Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Wolne tematy, dyskusje, tutaj możecie rozmawiać o wszystkim. Nasze codzienne i niecodzienne sprawy.

Moderator: Zespół I

Awatar użytkownika
Livulka
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 2378
Rejestracja: 08 sie 2010, 17:12
Lokalizacja: UK

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: Livulka » 10 lut 2014, 15:03

Mam jeszcze lakiery dwa z rimmel salon pro i też długo trzyma.
http://www.facebook.com/portalbeautywpolsce" onclick="window.open(this.href);return false;

JAK WEJŚĆ DO GALERII ZAMKNIĘTEJ
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... =26&t=2799" onclick="window.open(this.href);return false;

SAMOUCZEK DLA UŻYTKOWNIKÓW
http://beautywpolsce.com/forum/viewtopi ... 26&t=11210" onclick="window.open(this.href);return false;

Zajrzycie także na nasz portal, można tam przeczytać interesujące artykuły http://beautywpolsce.com/" onclick="window.open(this.href);return false;

iff
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 651
Rejestracja: 11 kwie 2006, 11:19

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: iff » 10 lut 2014, 17:28

Ponoć sekret długiego utrzymania się lakieru na paznokciach zależy od przygotowania płytki paznokcia.
Trzeba wyrównać, wypolerować i odtłuścić. Położyć lakier + utwardzacz - i się utrzyma długo każdy - nawet badziewny lakier.
Ja to potwierdzam! Sposób znam od manikiurzystki.
Poleruję taką kostką z Rossmana (biało-zieloną), odtłuszczam zmywaczem do paznokci, a top coat z Sally Hansen - i 5 dni bez odprysków. Lubię gęste ciemne lakiery (np. CM) kładę jedną warstwę koloru i jedną warstwę utwardzacza.
I się trzyma! Bo musi! Jak nie mam lakieru na pazurach - to jestem nieubrana ;-)))

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: babina7 » 10 lut 2014, 17:52

Ja też.Zawsze mam lakier i długie paznokcie (swoje). Lakiery różne i dùuużo! Mam Sally Hansen, dużo Inglota,kilka nieznanych firm po 7-10 zł. Każdy się trzyma tak samo. Maluję zwylke co 5-6 dni ale dla tego że muszę wycinać skórki.
Zauważyłam że najlepiej mi się trzyma lakier gdy zmyję poprzedni najzwyklejszym zmywaczem takim za 1,50 . On wysusza płytkę w przeciwieństwie do tych witaminowych, które może mniej niszczą paznokieć ale go natłuszczajà a wtedy żaden lakier nie posiedzi.
zadowolona

Awatar użytkownika
kama39
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 792
Rejestracja: 04 wrz 2009, 13:03
Lokalizacja: Herne, Niemcy

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: kama39 » 10 lut 2014, 20:26

Ja uzywam ostatnio tylko shellack i uwazam, ze nie ma nic lepszego. Kupilam sobie lampe UV, kilka lakierow i maluje paznokcie sama w domu. Wygladaja super, blyszcza niezmiennie i sa odporne na wszystko. Normalny lakier nie utrzymalby sie u mnie dluzej niz jeden dzien bo pracuje z rozpuszczalnikami m. in. z acetonem. A shellack trzyma sie przez jakies 2 tygodnie bo potem go usuwam ze wzgledu na odrosty i maluje na nowo.
Nie moge sie doczekac odpowiedzi stradapl na temat tej maseczki - jak co mieszac i nakladac.

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: babina7 » 10 lut 2014, 22:06

dwa tygodnie to super, tylko że moje skórki by zasłoniły paznokieć do połowy (pleure . Tak głupio przyzwyczaiłam sie do obcinania i rosną coraz szybciej.W dodatku z wiekiem sa coraz twardsze i przebarwiają się ( często używam rękawiczek ale niewiele pomaga. Muszę wycinać co kilka dni. Kładę wtedy dodatkową warstwę lakieru żeby zasłonić puste miejsce i za kilka dni następną (giggle . Potem muszę już zmyć , bo robią się "schody".
zadowolona

Awatar użytkownika
kama39
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 792
Rejestracja: 04 wrz 2009, 13:03
Lokalizacja: Herne, Niemcy

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: kama39 » 10 lut 2014, 22:33

Przed chwila robilam maseczke z kurkumy i strasznie mnie piekla skora przy tym a po zmyciu twarz byla czerwona. Czy to normalne? Ktora z was to testowala? A wogole to moze wy w Polsce jakas inna kurkume macie? Ma ona jakies dodatki? Wlasnie sprawdzilam i widze, ze moja to mieszanka z dodatkiem soli, chili i jeszcze kilku innych ziolek. To pewnie chili tak pieklo (giggle

Awatar użytkownika
babina7
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 4545
Rejestracja: 03 cze 2008, 00:31

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: babina7 » 10 lut 2014, 22:43

chyba. (giggle (giggle Mnie nie piecze. Córka też nałożyła (nawet dwa razy!) i nie mówiła , że piecze. Młoda jest zachwycona, a zawsze moje wymysły traktowała z pobłażliwością (giggle . Mówi, że zniknęły jej jakieś przebarwienia na czole. Dzisiaj pojechała do siebie i zabrała ze sobą kurkumę i jogurt. Zostawiła mi dzieci i będzie sobie robić domowe spa. U mnie po trzech razach , rano jest skóra mieciutka i gładka . Ma połysk jak po fotoshopie.

Po samoopalaczu SanOzon nie śmierdzę!Nie mam wielkiego porównania ale od Ziai jest lepszy.Ziaja dawał słabszy kolor i bardziej żółty. Ten jest jasnobrązowy i po jednym razie fajnie znać. Dzisiaj druga warstwa pójdzie....
zadowolona

MariannaK.
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 355
Rejestracja: 24 sie 2013, 22:12

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: MariannaK. » 11 lut 2014, 01:38

Nie ma takiego lakieu "shellack", szukałam przed chwilą w internecie. Jest tylko Shellac. (happy

Awatar użytkownika
kimm
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 352
Rejestracja: 03 wrz 2010, 19:46

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: kimm » 11 lut 2014, 06:10

bardzo dziękuję za lakierowe porady (flower) będę testować...


babina - ja też wycinam skórki, niestety... i do niedawna miałam do tego super nożyczki,
tanie nie były, ale służyły mi wiele lat, kilka dni temu musiałam wymienić "na szybko" fleki
w butach, no i tymi nożyczkami, bo były pod ręką... wykrzywiły się i są do niczego... (triste
tzn. są, do fleków teraz (clin

Awatar użytkownika
ulla10
TOP Beauty
TOP Beauty
Posty: 3947
Rejestracja: 18 cze 2005, 19:20

Re: Życie zaczyna się po 40-tce. cz 9.

Post autor: ulla10 » 11 lut 2014, 09:50

Ja od lat odsuwam skórki drewnianym patyczkiem i praktycznie nie rosną wcale. Po 3 tyg nie ma czego usuwać.

Sprawdzę tę kurkumę, bom ciekawa, ale wczoraj byłam na kwasie migdałowym, oczyszczaniu i nie będę ryzykować.

Od dziś też zaczynam smarowanie samoopalaczem. Babina, zapach się pojawi, to nieodłączny efekt uboczny reakcji chemicznej, dzięki której skóra brązowieje. Jednak przy tym samoopalaczu nie jest on bardzo śmierdziuchowaty :) da się wytrzymać.
24.02.2017. Dr Mariusz Wysocki- CKN

Zablokowany

Wróć do „Feel Free - Nie Krępuj Się”