,sama piers i mleko,.Pozniej po pol roku gdy juz pracujesz to sie moze dziecko napic czegos normalnego ale wczesniej tylko cyc bez dodatkowego dopajania.
Pardon bo caly wyklad sie z tego zrobil:)
dla chcacych karmic :)bo to
Fantastyczna przygoda i doznanie zyciowe ,odczuwalna pelnia macierzynstwa ,
A butelka to takie cos ubozszego zastepstwo sztuczne nie prawdziwe.

sylwia.aurora
Nowicjusz Beauty
Nowicjusz Beauty
Posty: 40
Rejestracja: 13 lip 2018, 21:27

Re: Karmić piersią czy lepiej nie?

Post autor: sylwia.aurora » 06 kwie 2019, 10:59

Kiedys chcialam sobie zrobic cycki mialam 75b, zaszlam w ciaze, karmilam dziecko prawie 2 lata, po ciazy i laktacji piersi zmienily sie na ...lepsze urosly z dwa rozmiary, nadal sa jedrne i nie opadly ani troche, dobrze, ze nic z nimi nie robilam ;). Podobno cześć kobiet tak ma, kiedys braffiterka powiedziala, mi ze mam piersi ''gruczolowe'' a te podobno znacznie lepiej sie starzeja i zmieniaja po dzieciach niz te ''tluszczowe''. Moja siostra zawsze miala duzy biust, ale niestey podobno ten drugi typ i po ciazy opadly i zmniejszyly sie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Damskie sprawy”