GDZIE POZNAŁYŚCIE SWOJĄ MIŁOŚĆ?

gniew, miłość, nadzieja, nienawiść, nuda, obrzydzenie, przyjaźń, radość, smutek, strach, szczęście, tęsknota, współczucie, wstręt, wstyd, zazdrość, złość

Moderator: Zespół I

Gosc3
Miłośniczka Beauty
Miłośniczka Beauty
Posty: 905
Rejestracja: 03 lut 2005, 15:06

Post autor: Gosc3 » 25 cze 2005, 18:36

Dziewczyny - w najnowszej Marie Claire (będzie dopiero po 15 lipc) będzie moja historia poznania i znajomości z moim Skarbkiem

Dziś miałam spotkanie z dziennikarką, jutro czeka mnie profesjonalna sesja zdjęciowa :shock: fotograf, stylistka, wizażystka :shock:
Mój Skarbek jest przerażony :!: :wink:

Awatar użytkownika
wicherek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3419
Rejestracja: 29 maja 2005, 22:38
Kontakt:

Post autor: wicherek » 25 cze 2005, 19:47

Uhuhu
Nowa "gwiazdka" nam rośnie pod bokiem. Madzik widzę, ze lubisz udzielać wywiadów :lol: , bo to juz nie pierwszy raz dla Marie Claire :wink:
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.

Awatar użytkownika
Aralia
Aktywna Beauty
Aktywna Beauty
Posty: 203
Rejestracja: 10 mar 2005, 17:50
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Aralia » 25 cze 2005, 22:05

Magdalena fajnie!!!!!!!!! napewno kupię MC. bo mnie ten temat interesuje....bardzo! :)

Awatar użytkownika
kate
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1392
Rejestracja: 16 lut 2005, 00:37

Post autor: kate » 25 cze 2005, 22:20

Ja też kupię :wink: :lol:

Awatar użytkownika
Eko
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 1554
Rejestracja: 03 mar 2005, 19:23
Kontakt:

Post autor: Eko » 25 cze 2005, 22:30

Po ostatnich wydarzeniach związanych z naszym forum nie mam zamiaru kupować tego czasopisma :twisted: :evil:

Awatar użytkownika
kate
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1392
Rejestracja: 16 lut 2005, 00:37

Post autor: kate » 25 cze 2005, 22:34

Coś w tym jest Eko... ale artykuł przeczytam ...w kiosku :wink: :lol:

Awatar użytkownika
Don Kichot
Rozmowna Beauty
Rozmowna Beauty
Posty: 471
Rejestracja: 16 maja 2005, 19:33
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Don Kichot » 25 cze 2005, 22:47

Magdalena żeby znowu nie wycieli wszyskiego i napisali tylko te pikantne kawałki z waszej znajomości,albo to co było najmniej istotne ...... bo im chodzi o sensacje i o aferę .....no chyba , że artykuł jest sponsorowany i napiszą o herbaciarni twojego faceta :wink:
bez urazy ale ja tym pismakom nie wierzę w żadne słowo ...są bardziej sprzedajni od....... :evil:
i tak garają jak im każe naczelny ............. :evil:
obyś się nie musiała przekonać się o tym na własnej skórze .......bo nie każdy potrafi znieść kłamstwa i niedomówienia .............
.......ja jak mam z nimi do czynienia to zawszę dostaję gęsiej skórki .....może ja uczulony jestem :wink:

Awatar użytkownika
Direct
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 84
Rejestracja: 17 cze 2005, 20:01

Post autor: Direct » 25 cze 2005, 23:06

Wracając do tematu :)
musiałbym cały referat napisać gdzie poznałem moją niunię ;)
Sylwester 88 - zaprosiłem znajomych z osobą towarzyszącą, no i pojawiła się pięknośc :) :D :) :lol: Śliczna nieznajoma z kumplem :(. Nie wiem czy wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia, ja do tamtej chwili nie wierzyłem, jednak stało się :) :oops:, zapytałem kumpla czy to jest jego dziewczyna - jakże byłem szczęśliwy gdy usłyszałem, że to koleżanka z jego klasy :D ....
pomyślałem sobie ta albo żadna inna :D :) ..... jednak kilka godzin później usłyszałem od niej - "jestem dziewczyną Jacka" .... qrde rozpacz moja nie miała granic .... cóż mogłem zrobić :? .... tylko jedna myśl przychodziła mi do głowy .... z żalu trzeba się naprawdę "schlać" (bo upić się to mało powiedziane :) ).... hehe Jacek też się całkiem dobrze wstawił ... a najśmieszniejsze było w tym to, że obaj wołaliśmy imie tej samej kobiety :). Następnego dnia zamówiłem taryfę i razem z Jackiem odwieźliśmy "naszą" piękność do domu :(.
Kilka dni później dowiedziałem się od siostrzyczki, że Jacek dostał kosza po tym sylwestrze... i już wiedziałem co mam robić :) :D :lol: ... od tamtej pory codziennie rano odprowadzałem ją do szkoły, biegłem do swojej szkoły, a po lekcja biegłem spowrotem do mojej niuni :) zabierałem ją w nasze ulubione miejsca w mieście, biegałem tak całe 2 lata nauki :) :D, ale w końcu wybiegałem - jesteśmy ze sobą dopiero 17 lat :) :D :lol:

Awatar użytkownika
kate
Uzależniona Beauty
Uzależniona Beauty
Posty: 1392
Rejestracja: 16 lut 2005, 00:37

Post autor: kate » 25 cze 2005, 23:30

faceci to jednak lubią biegać... :wink: (mój też trochę biegał)
a w dzisiejszych czasach dziewczyny odbierają im tę przyjemność :wink: :lol:

Awatar użytkownika
wicherek
Przyjaciel Beauty
Przyjaciel Beauty
Posty: 3419
Rejestracja: 29 maja 2005, 22:38
Kontakt:

Post autor: wicherek » 26 cze 2005, 00:15

Mój (co prawda eks), ale na początku tez biegał, a i o 1 czy 2 w nocy pół miasta potrafił przejść by mnie zobaczyć , bo akurat go coś naszło :lol: , po kilku latach to już niestety tylko go mogłam odwozić lub przywozić :? :twisted:
No a raz to tak go ta miłość uskrzydlała :wink: , że (na trzeźwo) chciał z drugiego piętra przez balkon wychodzić :shock:
Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Emocje - pierwotne i wtorne”