ja takie wychudzone panny moge sobie ogladac na wybiegach, ale w codziennym zyciu raczej mi sie nie podobaja; uda beyonce wg mnie sa juz troche zbyt masywne, ale nie bede jej tu zbytnio krytykowac, bo sama gazelich nog niestety nie posiadam

; podobaja mi sie wyraznie zaznaczone biodra, piersi, wystajce posladki /bezustannie walcze ze swoimi

/, ale nie podoba mi sie, kiedy dziewczyna jest szeroka.......tzn kiedy ma taka budowe, ze nawet gdy jest chuda, z przodu i z tylu jest wlasnie stosunkowo szeroka; niom ale to niestety zalezy od szkieletu, wlasciwie nawet nie od miejsca odkladania sie tluszczu....no a idealny brzuszek ma byc, owszem, nie wystajacy, ale tez absolutnie nie wklesly, ladnie zarysowny, ale bez "kaloryfera"...czyli krotko mowic- apetyczny

.......ciekawe kiedy zblize sie do swojego idealu

co lenistwo robi z czĂâÂłowiekiem.....