Post
autor: dziewczynka1 » 19 cze 2009, 19:03
dziewczyny prosze was bardzo nie robcie bledu ktory ja zrobilam tj studiowalam cos dla "rodzicow", dlatego ze potem bede miala prace itd. tak naprawde 3 lata sie meczylam, myslalam zeby dotrwac do konca bo bede miala dyplom, ale co mi z tego dyplomu?? powinnam zrezygnowac po 1wszym roku albo wogole nie isc na te studia bo ich nienawidzilam i sama siebie oszukiwalam. popracowalam troche w tym zawodzie ale sie meczylam bo to nie jestem ja i nie chce calego zycia swojego zmuszac sie codziennie do robienia czegos co mi nie daje zadnej satysfacji (mimo ze w pracy mnie bardzo chwalili i pieniadze tez powiedzmy przyzwoite). nie moglam juz tak dluzej sie oszukiwac. doszlo do tego ze mi sie odechcialo wychodzic z domu, czulam ze zyje zeciem kogos innego i nie mozna powiedziec ze to tylko praca, bo musisz tam spedzac wiekszosc swojego zycia.teraz zaczynam sie uczyc czegos zupelnie innego troche na wlasna reke. szkoda mi lat zmarnowanych ale nie dam rady pracowac w tym zawodzie, teraz wiem ze sama siebie oszukiwalam a wystarczylo tylko siebie posluchac a odpowiedz byla tuz przede mna. jakbym mogla cofnac czas to nigdy bym nie zaczela studiowac czegos czego nie chce robic potem cale moje zycie, ale czlowiek mlody, zastraszony brakiem pracy i kasy i sie decyduje na cos takiego. lepiej jednak nie isc na latwizne i skonczyc cos co sie lubi nawet jezeli potem bedzie ciezko znalezc prace to w koncu sie ja znajdzie, a jezeli nawet nie za wielki e pieniadze to dodajac kase waszego partnera mysle ze da sie zyc z godnoscia a lepiej zrezygnowac z markowych ciuchow niz wpasc w depresje.
juz ponad roczek od obciecia nochala :D super

(dr Broma)