Post
autor: viki » 10 paź 2008, 17:06
ale moze warto od czegos zaczac? wiadomo ze sam fakt ukonczenia studiow niczego nie zapewnia. ja studiowalam i jednoczesnie pracowalam. efekt byl taki ze po ukonczeniu uczelni mialam juz kilka lat doswiadczenia. moja przyjaciolka nie pracowala i niestety miala problemy z pierwsza praca. jak z nia rozmawialam zeby moze sie gdzies zachaczyla, gdziekolwiek po to by pracowac i niech sobie szuka to ona stwierdzila ze na kasie nie siadzie, moze jakims kierownikiem by zostala... teraz studia koncza wszyscy i nie jest to zaden argumentmi powiedziano ze wola takich jak ja - bo maja mloda osobe z wyksztalceniem i jakims tam doswiadczeniem. jak widze czasem jak przychodza do firmy ludzie po studiach i wydaje im sie ze tylko z tego powodu musimy ich przyjac. wiadomo, ze takiej osobie mozna zaproponowac na poczatek parzenie kawy. moja kolezanka, ktora pracuje w wielkiej amerykanskiej kancelarii ma wielu takich ludzi po studiach prawniczych, ktorym sie wydaje ze na stazu beda chodzic do sadu na rozprawy lub pisac piosma procesowe. ona tez zaczynala od "przynies, pidaj, pozamiataj" stopniowo sie uczyla i teraz ma pozycja na jaka pracowala kilka lat.
nie chce nikogo urazic ale tak z grubsza wyglada chyab rzeczywistosc i to nie tylko u nas w kraju...
Kocham mój nowy biust. Szkoda, że nie poszłam na zabieg wcześniej....