Post
autor: Anielicanrw » 01 kwie 2008, 13:57
My juz sie tak "szarpiemy" od dawna...tak wie i juz wie ze nie ma odwolania.Jest ok....przechodzi fazy....zlego,obojetnego,przyciacielskiego....jestesmy dorosli i wiemy,ze zycie biegnie dalej czy z nami jako para czy osobno...a tak jak i ja tak i on chcemy byc w zyciu szczesliwi...mnie bycie z nim juz nie uszczesliwia....za duzo zostalo powiedziane,zaniedbane,odlozone....nie mowie ze bylaM ta strona naj...kij ma zawsze dwa konce...wyciagam z tego nauczke na przyszlosc w wielku dziedzinach zycia w zwiazku...nazwijmy to doswiadczeniem,ktore wykorzystam i napewno nie zrobie wielu bledow,ktore popelnilam w tym zwiazku!